• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Ciąża Po Poronieniu

Basiu żeby tak się dało wyłączyć to myślenie o zajściu w ciążę to bardzo wiele par nie miałoby przez blokady psychiczne problemów z poczęciem maleństwa :zawstydzona/y: Niestety szczególnie my Aniołkowe mamusie chcemy zapełnić tą pustkę po poronieniu kolejnym maleńkim serduszkiem! W głowie kłębi się tysiące myśli!! Trzymam bardzo mocno za Ciebie kciuki!!!!!!
 
reklama
Majra, niekoniecznie. Moje dzieciaki albo rodzily sie z waga powyzej 4kg, albo - jesli rodzily sie w normalnej wadze - rosly sobie jak Bozia kazala, nie przyczyniajac fachowcom od dzieci powodow do krecenia glowa. Karol robi sobie jakies jaja z nas wszystkich.:-D

Martussia, mierzenie temperatury, jesli wykres pozwala sie polapac co i jak, daje mozliwosc "celowania", a drugiej strony jednak w jakis sposob wywiera presje. Po prostu chce sie juz, liczy sie dni, wpatruje w te punkciki i cala krzywa... Z doswiadczenia wiem ze im bardziej sie chce tym gorzej to wychodzi i w ciaze zachodzilam przewaznie jak presja odpuszczala. Stad moje twierdzenie ze lepiej isc na spontan, cieszyc sie soba, bawic, znajdowac w grze cial przyjemnosc bez myslenia o dziecku. Sama w akcie desperacji siegnelam po termometr i co? I wykres smieszny a dziecko jak maly slon.:-D To wylaczenie myslenia jest cholernie trudne, w porywach do niemozliwe, ale mozna sobie znalezc cos, co nas wciagnie i zepchnie mysl o dziecku nieco do "kata glowy".
 
Kłaczek zgadzam się z Tobą w 100000 % Mierzenie tempki, obserwacja śluzu pozbawia nas spontaniczności i do końca cieszeniem się seksem! Przecież seks to nie tylko prokreacja :-) Ja mierzyłam tempke jeden cykl- ten właśnie zaciążony- gdyż poprzedni wydawało mi się być bezowulacyjny (brak jakichkolwiek objawow ktore zawsze mialam). I przeżyłam szok gdy zobaczyłam, że dopiero w 25 dniu cyklu mam owulkę!!! :szok: Nie nastawiałam się strasznie mocno na dziecko choć bardzo chciałam, jednak moje mierzenie temperatury było dla informacji czy w tym cyklu owulka wystąpiła :-) No i wystąpiła z owocnym obecnie Aniołkowym skutkiem!
Od zawsze byłam i będę za spontanicznym seksem, który przynosi radość i przyjemność, a nie kochanie się tylko wtedy gdy zauważymy śluz o konsystencji białka kurzego! Także dziewczyny te które już mogą- cieszcie się seksem, a Bóg na pewno obdarzy nas maleństwami! :-D
 
Ostatnia edycja:
Jak to moj gin w PL mawial: "Uzywaj mezczyzny swego regularnie a niebawem sie spotkamy.":-D

Co prawda to fakt!! Ja zaczelam mierzyc temperature, ale juz mi sie nie chce, hehehehe :)

Do_ti wyczytalam, ze dziewczynka!!! Gratulki!!! bedzie na roziowo:tak:

Bett, chwala niebu, ze nie krwawisz, odpoczywaj i bedzie dobrze!

Kobietka ciesze sie, ze lekarz ok i wizyta poszla dobrze, choc myslalam, ze da ci zielone swiatlo wczesniej:eek:

Basia witaj po przerwie....czemu ty sie tak kobieto wszystkim niecierpliwisz???? Spokojnie, poczekaj i zobaczysz co bedzie. Ten cykl mogl byc bardzo dziwny i wszystko moze sie zdarzyc. Nie nakrecaj sie za bardzo, zebys sie pozniej nie rozczarowala. Zycze cierpliwosci i dwoch kresek!!!!:tak:

Karola jedz, jedz, zeby mala/maly rosl:happy:

Ja jestem zdechla, tyle sie dzis najezdzilismy, napracowalismy, zeby usystematyzowac choc troche..... Sypialnia jest suuuuper i juz nie moge sie doczekac konca @ :) hehehe
Pozdrawiam Was wszystkie Babolki!!!
 
