Aniu, klaczku ja jej daje troszke tego, bo ona wiecej nie chce. 5min na cycku i sie drze, wkurza i robi sie cala czerwona... A najlepsze jest jak sciagne pokarm i daje jej z butelki moj, to mine ma taka jakbym jej niewiadomo co dawala...zanim zacznie pic to sie dlugo krzywi...musi byc roznica smakowa i to wyrazna 
Klaczku mimo, ze dawalam jej cycka 1-2 razy dziennie i ciagnela sekunde to i tak pokarm zaraz sie zbieral i jakos zanikac nie chce... a dla mnie to upierdliwe jest jednak.
Katrina chyba kupie ta kapuste jak tak dalej pojdzie. Narazie masuje zgrubienia i jest troche ulgi,
Klaczku mimo, ze dawalam jej cycka 1-2 razy dziennie i ciagnela sekunde to i tak pokarm zaraz sie zbieral i jakos zanikac nie chce... a dla mnie to upierdliwe jest jednak.
Katrina chyba kupie ta kapuste jak tak dalej pojdzie. Narazie masuje zgrubienia i jest troche ulgi,

Nie daj się
Tak sobie myślę, że gdyby nie cyc właśnie i mozliwośc dopięcia do niego mojej Paćki w ciężkiej sytuacji to dzisiejsza noc byłaby jeszcze gorsza niż była, u mnie cyc to również uspokajacz, wygaszacz emocji, usypiacz itp. itd.
? Nawet nie wiem kiedy mogłaby się podziębić skoro pilnuję uszu i ciepłych łapek, echhhh.
.Bo ja wciąż mam i też klapeczki do sukienki ale się załamię jak to tak ma długo trwać