As 76
truskawkowa mama
Ilonka jak masz małą dawkę to ja też bym nie odstawiała.Dopiero teraz doczytałam...
Lepiej więcej nieco ,niż za mało.
Ciąża jest jeszcze za mała moim zdaniem ,by tak manewrować hormonami,ale to moje tylko zdanie.
Ja niby mam poziomy dobre ,a kazał mi brać ,bo macica za mało się rozpulchnia i ciągnie brzuch dlatego.
Teraz po Luteinie jest znacznie lepiej.
Nie czuję takiego "kamienia" w brzuchu
Lepiej więcej nieco ,niż za mało.
Ciąża jest jeszcze za mała moim zdaniem ,by tak manewrować hormonami,ale to moje tylko zdanie.
Ja niby mam poziomy dobre ,a kazał mi brać ,bo macica za mało się rozpulchnia i ciągnie brzuch dlatego.
Teraz po Luteinie jest znacznie lepiej.
Nie czuję takiego "kamienia" w brzuchu
a co do hormonów to lekarze wg mnie przynajmniej ci z ktorymi mialam doczynienia (a kilku ich bylo) nie maja wyobrazni jesli chodzi o dawkowanie, nie wiem jak dziewczynki w Waszym wypadku ale ja nawet nie miałam robionych badań określajacy poziom hormonów a łykałam te leki jak szalona.... a tak naprawde to teraz znowu biore luteine, bo mi moja gin kazała tak zeby przygotowac organizm...zobaczymy mam nadzieje ze bedzie ok.
Staram sie kontrolowac wage bo startowalam z bardzo wysokiego poziomu 94,7 - troche wstyd, co nie? Ciesze sie ze udalo mi sie troche temat okielznac i w ciagu ostatnich 2 i pol tygodnia nic nie przybylo - nie powinnam przytyc bo to oznacza calkiem spore problemy z cc wlacznie, a ja chce rodzic naturalnie.