Zoyka, tu jest zadupie w kazdym aspekcie.
Misia, jak nie masz lokomocji, to 6,5km staje sie nieskonczonoscia. Wez sobie zafunduj spacerek do marketu na zakupki - 13km + owe zakupy. Z wozkiem dzieciecym... Podziekowal.
Podjechalismy do Keadby. No wyglada niezle, poza tym ze koszmarny plot z desek w poprzek, szczelny coby przypadkiem promyk slonca nie przelecial. Ale dziurawy (polamany) miejscami, wiec zapuscilismy nieco zurawia. Podoba mi sie to co widzialam. Na tyle ze wyslalam maila do posrednika, z prosba o wiecej szczegolow i umowienie sie na obejrzenie wnetrza. Dom jest zamieszkany w tej chwili, w oranzerii bawily sie dzieciaki.

Misia, jak nie masz lokomocji, to 6,5km staje sie nieskonczonoscia. Wez sobie zafunduj spacerek do marketu na zakupki - 13km + owe zakupy. Z wozkiem dzieciecym... Podziekowal.
Podjechalismy do Keadby. No wyglada niezle, poza tym ze koszmarny plot z desek w poprzek, szczelny coby przypadkiem promyk slonca nie przelecial. Ale dziurawy (polamany) miejscami, wiec zapuscilismy nieco zurawia. Podoba mi sie to co widzialam. Na tyle ze wyslalam maila do posrednika, z prosba o wiecej szczegolow i umowienie sie na obejrzenie wnetrza. Dom jest zamieszkany w tej chwili, w oranzerii bawily sie dzieciaki.