witam.
prija0 kochana martwiłam sie o ciebie...wiesz,ze jestes mi szczegolnie bliska,bo prawie na tym samym etapie zaciazyłysmy...wiem,ze jest ci ciezko...pamietam jeszcze niestety ten bol...ale moze zagladaj do nas czesciej,pisz jak sie czujesz itd???? moze bedzie łatwiej...nowe dziewczyny udzielaja sie codziennie i jakos,jakos zyja dalej niektore mysla juz o kolejnych starankach...co do czerwca to nie jest długo...zleci...i bedziemy czekac az nam napiszesz o dwoch kreskach...a robilas juz jakies badania???? moze zacznij w nastepnej ciazy brac clexane???? duzo dziewczyn tutaj po zazwyczaj dwoch poronieniach zaczyna dzialac z clexane i acard włacznie ze mna...ja codziennie robie sobie zastrzyki z mnijeszym badz wiekszym skutkiem siniakowym,ale co tam skoro ten lek ratuje zycie mojemu malenstwu to moge byc cała w siniakach...mimo mojego suwaczka strach jest nadal bardzo duzy...tak duzy,ze az czasami mnie to przeraza,ze mozna az tak sie bac...pozdrawiam cie i pisz czesciej.
kwiatuszek23,a moze to jednak fasolka???? ja przed zrobieniem testu tez plamilam i tez bolał mnie brzuch jak na @ i jednak 2 kreski byly.moze i u ciebie cos tam sie dzieje??? nasz organizm jest tak dziwnie skonstruowany,ze nigdy z niczym nie mamy pewnosci.a juz tym bardziej jak bardzo czegos chcemy.
plenitude znam to uczucie takiej innosci.moja mama po tych dwoch stratach tez wciaz zadawala sobie i mnie pytanie jak to mozliwe przeciez w naszej rodzinie nigdy nie bylo problemow,ona urodzila troje dzieci itd...i tez zawsze mowilam,ze czarna owca pod wzgledem zdrowotnym w rodzinie tez sie musi znalezc...ale moze nie jest az tak zle??? moze wystarczy poszukac dobrego lekarza,ktory sie toba zajmie,porobic badania,pobrac leki???
gatto jem jem moj maz twierdzi,ze lepiej mnie ubierac niz zywic

ale ja nie jestem tego zdania tym bardziej teraz

fajnie,ze juz sie urzadzacie.bardzo lubie taki etap.my tez bysmy chcieli cos zmienic w mieszkanku,ale wynajmujemy i niestety nie predzej postaramy sie o cos swojego jak za jakies 5 lat

:-(
bett ja mam 25go usg połowkowe i myslisz,ze nie chciala bym tego przyspieszyc????? kurde juz rwe włosy z głowy i dni mi sie duza,ale nie robmy zamieszania i czekajmy na swoja kolej...a co do sukni to mam typ taki,zeby byla skromna...nie taka balowa,bardziej stonowana z atłasu badz satyny,bez zadnych tiulow zbednych pierdól...lubie takie eleganckie suknie,skromne.wlasnie a jak urodze dzidziola to chyba w przyszlym roku juz w białej nie bede mogla isc do slubu ptawda??? chociaz z tym to roznie,bo np w pazdzierniuku bylismy na weselu kuzynki meza i mimo,ze juz ma roczna core szla w bialej sukni i z welonem

ku zgorszeniu niektorych zgromadzonych...
zem siem rozpisała

u nas pogoda paskudna...w nocy zaczeło lać,teraz od kilku godzin juz nie pada,ale zachmurzenie duze...dobrze,ze chociaz ciepło jest...wczoraj znowu mialam chwile grozy,bo bardzo mnie kłuło podbrzusze na srodku i musialam dwie nospy zjesc...

ehhh...a dzis od rana przytulanie z kibelkiem...