reklama

Ciąża po 40

Mam pewną teorię co do terminu rozwiązania.... mój mąż ma z pierwszego małżeństwa 2 dzieci - córka urodziła się 4 kwietnia, syn 4 maja, to może to małe będzie z 4 czerwca?????
 
reklama
Kłaczku dlaczego zaraz lump taki masz styl i chyba taki mieć musiałaś i jak Cę poznał?Katrina no dobra niech Ci będzie ten 4 czerwca ale rozpakuj się w końcu:tak::-D.Anka && za brak zakrzepicy i ucałuj dobrych ludzi co Ci tak raz dwa wizytę załatwili.My wróciliśmy z cmentarza akurat była przerwa w padaniu deszczu,a dzisiaj dzień dziecka więc zabraliśmy ryjka Amelkę przy okazji na spacerek.Kupiłam kwiaty już nic więcej tylko modlitwa i znicz nam zostało:-(
 
Katrina, fajna teoria, fajna...
Azula, gorzej! Kiedy Rajmund mnie poznal, nie dosc ze latalam w jeansach, trampkach i za duzych swetrach, to jeszcze wlosy wlasnie mi odrastaly po zgoleniu na lyso i mialy ze 3mm dlugosci. Jego pierwsze slowa "na wizji" brzmialy: "Ty naprawde jestes lysa!:szok:" :-D:-D Rajmund kompletnie nie zwraca uwagi na ciuchy, jego zestaw to jeansy, koszulka, koszula flanelowa i - jesli zimno - polarek. Podejrzewam ze gdybym tego nie pilnowala, chodzilby we wszystkim dokad by sie nie rozlecialo. Prania pilnuje, ale jak sie gdzies cos pruje czy rozlata...
 
No właśnie Kłaczku ,a u Zoyki to inny problem ona teraz chodzi wygodnie ,a Ty chodziłaś jak piszesz jeszcze wygodniej.Więc co się dziwić chłopu jak z dnia na dzień ma nie taką kobitkę do jakiej się przyzwyczaił.Pewnie twoja nagła zmiana w eleganckie kostiumy ,szpilki i fryzjer co tydzień wzbudziły by w Rajmundzie dziwne reakcje;-).Trochę facetów znam:tak:
 
Katrina oby teoria się sprawdziła, dośc słuszna to koncepcja:-D
U mnie wszystkie dzieci mają 9 w dacie urodzin: Maciej 1990, Filip 1999 a Mateusz urodził się 9 kwietnia. Myślałam że Wanda też chwyci 9 w urodzinach, ale ona przejęła 4 dominującą w rodzinie Roberta. Pewnie dlatego że to babsko :)))
Najlepsza metoda na faceta to ubiór mieszany :-D w domu dresik a na wyjścia kostiumik z makijażem. Dzięki temu szoku nie będzie i zdziwienia po zmianie stylu :)))
Wanduś nie kaszle, nie wiem co to było. Temperatura w normie tylko kaprysi dalej. Mało dziś spała w ciągu dnia a teraz zasnęła po dwugodzinnej walce. Mam nadzieję że już pośpi spokojnie do rana tylko z przerwą na jedzenie. Też jest wymęczona i oczka miała takie zaczerwienione od niewyspania:no: Niech ten skok się skończy, bo dziecko jest zupełnie zdezorientowane.
 
