• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Ciąża Po Poronieniu

angel nie zasmuciłaś mnie, ta historia to tylko potwierdzenie, że i lekarze się mylą, że czasem wcale nie jest tak jak się wydaje, to wspaniałe, że znaleźli to co im utrudniało zajście w upragnioną ciążę, dlatego mój lekarz na pierwszej wizycie powiedział, że nie będzie mnie niczym faszerował dopóki nie zaobserwuje jak w naturze wygląda mój cykl i badania hormonów oraz dopóki nie zobaczy seminogramu mojego męża... Żaden z poprzednich lekarzy nic takiego nie próbował mówić ani robić, dlatego monitoring mam w każdym cyklu, od tego zaczynam każdą wizytę, wchodzę, mówię "witam Panie doktorze", a w odpowiedzi słyszę, "witam Pani Moniko, zapraszam na fotel" i dopiero po badaniu omawiamy co tam wyszło. Mój mąż walczy razem ze mną, zna cały mój cykl, wie które leki na co i kiedy biorę, jaki dzień cyklu, o LUF nie chciał jednak czytać bo stwierdził, że i tak wierzy, że się uda, raz już zaszłam więc aż tak źle nie jest, optymista ;-).
Bardzo się cieszę, że jestem na naszym forum, wiele mi to daje, że mogę z Wami porozmawiać, to wyzwala dużo pozytywnej energii, rozumiemy się i jesteśmy dla siebie wsparciem, trzymam kciuki mocno za wszystkie kobietki żeby zaciążyły i szczęśliwie urodziły.
 
reklama
a ja sobie siedzę w pracy nic nie robie- tylko czytam was (pracuję w szkole średniej, i klasa maturalna zrobiła sobie wolne tydzień przed końcem roku) tralalala tralalala :-D
 
Zjola jest to jak nabradziej potrzebne żebyś przestałą sie nakręcać i czekać na II przyjdą w swoim czasie pewnie jak odpuścisz.Wiem że łatwo mi się mówi mam to samo ale zluzowałam. Niech se dzieje co ma się dziać Przytulam i łączę się w bólu z Tobą z powodu@ mi się skończyła.Mam tą samą obsesję co ty :-p
Emy Witaj słońce dobrze ze się znów odzywasz ssówak piękny mam nadzieję że clo będzie owocne
A całą resztę mamusiek aniołkowych przytulam jest Was już tyle nowych ze nie jestem Was w stanie zapamiętać.Chciałam Wam tylko powiedzieć żebyście się nie poddawały!Walczcie do końca o wasz cud.
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
plenitude i to jest wlasnie wspaniale ze wspieracie sie z mezem:-)mimo problemu jestescie w tym razem.Z tego co piszesz to masz super gina tylko sie cieszyc;-)ja ci bardzo kochana kibicuje zeby zamieszkal w twoim brzuszku maluszek:-)
 
Angel, Rajmund ma takie wstawki....:-D
Gatto, tez na to licze - obiecalam lekarce w szpitalu ze nie wroce za 9 miesiecy, ale nie powiedzialam ze nie wroce wcale. Wysylala nas do GP na ustawienie antykoncepcji - chyba myslala bidula ze KArol to "wpadka".:-D
Zjola, i koniecznie ZAWSZE splataj warkoczyk. Raz tylko pozwolilam sobie na jazde z "konskim ogonem" i nigdy wiecej - splatam i to do samego konca bo to co wiatr robi z wlosami podczas jazdy to potem masakra rozczesac. No, z "grzywka" w rozporku nie sprawdzalam.;-) A kurs instruktora to genialny pomysl. A zajmij sie czyms poza zachodzeniem w ciaze, a pewnie ze tak!
 
klaczek ale na rowerze tez mozna miec wiatr w rozporku hehehee:-):-)tylko potrzebna jest czuprynka:-p
usmialam sie jak nigdy:-D Karolek i wpadka a to dobre:szok:
 
Ostatnia edycja:
Dziękuję angel i nawzajem, owszem, gin na nfz ale lekarz inny niż wszyscy jego poprzednicy, uczepiłam się go i kropka, innego nie chcę. Mąż to istna perełka, każdej kobietce życzę żeby jej partner okazywał tyle zrozumienia i wsparcia co ja od swojego dostaję, czasem mi nawtyka od pesymistek i czarnowidzów, ale go uwielbiam za to co od siebie daje. Ostatnio nawet po mojej załamce w środę zajrzał na BB i czytał nasz wątek, potem mi powiedział, że tak dużo nas jest, że to takie smutne, że aż tyle.
Ja też poszłam na kurs prawka B, żeby nie myśleć o zachodzeniu w ciąże, prawko już mam a ciążę krótko też miałam, szukam teraz innego zajęcia żeby nie myśleć.
 
plenitude najlepiej nie myslec wiem bo juz to przerabialam,ale jak to my babki jak juz sie na cos upszemy to koniec..:-D
my jak zdecydowalismy ze chcemy drugie to nie uwazalismy, czysty spontan zaszlam nawet bylam w szoku ze tak szybko.Niestety stracilam moja mala istotke ktora zdazylam pokochac przez tak krotka chwile:-(a teraz juz sie nakrecilam i robi sie szalenstwo w mojej glowie:tak:tym bardziej ze mam do niczego cykle bo nieregularne wiec sama nie wiem kiedy owulka i wogole...teraz juz odpuszczam zobaczymy jak bedzie :-)
 
angel łatwo się mówi a trudniej zrobić:-), ja też czasem mam wrażenie, ze to szaleństwo, na siłę staram się nie myśleć. Pewnie jak odpuścisz to zajdziesz :tak: a więc trzymam kciuki. Lecę gotować obiad bo już strasznie późna godzina.
Pozdrawiam
 
reklama
Angel, w tym kraju kobiety 40+ nie rodza dzieci. No, chyba ze im sie w ogole prokreacja spoznila, ale jak sie juz ma odchowane dzieci, to... Antykoncepcja jest za free i do woli, a jak sie trafi wpadka, to zabiegi na zyczenie sa bodaj do 26 tygodnia wiec jest czas zeby "cos z tym zrobic". Poniewaz ja mam dorosle juz dzieci, to bylam takim troche ewenementem na porodowce i pewnie sie pani dr wydawalo ze ma przed soba ofiare nietrafionych pigulek, w dodatku z kiepskim refleksem.:-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry