reklama

Ciąża po 40

U nas to i w mieszkaniu w czapeczce mała jest jedynie do kąpania lma goły łepek.Lekarka powiedziała by o nią dbać bo malutka(przy wypisie ze szpitala) .M to usłyszał powypytywał się i o te czapeczki i naprawdę ciut przesadza .Przecież ona rośnie w tym tygodniu pójdę z nią na kontrolę bo wagi w domu nie mam ale czuję w rękach ,że cięższa.A jak będą upały to naprawdę można przegiąć w drugą stronę i dorobić się potówek:no: i po to te opaski chronią uszka .a nie przegrzewają za bardzo.Mam nadzieję ,że M to zrozumie przecież to też MOJA córcia:tak:I chcę dla niej jak najlepiej:-).Katrina czy to nie dziś masz rodzić?
 
reklama
Azula, nie wiem czy podmieniec, ale ta zolza ma cos nie tak z zegarkiem w d... Dzis pobudka o 5:00 - przewiniety, nakarmiony, konwersowal do 7:00. Z moimi plecami, bo przyjelam zasade ze noc jest od spania a nie zycia towarzyskiego. Wytlumacz moze malzonkowi, ze dziecko przegrzane to dziecko mniej odporne i mozna malej w ten sposob zaszkodzic - czapeczka w domu nie jest potrzebna. Karol sie w zimie urodzil, tu bylo w domu zwykle 18 stopni, nie bylo mowy o czapeczce w domu, nawet po kapieli.
Zoyka, ja pokupilam co bylo po 1 - BoboVita, Hipp, Cow&Gate... jak leci. Na sklady patrzylam potem i chwilami opadala mi szczena bo w sloiczku 4+ byla np. cebula, czekolada, zolty ser (i to wyczuwalny w smaku), sok pomaranczowy lub mandarynkowy, mango... Ryz, skrobia kukurydziana itp. zageszczacze to norma, z reszta jak Karol wciaga kaszke ryzowa, grysik, make kukurydziana, czy proso, to juz dla niego nie nowina. I tak zeby bylo pociesznie, to ostatnio dostal cos o nazwie "mango surprise", zawierajace jablko, mango i banana i patrzyl na mnie jakbym mu zabe podala bo kwasnawe bylo.:biggrin2: Sloiczek pod tytulem "cottage pie" zawiera m.in. cebule wlasnie i wolowine i Karol wciagal to jak maly odkurzacz. Uznalam ze skoro jest to nie zaszkodzi i nie zaszkodzilo, a dalo mi znac, ze moge do zupki wrzucic kawalek cebulki tez. Z pewna obawa podalam "letnia salatke owocowa" bo tam wlasnie byly mandarynki, ale weszlo i wyszlo bez komplikacji. Podobnie "pudding czekoladowo bananowy", ten wrecz wszedl spiewajaco bo slodki byl, typowo budyniowaty.
Katrina, masz to dziecie niezdecydowane....:no:

Moj koszmar wstal o 5:00.:baffled:
 
Azula moja teraz ubralam w body z krotkim,polarkowa bluze z kapturkiem i moment byla spocona z wielkim wrzaskiem zreszta. Rozebralam i sw spokoj. A Ty faktycznie mozesz przegiac w druga strone, bo z tymi uszami jest tak ze chronisz i chroisz, byle powietrze i choroba. Slyszalam od lekarzy nie raz ze choroby uszu nie biora sie z wiaterku i powietrza w wyzej wymienionych ale przegiac mozna wlasnie tym chronieniem i nabawieniem sie braku odpornosci.
 
Hełoł robotniczo :-D
Katrina co to za wygłupy :-D 04 czerwca jest jeszcze kilka godizn wiec masz wciąż szanse.
Azula dostałam opieprz od pediatry jak zobaczyła, że Młody jest w domu, w łózeczku w czapce :baffled: że za ciepło, że ciemieniucha, że potówki ... Czapke mu wkładałam tylko po myciu główki i zdejmowałam po karmieniu.
Młody dziś przeszedł samego siebie. Spał AŻ 15 minut... czekam kiedy padnie - ojciec go zabawia ale nie wiem czy da radę do 19.
 
Zasypiam :tak::tak::tak::tak:I znów zasypiam po spacerku z M i Amelką i psem do biedronki Zasypiam.Muszę do 21 wytrzymać to wykąpię Ryjka i wtedy może się położę.Katrina może 6 06 też fajna data ale może już po wszystkim:-).Jutro M ma urodziny i co ostatnio był temat prezentu dla chłopa ,a ja mu mogę dać ZERO bzykania ,a gotować i tak gotuję więc je przyzwoicie.Pieszczoty to też prawie codziennie jakieś są.A wszystko ma ,a tego czego nie ma to jest za drogie:szok:.I nie wiem co za prezent dla niego:-(
 
Ollena - po 6 tygodniach poszłam do gina swego i jak on powiedział że można tzn że można było :-) wcześniej :zawstydzona/y: działo się różnie ale "klasyka" była po 6 tygodniach.
 
Ollena, jak sie czysto zrobilo. Czyli jak przestalam krwawic, plamic i paprac - czyli wsio sie zagoilo. Nie bylam szyta, wiec z tej strony nie bylo komplikacji.

Moj potwor spi na chwile, budzi sie z rykiem, wypluwa smoczka od butelki i placze. Wlasciwie do rzuca glowa przy karmieniu z jednoczesnym wypluciem smoczka. W koncu zjada co ma zjesc, ale co sie naplacze to jego. Na rekach tez placze... Mamy w czwartek szczepienie...
 
reklama
Po całym dniu nie czuję zmęczenia a radość. Wykluczyli zakrzepicę więc teraz szukają co mi dalej jest. Malenka spokojnie zasnęła po raz pierwszy od 10 dni :))) Skończył się nam chyba skok i powinno być lepiej w domu bez krzyków i płaczu.
U nas przytulanki były pod koniec piątego tygodnia po CC kiedy wszystko przestało lecieć i się wyczyściło.
Katrina i jak u Ciebie? może już jesteś w szpitalu :))) Czekam na wieści...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry