Misia ja miałam pierwsze dziecko w wieku 22 lat, fakt kondycha lepsza, ale "głowa" do doopy, bardzo źle znosiłam uwięzienie, chciałam wychodzić, balować, szalec , a tu nie dało rady..byłam tym sfrustrowana, tym bardziej, że małżonek ówczesny wychodził kiedy chciał i na ile chciał, mając mnie w doopie. Mam porównanie i wybieram wiek teraźniejszy na posiadanie dziecka mimo wszystko. Zabawki też tak podaje mam kilka dyżurnych na cały dzień, reszta schowana w czeluściach szafy, po tygodniu, dwóch wymiana, ale i tak wkroczyła w jakis cholerny okres, że nie potrafi się żadną zająć oprócz chwilowego pomemlania gryzaka...aha zębów nadal niet

No to zabiłyście mnie tą spowiedzią, uświadomiłam sobie właśnie, że gość którego chcemy na chrzestnego raczej tego nie wykona
..co teraz??? nie mam siły do tych chrzcin wciąż


No to zabiłyście mnie tą spowiedzią, uświadomiłam sobie właśnie, że gość którego chcemy na chrzestnego raczej tego nie wykona
..co teraz??? nie mam siły do tych chrzcin wciąż