Witam wieczornie
biggrin.gif

do_ti dzieki kochana za podpowiedź, może rzeczywiście coś z ciśnieniem, jestem z reguły niksociśnieniowcem 90/60 mam przy każdym pomiarze :-D, ale jutro poszukam jakiegoś ciśnieniomierza i zobaczę co tam na nim wyjdzie, warto go w domu mieć.
basiu życzę pięknych dwóch kreseczek, pamiętam jak pierwszy raz zobaczyłam swoje dwie kreseczki, nigdy w życiu moje serce nie biło w taki sposób, waliło jak młot, słyszałam je w uszach, prawie zaczęłam unosić się z radości nad podłogą.. Takie tam wspomnienia mi się przyplątały :zawstydzona/y:
ja też pamiętam jak zaczęłam mierzyć tempkę, badać śluz i szyjkę, kupiłam testy owu, niestety lekarz wybił mi to wszystko z głowy gdy w pozytywnym dniu testu owu (2 mocne krechy) pokazał mi na monitoringu, że to wszystko u mnie pic na wodę, na jajnikach były pęcherzyki wielkości 5 mm w ilości ok 10 szt.. Fajnie macie kobietki, że możecie podglądać swoje organizmy, mnie mój tak kołuje, że szok, czasem frustruje mnie to okropnie, dlaczego to ja mam takie zaburzenia, cała rodzina zdrowa, płodna, po dwoje - troje dzieci, młodszy brat już roczny syn, a ja nic. Nawet moja mama nie rozumie skąd się to u mnie wzięło. No cóż, zawsze odpowiadam "entliczek, pętliczek, .... na kogo wypadnie na tego bęc.." :-(
Kupiłam sobie dziś castagnusa i zamierzam brać, prolaktyna była ok, 12 ng/ml przy normie 5,18-26,53 ng/ml, ale bez obciążenia, waham się tylko czy od jutra czy od nowego cyklu. Tonący brzytwy się chwyta.
 
Witajcie.
Od wielu dni się zbieram żeby coś napisać. Dawno mnie nie było...
Czytam Was praktycznie regularnie, ale jakoś tak nie mogłam nic napisać... Dużo nowych osób - to przykre. Wstrząsnęła mnie sytuacja Leny - strasznie mi przykro :( Trzymaj się dzielnie Kochana :*
A ja...trwam, jakoś. Biorę anty i czekam na czerwiec. W kwietniu kończę i robię miesiąc przerwy bez tabletek, a potem spróbujemy. Choć teraz troszkę spanikowałam, bo dziwnie boli mnie brzuch, miałam 2 dni brązowe plamienia takie nie wielkie, dziwnie się czuję wewnętrznie. Biorę też moje leki. I zastanawiam się czy nie weszły w jakieś interakcje. Przeszła mi przez głowę myśl o ciąży, ale...próbuję sobie tłumaczyć, że to nie możliwe. Ale te plamienia dziwne, ból brzucha jak na okres...Nie wiem co myśleć. Ale wiem, że nie teraz, nie jestem gotowa, do czerwca chciałam się przygotować, zminimalizować leki itd. A teraz...Mam nadzieję, że to fałszywy alarm.
Karola1388: Twój suwaczek ma dla mnie szczególne znaczenie, bo dzięki niemu wiem w którym ja bym była tygodniu...prawie 22tydz. Jeszcze strasznie boli, to tak idzie falami. Raz lepiej raz gorzej. Raz się blokuje całkiem.
Pozdrawiam Was wszystkie :*
 
Witam:-)
U mnie kolejny dzień plamienia... Już wysiadam psychicznie, brzuch mnie nie boli, już sama nie wiem co mam o tym myśleć... Może to przez duphaston bo brałam go w tym cyklu... Znając moje szczęście to przytrzyma mnie tak jeszcze trochę i przyjdzie @, a ja sobie nadziei narobię...
 
