reklama

Ciąża po 40

azula ja liczę na to, że moje dziecię używając mózgu "wyciągnie" z przynależności do kościoła to co w nim dobre, w skrócie: niech to będzie przykazanie miłości , które uważam za podstawę, to nie jest tak, że wszystko w kościele jest złe, gdybym tak uważała to nie chrzciłabym....natomiast to, że w kościele dzieje się wiele złego z łatwością może zauważyć średniointeligentny szympans. Dodam jeszcze że ja bardzo szanuję wszystkich wierzących , praktykujących itd. Jeżeli tylko dają wyraz swojej wiary w życiu codziennym i przekłada sie to na ogólnie pojęte dobro, to na prawdę bardzo mocno ich szanuję:tak:

Edit : Zoyka , a przyjmujesz księdza jak chodzi po kolędzie?? Ja nie, nie mam ochoty gadać z obcym facetem o "dupie maryni", to czy w moim domu jest bóg to nie do końca zależy od tego czy pochlapie mi ściany wodą święconą ;) wytłumaczy mi to ktoś sensownie po co wogóle jest to chodzenie po kolędzie????
 
Ostatnia edycja:
reklama
Zoyka czy ja Ci mówię co masz robić nie sama stwierdziłaś ,że dziecko kiedyś wybierze (moim zdaniem to twoje stwierdzenie to właśnie dobry wybór).To jakiś ksiądz nie chce wydać zaświadczenia ,a nie ja i ja go popieram dlaczego bo należę do tego kościoła gdzie 95% księży tego świstka nie podpisze ,a te 5 % to dla mnie właśnie "obłuda".A po co masz należeć do tego wstrętnego ,obłudnego kościoła i jeszcze w to bagno wciągać chcesz dziecko.O grzechach kościoła to ja bardzo dużo wiem i historię bardzo dobrze znam i wiem o kochankach nie tylko biskupów ale i papieży i o paleniu czarownic i o rozpasaniu i zbrodniach ale kościół to nie instytucja to ludzie tacy jak Ty i ja i to nasze grzechy piszą historię kościoła.IMajuska wcale nie trzeba być katolikiem by praktykować miłość
 
Ostatnia edycja:
Edit : Zoyka , a przyjmujesz księdza jak chodzi po kolędzie?? Ja nie, nie mam ochoty gadać z obcym facetem o "dupie maryni", to czy w moim domu jest bóg to nie do końca zależy od tego czy pochlapie mi ściany wodą święconą ;) wytłumaczy mi to ktoś sensownie po co wogóle jest to chodzenie po kolędzie????

Przyjmuję. Oni raczej nie gadają. Nie mają czasu. Odhaczą ,ze byli, zaznacza gdzie pracujemy, co się zmieniło i wychodzą. Przyjmuję właśnie z powodu tej obłudy aby nie było problemów. Od kiedy pooglądałam programy na Discovery o kościele nie daję na tacę. Sa katolicy ( to ci wszyscy co to stoją w pierwszym rzędzie ( moherowe obłudne berety)a potem piją, nawalają zony, zaniedbują dzieci) i są chrześcijanie (to Ci którzy wiarę , szacunek maja w sercu).

Chodzenie po kolędzie jest po to aby Kościół zbierał jak najwięcej informacji o jego członkach. To największa baza i najwięksi konfidenci . Niestety.
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
Zoyka czy ja Ci mówię co masz robić nie sama stwierdziłaś ,że dziecko kiedyś wybierze (moim zdaniem to twoje stwierdzenie to właśnie dobry wybór).To jakiś ksiądz nie chce wydać zaświadczenia ,a nie ja i ja go popieram dlaczego bo należę do tego kościoła gdzie 95% księży tego świstka nie podpisze ,a te 5 % to dla mnie właśnie "obłuda".A po co masz należeć do tego wstrętnego ,obłudnego kościoła i jeszcze w to bagno wciągać chcesz dziecko.O grzechach kościoła to ja bardzo dużo wiem i historię bardzo dobrze znam i wiem o kochankach nie tylko biskupów ale i papieży i o paleniu czarownic i o rozpasaniu i zbrodniach ale kościół to nie instytucja to ludzie tacy jak Ty i ja i to nasze grzechy piszą historię kościoła.IMajuska wcale nie trzeba być katolikiem by praktykować miłość

Historię kościoła napisały grzechy kościoła czyli księży.
 
A księża to nie ludzie?Być może w rodzinach bez wiary i w pogardzie dla nauki Jezusa byli wychowywani.Zoyka ja pomodlę się za Ciebie i o zgodę pytać się nie będę na szczęście nie muszę.Wiem ,że jesteś super babką i tylko jakieś złe doświadczenia tak na Ciebie wpłynęły.Ja kiedyś też trochę się złościłam i miałam podobne zdanie do twojego i pamiętaj ja Cię nie osądzam bo też będę sądzona.
 
Tak azula nie trzeba być katolikiem wiem, ale ja akurat zawsze miałam styczność z kościołem katolickim i to z jego nauk czerpię ( jednak nie ślepo wszystko ), bo je najlepiej znam, wystarcza mi to do szczęścia, nie poszukuję ... a to, że nie jestem wzorcowym wiernym to wiem, ale to juz będą mnie sądzić po śmierci;-)
 
A księża to nie ludzie?Być może w rodzinach bez wiary i w pogardzie dla nauki Jezusa byli wychowywani.Zoyka ja pomodlę się za Ciebie i o zgodę pytać się nie będę na szczęście nie muszę.Wiem ,że jesteś super babką i tylko jakieś złe doświadczenia tak na Ciebie wpłynęły.Ja kiedyś też trochę się złościłam i miałam podobne zdanie do twojego i pamiętaj ja Cię nie osądzam bo też będę sądzona.


azula - pomódl się za mnie .Wiara nie ma tu nic do tego co napisałam o kościele i księżach. Wiara i modlitwa to jedno a kościół i księża to drugie.
 
Ja jeszcze tylko jedno zdanie na poprzedni temat niestety też według kościoła będę grzeszyć i zdaję sobie sprawę,że rozgrzeszenia mogę nie dostać.Chodzi o antykoncepcję nie do końca z nauką kościoła w tej kwestji się zgadzam ale to też grubsza dyskusja.Dziś już wyjątkowo późno bo Amelka dokucza ale myślę ,że już zaśnie więc dobranoc.
 
reklama
[h=2]Co to jest kryzys ósmego miesiąca?[/h] Nic innego, jak ewidentny i wręcz namacalny dowód na to, że dziecko rozwija się prawidłowo ruchowo, emocjonalnie, społecznie i zaczyna być odrębną „samo stanowiącą" istotą. Czyli, jednym słowem, cała ta rewolucja to efekt tzw. skoku rozwojowego.

[h=2]Dziecko w wieku 8 miesięcy[/h] Bez mamy ani rusz. Mama to bezpieczna oaza i źródło wszelkiej szczęśliwości. A skoro już samo potrafi się od niej oddalić to, co będzie, gdy ona odejdzie? Ano będzie tragedia, bo niestety nasz niemowlak nie rozumie jeszcze, że gdy mama idzie do łazienki, to nie rozwieje się jak kamfora. Nie wie, co to upływ czasu, więc tłumaczenie - za 10 minut jestem - jest bezcelowe.

Majuska - czyli luzik. Na pocieszenie : mnie tez to czeka :szok:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry