Witam, ale produkcja...
Zoyka kup Fride jak dziewczyny radza, mniej inwazyjna jest bo do nosa nie wkladasz i wszystko wyciaga. Mojej codziennie rano czyszcze, wychodzi co ma wyjsc i spokoj.
Spalismy do 9, po czym mloda dostala flache, nie usnela wiec za godzine znowu wyla o flache dojac wszystko co wpadnie pod usta
usnela wiec chwila ciszy nastala. Wiewczorem wczoraj usnela o 22 z hakiem po wielkich bojach jak zwykle i 5h przerwy w jedzeniu miala a pozniej 4h wiec sie wyspalam wow!
Jutro przylatuje brat mm, w nocy, ma u nas spac, a pozniej w sobote rano na swoje, przy czym gosc jest bez kasy calkowicie, bez jakichkolwiek rzeczy, wiec musze mu dac posciel i wszystko co mozliwe...eh. Snuje obawy, ze namiesza sie w naszym zyciu, ale pocieszam sie, ze do PL zmykam i pierdziele wszystko ;-) Jeszcze chwilka...
A za kilka dni przylatuje moja mama na 4 dni tylko ale idziemy na koncert i juz sie ciesze...choc martwie sie, ze mama sobie nie poradzi z dwojka..szczegolnie z uspieniem Mićki:/
Katrina jestes cierpliwa i nie narzekasz, podziwiam! Ale moja tez idealnie (prawie, bo na drugi dzien rano) w dzien z USG sie urodzila, na termin z OM w ogole nie patrzylam, wiec moze u Ciebie na odwrot i w koncu ruszy.
Klaczku szybka akcja widze i niedlugo bedziecie sie przeprowadzac..super! I Chinol niech sie ryje w szmaty!
A ja od dzis na diecie i juz mnie nosi;-)
Zoyka kup Fride jak dziewczyny radza, mniej inwazyjna jest bo do nosa nie wkladasz i wszystko wyciaga. Mojej codziennie rano czyszcze, wychodzi co ma wyjsc i spokoj.
Spalismy do 9, po czym mloda dostala flache, nie usnela wiec za godzine znowu wyla o flache dojac wszystko co wpadnie pod usta
Jutro przylatuje brat mm, w nocy, ma u nas spac, a pozniej w sobote rano na swoje, przy czym gosc jest bez kasy calkowicie, bez jakichkolwiek rzeczy, wiec musze mu dac posciel i wszystko co mozliwe...eh. Snuje obawy, ze namiesza sie w naszym zyciu, ale pocieszam sie, ze do PL zmykam i pierdziele wszystko ;-) Jeszcze chwilka...
A za kilka dni przylatuje moja mama na 4 dni tylko ale idziemy na koncert i juz sie ciesze...choc martwie sie, ze mama sobie nie poradzi z dwojka..szczegolnie z uspieniem Mićki:/
Katrina jestes cierpliwa i nie narzekasz, podziwiam! Ale moja tez idealnie (prawie, bo na drugi dzien rano) w dzien z USG sie urodzila, na termin z OM w ogole nie patrzylam, wiec moze u Ciebie na odwrot i w koncu ruszy.
Klaczku szybka akcja widze i niedlugo bedziecie sie przeprowadzac..super! I Chinol niech sie ryje w szmaty!
A ja od dzis na diecie i juz mnie nosi;-)
mała na razie do wytrzymania, chociaz tak ogólnie od rana jest strasznie niedobra, nie da sie odłożyć do samodzielnej zabawy
- jak sama jestem, a muszę coś porobić, to trzeba sobie radzić;-) ) nie przydarzyło mi się, żeby się zakrztusiła, prędzej flipsem mało się nie udławiła, bo odłamała spory kawałe i połykała, ale odruch wymiotny jej się wtedy włącza, flips wraca do paszczy i można go żuć dalej...boziuuuu ...zaczynam sobie przypominać jak to było...umorusane, łobrzygane mordki, rączki, ubranka, krzesełka, wóżki..łolaboga...i to wszystko żem se na starość zgotowała
:-
Zrobiłabym tak samo, jak same się cenić nie będziemy to nikt nas nie będzie cenił;-), trzymam kciukasy. Musisz zaje..iście wyglądać w sindbadkach, ja tez lubie takie pory, nie będziesz przecież nadoopczać przy dziecku w mini i na szpilach, no nie??;-) A myslisz, że ja nie jestem zrzędliwa i zołzowata, oczywiście że jestem, tylko ja mojemu zapowiadałam od 3 lat, że jak mamy mieć dziecko to najpierw musi strawić mnie w ciąży, potem podczas siedzenia w domu i łatwo nie będzie;-)