witam.prija0 kochana martwiłam sie o ciebie...wiesz,ze jestes mi szczegolnie bliska,bo prawie na tym samym etapie zaciazyłysmy...wiem,ze jest ci ciezko...pamietam jeszcze niestety ten bol...ale moze zagladaj do nas czesciej,pisz jak sie czujesz itd???? moze bedzie łatwiej...nowe dziewczyny udzielaja sie codziennie i jakos,jakos zyja dalej niektore mysla juz o kolejnych starankach...co do czerwca to nie jest długo...zleci...i bedziemy czekac az nam napiszesz o dwoch kreskach...a robilas juz jakies badania???? moze zacznij w nastepnej ciazy brac clexane???? duzo dziewczyn tutaj po zazwyczaj dwoch poronieniach zaczyna dzialac z clexane i acard włacznie ze mna...ja codziennie robie sobie zastrzyki z mnijeszym badz wiekszym skutkiem siniakowym,ale co tam skoro ten lek ratuje zycie mojemu malenstwu to moge byc cała w siniakach...mimo mojego suwaczka strach jest nadal bardzo duzy...tak duzy,ze az czasami mnie to przeraza,ze mozna az tak sie bac...pozdrawiam cie i pisz czesciej.kwiatuszek23,a moze to jednak fasolka???? ja przed zrobieniem testu tez plamilam i tez bolał mnie brzuch jak na @ i jednak 2 kreski byly.moze i u ciebie cos tam sie dzieje??? nasz organizm jest tak dziwnie skonstruowany,ze nigdy z niczym nie mamy pewnosci.a juz tym bardziej jak bardzo czegos chcemy.plenitude znam to uczucie takiej innosci.moja mama po tych dwoch stratach tez wciaz zadawala sobie i mnie pytanie jak to mozliwe przeciez w naszej rodzinie nigdy nie bylo problemow,ona urodzila troje dzieci itd...i tez zawsze mowilam,ze czarna owca pod wzgledem zdrowotnym w rodzinie tez sie musi znalezc...ale moze nie jest az tak zle??? moze wystarczy poszukac dobrego lekarza,ktory sie toba zajmie,porobic badania,pobrac leki???gatto jem jem moj maz twierdzi,ze lepiej mnie ubierac niz zywic:-D ale ja nie jestem tego zdania tym bardziej teraz:tak: fajnie,ze juz sie urzadzacie.bardzo lubie taki etap.my tez bysmy chcieli cos zmienic w mieszkanku,ale wynajmujemy i niestety nie predzej postaramy sie o cos swojego jak za jakies 5 lat:wściekła/y::-( bett ja mam 25go usg połowkowe i myslisz,ze nie chciala bym tego przyspieszyc????? kurde juz rwe włosy z głowy i dni mi sie duza,ale nie robmy zamieszania i czekajmy na swoja kolej...a co do sukni to mam typ taki,zeby byla skromna...nie taka balowa,bardziej stonowana z atłasu badz satyny,bez zadnych tiulow zbednych pierdól...lubie takie eleganckie suknie,skromne.wlasnie a jak urodze dzidziola to chyba w przyszlym roku juz w białej nie bede mogla isc do slubu ptawda??? chociaz z tym to roznie,bo np w pazdzierniuku bylismy na weselu kuzynki meza i mimo,ze juz ma roczna core szla w bialej sukni i z welonem:szok: ku zgorszeniu niektorych zgromadzonych...:-p

zem siem rozpisała:tak: u nas pogoda paskudna...w nocy zaczeło lać,teraz od kilku godzin juz nie pada,ale zachmurzenie duze...dobrze,ze chociaz ciepło jest...wczoraj znowu mialam chwile grozy,bo bardzo mnie kłuło podbrzusze na srodku i musialam dwie nospy zjesc...:no: ehhh...a dzis od rana przytulanie z kibelkiem...
 
reklama
Witam niedzielnie. U nas znow okropna pogoda, leje i nic mi sie nie chce :(

Karola, strasznie dlugo cie mecza te mdlosci!

Prija trzymaj sie, cierpliwosci zycze i slonca w sercu!!

Tak sobie pomyslalam, ze moze dobrze by bylo oderwac sie od forum na jakis czas, ale to silniejsze ode mnie. Zaraz po wlaczeniu kompa, pierwsze co robie to zagladam tu:baffled::happy2:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry