zjola
Do 4 razy sztuka...?
Bunny - ja po zabiegach krwawiłam tylko jeden dzień. Musisz wziąć pod uwagę, że to krwawienie pochodzi tylko z resztek endometrium, które praktycznie w całości zostało usunięte podczas zabiegu i ewentualnych ranek spowodowanych narzędziami chirurgicznymi. Podczas @ złuszcza się całe a w tym przypadku prawie nic z niego nie zostało. Okres możesz dostać po 4 a nawet 6 lub 8 tygodniach. Zależy jak szybko twój organizm powróci do normy i jak szybko odbuduje endometrium. To tyle wykładu. Myślę, że pomogłam.
Doczytałam, żeś biegała z małym. Chcesz w pupę?
As - kciuki zaciśnięte &&&. Musi być dobrze do jasnej anielki!
Czarna - ale od przybytku głowa nie boli
Mycha - każda z nas ma podobne odczucia. Nie wiadomo jednak, czy wina nie leży po stronie naszych mężów. Ja na przykład mam dziecko z pierwszym mężem a z drugim mamy kłopoty. Ja mam cykle regularne i zachodzę w ciążę tylko wtedy gdy mój M bierze leki na polepszenie parametrów nasienia. Teraz badaliśmy kariotypy. Za miesiąc dowiemy się czy coś nie gra i u kogo. Nasi mężowie zresztą, wcale nie mają ochoty wymieniać nas na lepszy model. Czasami można spróbować się leczyć, można próbować in vitro, zostaje jeszcze adopcja a mój M na przykład stwierdził, że najwyżej nie będzie miał potomstwa i widać tak miało być. Teraz dla ciebie to trudne ale uszy do góry.
Doczytałam, żeś biegała z małym. Chcesz w pupę?
As - kciuki zaciśnięte &&&. Musi być dobrze do jasnej anielki!
Czarna - ale od przybytku głowa nie boli

Mycha - każda z nas ma podobne odczucia. Nie wiadomo jednak, czy wina nie leży po stronie naszych mężów. Ja na przykład mam dziecko z pierwszym mężem a z drugim mamy kłopoty. Ja mam cykle regularne i zachodzę w ciążę tylko wtedy gdy mój M bierze leki na polepszenie parametrów nasienia. Teraz badaliśmy kariotypy. Za miesiąc dowiemy się czy coś nie gra i u kogo. Nasi mężowie zresztą, wcale nie mają ochoty wymieniać nas na lepszy model. Czasami można spróbować się leczyć, można próbować in vitro, zostaje jeszcze adopcja a mój M na przykład stwierdził, że najwyżej nie będzie miał potomstwa i widać tak miało być. Teraz dla ciebie to trudne ale uszy do góry.



oj ciezko było, miałam wyrzuty sumienia....
zneca sie to moje dziecko nad mamusia, ale przezyje, oby zdrowo sie rozwijalo i nic na koniec nie nawiwijalo :-)