enya81
Fanka BB :)
Gratuluje!!!!!!!!!!!!!!
enya LUF a PCO to zupelnie inne syndromy. PCO powoduje brak owulacji lub jej zaburzenia zwiazane z wytworzeniem i wzrostem pecherzyka, przy czym kazdy zatrzymany w rozwoju pecherzyk tworzy na jajniku cysty i zwyrodnienia. ktore w wiekszej ilosci utrudniaja nowym pecherzykom na przebicie przez sciany jajnika, dlatego wielu kobietom robi sie laparoskopie.
natomiast LUF (ktory rowniez moze sie zdarzyc przy PCO)jest niezwykle zadkim i trudnym do wykrycia syndromem. ktory powoduje wchlaniane sie juz wyrosnietego pecherzyka, dojzalego juz do owulacji.
wiec nie jest tak ze albo to albo to, jeden i drugi syndrom nie wykluczaja siebie nawzajem
Emy mądra kobieto, może Ty mi coś doradzisz....Robiłam poziomy hormonow w 3dc i LH wyszło u mnie 2, a FSH-8 czyli mój stosunek jednego do drugiego wynosi 0,25 i jak dla mnie z całą pewnością wyklucza PCO które podejrzewano u mnie od dawna. Pije co prawda ziółka ale nie wierzę w to że tak wpłynęły na hormony, że się wszytsko nagle odwróciło....Reszta hormonów bardzo dobrze, progesteron, prolaktyna,testosteron, estriadol, FSH w robiłam na początku cyklu i kilka dni po owu - i są dobre. Teraz miałam monitoring i oprócz tych ziółek nie brałam żadnych wspomagaczy i pięknie dojrzał mi pęcherzyk i pękł koło 21-22 dc (mam 35-dniowe cykle).Wiem że nie ma co sugerować się jednym monitoringiem bo akurat ten mógł być super owulacyjny, ale poprzednio zaszłam w ciążę bez badań i wspomagaczy. Zaszłam w ciążę (dodatni wynik testu ciążowego i bety) a tu nagle jeb - HCG w dół przy czym miałam bardzo wysoki progesteron (zrobiłam razem z pierwszą betą i wynosił 98) czyli utrzymywał ciążę...Jedyne moje wytłumaczenie to jakieś wady genetyczne zarodka i błędy w podziale komórki. No ale my mamy już córkę i nie miałam z ciążą żadnych problemów...Jeszcze teraz zrobiłam badania na p/ciała antyfospolipidowe i tyle mogęzrobić....Boje się kolejnej ciąży, bo jest dużo przwdopodobieństwo że skończy sie jak dwie poprzednie...

Ostatnia edycja:
Nie stresuj się a w środę lekarz Cię na pewno uspokoi..
jeszcze sobie pomysli ze z mezem tak dzialalam