Azula, zebys wiedziala! Raz jeden jedyny na przestrzeni naszego "razembycia", zdarzylo nam sie Wyjscie. To bylo wesele kolegi Rajmunda, nalezalo sie PREZENTOWAC. Mam kiecowstret, wiec zapodalam sobie czarne, szerokie spodnie, butki na polszpilce i czerwona, chinska bluzke - chodzi mi o te bluzeczki wzorowane na chinskich ludowych - material zakardowy, markowane zapiecie po skosie z przodu, lamoweczki... Bluzeczka z krotkim rekawkiem, genialnie odszyta, po prostu oryginalny, fajny ciuch. Mala, czarna torebeczka, dopasowana bizuteria, przywoita (krotka jeszcze wowczas) fryzurka... Mial mine... Ale jeszcze lepsza mial, jak kiedys zmusilam go do przymierzenia sportowej marynarki z czarnego sztruksu. mial na sobie jeansy i koszulke w takim wysyconym, ciemno morskim kolorze. Cholera... On ma czarne wlosy. Kazalam mu to przymierzyc i looknac w lustro - jakby sie nie poznal. Moj szaraczek wygladal jak milion dolcow i nawet nie marudzil jak kupilam te marynare. Zostala w Pl - szkoda bo czasem i tu przydaje sie cos lepszego... W sumie gdyby nam przyszlo jakis chrzest albo co, to nie mamy co zalozyc.
 
Moje dzidzi dzisiaj przeszczęśliwe. Od rana koleżanka była i nosiła, całowała, wyściskała, zabawiała. Potem druga przyszła i to samo. Julka w centrum uwagi była cały dzionek.
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
hełoł Matki Polki i Basiu Kobieto pracująca ...
Pierwszy dzień w pracy przeżyłam :-D
Młody też przeżył - ale skoro przeżył 2 tygodnie beze mnie to tym bardziej 7 godzin minęło mu szybko. Jakoś próbuje się odnaleźć m.in. w ilości kaw, które sie u mnie w pracy pije :-D
Zoyka Młody z rożka wskoczył od razu w spiworek i jestem z tego baaaardzo zadowolona, nie ma żadnych poduszek, kołderek. Ma zawsze ciepłe stopy i nie ma szansy sie rozkopać.
A co do stylu: czasem spodnie ale ja lubię spódnice i sukienki i to badzio. Chociaz dzieki swemu Synadłu do biegania zakładam najczęściej spodnie - na wyjścia najczętniej kiecki. Buty - baleriny choć posiadam całą gamę obcasów ... pomijam szpile zamsz czerwony i 9,5 cm :-) w ogóle mam dużo butów i torebek ... a biżu - duże i srebrne - najczęściej kupuję na giełdzie minerałów a jeszcze częsciej robi mi znajoma plastyczka. Już zapowiedziłam Synu, że ma znaleźć godną niewiastę do noszenia mej biżuterii bo jak nie to koleżanki córa dostanie...
Katrina teoria ciekawa ... zobaczymy czy na prawdzie polega.
 
No to ładnie się Jula wycisza, a mamuśka jej foty pstryka :-D Sliczna:-) Ale spryciula w tym wieku już takie przekręty na brzuch robić:shocked2::-)
Ollena mi się wydaje, że Mia się przy cycu tak wkurza bo jej pomału leci, niestety jak dzidzi poczuje butlę i łatwość z jaką mleczko przez smok się wydostaje to potem przy cycu gdzie trzeba sporo popracować jest granda:sorry2:..tak mi się wydaje

Ja uwielbiam legginsy i dłuższe koszulki, ale również dżinsy, na nogi balerinki...chociaz uwelbiam te nietwarzowe crocsy, ale jednak nie wszędzie je ubiorę:-D...ale mój stary twierdzi, że mu się podobają i że moja nóżka zgrabnie w nich wygląda:-D:-D:-D

Dziewczyny, ja nie mam czasu się zabrać za chrzciny, czas leci, a my zero organizacji, ślubu koscielnego tez nie mamy, chrzestną mamy, nie mamy chrzestnego, no i jakoś tak nie moge się pozbierać, a Patrycja już ma 7 miesięcy:no:
 
reklama
No Zoyka ,a tak się co niektórzy bać tego księdza.Mam nadzieję ,że rodzice chrzestni będą jednak ludźmi wierzącymi i w intencji waszej Julci ktoś komunię ofiaruje:tak:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry