reklama

Ciąża po 40

misia no co Ty ?

A co maja do tego dzieci z pierwszego małżeństwa ? To jakim się jest ojcem po rozstaniu z matką nie zależy od unieważnienia małżeństwa. J jest dobrym ojcem. Kocha te dzieci , jest z nimi w codziennym kontakcie, przyjeżdżają na wakacje, rozmawia z nimi o szkole, kolegach o wszystkim. I ja jestem z rozbitej rodziny, i mój ojciec tez ma nowa zonę. Poprzednia zona J ma takie jazdy ze np potrafi dzieciakowi zabrać telefon i J nie ma z nim kontaktu np tydzień. Gdy dzwoni do niej to ona odrzuca albo nie odbiera. Wtedy J jest zmuszony wysłać do niej dzielnicowego aby ja poinstruował a ona ostatnio powiedziała dzielnicowemu" nie życzę sobie kontaktów z byłym mężem , ona ma teraz nową rodzinę i nowe dziecko i niech się nimi zajmie" . Ona utrudnia kontakty ale po wizycie policjanta od razu telefon dziecku oddaje .Starszy syn wielokrotnie powtarza ze tam nie chce być i ze ucieknie. Do oddania nazwiska jej nie zmusi , i to jest bez znaczenia bo raczej w tym byłby problem dla chłopaków. Jednak unieważnić małżeństwo ma prawo jeśli są do tego przesłanki, ponieważ ma prawo do życia tak jak on chce.
Unieważnienie pierwszego małżeństwa to potrzeba Jarka a nie moja.
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
reklama
Katrina dziewczyny mają rację ,a Twoja teoria co do 4 czerwca zaczyna być jeszcze bardziej prawdopodobna bo 4 jest PEŁNIA ,a podczas pełni ponoć dzieci się rodzą i podczas nowiu jakby też ciut ich więcej rodzicielki łona opuszczają więc wszystkie tu chyba bardzo czekamy na wasz wielki dzień:tak::-).Ollena lekarka w szpitalu mówiła żeby nie przekarmić dziecka bo wtedy też nie umie zasnąć(tak jak i głodne) i jest niespokojne i marudne.Jak masz pokarm staraj się przynajmniej za dnia przystawiać małą .Ja też ryjka Amisię muszę dokarmiać bo straszny żarłacz z niej (no musi nadrobić z wagą i wzrostem i chyba szybko jej to pójdzie:-):tak:) Ale i tak głównie cycujemy:tak:.Zoyka cieszę się ,że prababcia kościelna jak to ujełaś.Przykre jest to ,że tak życie się toczy ,że tyle rozstań i potem takich związków bez ślubu kościelnego.Ale Bóg wszystko wie i wiele rozumie ,a tym bardziej wybacza.
 
azula - nie przesadzaj z tym Bogiem. Bóg moze i wie ale na tym się kończy. Lepiej niech będą rozwody i związki beż ślubu kościelnego niż obłuda "prawdziwych" katolików co to stoją w pierwszym rzędzie i niegłosowanej śpiewają w kościele.
 
Zoyka, ja tez balerinek nie moge, musze miec buta nieco bardziej zabudowanego. Jak sie ma pletwy, to w balerinkach sie nie wyglada - dosc widzialam lasek ktore w balerinach chodzily na podeszwie i 'burtach' - ohyda. Balerinki sa na male stopki.
Ollena, my do spania czytamy ksiazeczki w lozku, potem do lozeczka, karuzelka i maly spiewajac sobie do melodyjki z karuzeli w 5 minut spi. Koniecznie rytual - do sypialni, przebrac przy stlumionym juz swietle, czytamy razem w lozku, przekladam do lozeczka, daje pieluche, wlaczam karuzelke.

Karol marudzi. Wscieka sie o wszystko.:wściekła/y:
 
Zoyka zamknijmy temat wiem co czujesz i nie chcę Cię jakoś urazić po prostu lepiej by było jakby ludzie potrafili iść na kompromis i żyć ze sobą dobrze. ,a że nie potrafią.Mój M też potrafi mi zabić ćwieka i też nieraz się zastanawiam czy warto z nim być ale każde z nas potrafi ustąpić i już 25 lat jesteśmy razem.Ollena Kłaczek dobrze radzi jakiś rytuał powinien być u mnie jest kąpiel cycuś dodatkowo na koniec dopajam flaszeczką puszczam konika morskiego Fisher price i Amelka ślicznie śpi wiem ,że będą też trudniejsze noce np ząbkowanie itp ale ogólnie to Kłaczek na prawdę ma rację
 
My chyba mamy trudne dni... Karol malo ze marudny... On sie wscieka. :-( Na kolanach zle, w wozku zle, w foteliku zle, na play macie zle, jedyne co go na chwile urzadza to noszenie na rekach. Poza tym krzyk. Nawet nei placz a krzyk. Przed chwila odlozylam go na kanape, dostal histerii - typowy wrzask z trzepaniem raczkami, z "zamknieciem sie" na wszelkie slowa, proby uspokojenia. Dotarlo dopiero jak wzielam na rece i dmuchnelam w buzie. Kurde, ja swojego dziecka nie poznaje!:szok:
 
Mamy pelnych 21 tygodni dopiero... Karol urodzil sie 8 stycznia, czyli dokladnie w 1 dniu 2 tygodnia roku, teraz jest 22 tydzien roku... Faktem jest, ze od kilku dni Karol popisuje sie nowymi umiejetnosciami (jesli to ma znaczenie) - ostatnio ladnie mu sie poprawila koordynacja ruchow, manipuluje zabawkami w obu raczkach, przeklada sobie z lapki do lapki, probuje je np. "rozerwac"... Zwiekszyla sie rowniez gama wydawanych dzwiekow, pojawily nowe sylaby... Nie wiem co mu odbija, ale jest okropny. Biore pod uwage jeszcze zabki - dolne dziaslo jest nabrzmiale.

Znalazlam to:

Wytluscilam to, co sie zgadza u Karola, wrzucilam uwagi w nawiasach.
[h=4]22-26 tygodni (relacje- lek separacyjny)[/h] Okres marudzenia może zacząć się już około 23 tygodnia i trwać około 4 tygodni.(:szok:) Typowe dla tego okresu jest na przykład to, ze dziecko źle śpi i wydaje sie mieć koszmary senne, (rzuca sie w nocy) jest nieśmiałe w stosunku do obcych,(obserwuje nim sie usmiechnie, wczesniej smial sie jak leci do wszystkich) nie ma apetytu, nie chce, żeby zmieniać mu pieluchę czy ubranie. Dziecko zaczyna widzieć i rozumieć różne relacje/stosunki.

Zauważa fizyczną odległość pomiędzy przedmiotami i pomiędzy ludźmi w szczególności, odległość pomiędzy nim samym a rodzicami. Ta świadomość może być dla dziecka przerażająca.
Bardzo absorbująca i interesująca dla dziecka jest w tym okresie obserwacja położenia różnych rzeczy wobec siebie – rzeczy mogą być w sobie wzajemnie, na sobie, pod sobą itd. Dziecko zaczyna zauważać jak wpływać na rozwój wypadków, co robić żeby sie cos zadziało.(umie wlaczyc sobie zabawke) Wyłącznik światła jest super dla tego rodzaju eksperymentów!

Dziecko zaczyna zauważać, ze niektóre rzeczy/sytuacje są ze sobą związane. Np. ze klucz przekręcony w dziurce w drzwiach wejściowych oznacza, ze tata jest w domu!(to juz dawno obczail!)


Nowe umiejętności:

  • Siada samo (probuje)
  • Chwyta małe przedmioty za pomocą palca wskazującego i kciuka (dawno)
  • Umie uderzać dwoma przedmiotami o siebie trzymając je w oby dłoniach (tez juz dawno)
  • Wyjmuje zabawki ze skrzynki i wkłada je do skrzynki
  • Przenosi wzrok z jednego obrazka na drugi w książce z obrazkami (i to z zaangazowaniem! kocha czytac)
  • Obserwuje ruchy osoby, która sie dziwnie zachowuje (faktycznie! :confused2: nie zwrocilam uwagi wczesniej, ale to wydawalo mi sie normalne)
  • Patrzy uważnie na szczegóły np. na metkę przyszytą do misia
  • Naśladuje machanie raczka na pożegnanie
  • Protestuje, gdy mama czy tata wychodzi (oj, tak..)
 
Ostatnia edycja:
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry