karola1388
Poprostu żyj...
anii ja to juz sie na sposob wzielam.czytam posty i jak cos mam ktorejs odpisac to otwieram sobie nowe okno na pasku i tam odrazu sobie pisze i po chwili wracam z powrotem do postow i czytam dalej.w ten sposob jestem azdej z was w stanie odpisac
ja na poczatq tez wcinałam jak szalona,ale u mnie efektow widac nie bylo,bo bardzo wymiotowałam i tak w efekcie schudłam zamiast przytyc...jedz kochana na zdrowie.enya81,a idziesz do jakiegos lekarza w sprawie tych badan genetycznych???? a nie pamietam czy ty mialas badania na zespól antyfosfolipidowy???? kłaczek jestem w szoku po tym co przeczytałam o tych zołtkach....

ja rozne rzeczy widzialam i słyszalam w swoim zyciu,ale nie takie cos...to sie w pale nie miesci...a oni ile metrow od was mieszkaja??? kuzwa to nikt z nimi nic nie moze zrobic??? ja nie jestem rasistka,ale nie przepadam za tym narodem....u nas w pln przeciez tez ich wcale nie mało...kiedys nawet pracowałam u jednego tzn byl wietnamczykiem,ale to jeden ciul...co do clexanu to pytałam ciebie,bo ty tez bralas o to do ktorego tc trzeba brac,bo pytalam gina to mi powiedzial,ze generalnie do 34,36tc,ale moje pytanie jest takie czy jesli np przestane brac w 34tc to czy nic mi sie z dzieckiem nie stanie jak tego leku juz nie bedzie??? czy sie nie udusi albo cos takiego??? i czy znowu np jak mi odtawi np w 36albo pozniej to czy przy porodzie sie nie wykrwawie,bo to przeciez krew rozrzedza,a ja jesio acard biore????jak to u ciebie wygladało???? bo moj gin niestety nie mial takiej pacjentki i opiera sie na wiedzy ksiazkowej co mnie nie uspokaja...
as witaj slonce...krew sie gotuje jak sie czyta takie rzeczy,ale na szczescie wyszłyscie z tego obie...ciesz sie coreczka i wiem,ze jestescie obie przykładem na to,ze cuda sie zdarzaja
ja w nie wierze...trzymajcie sie ciepło.gatto ja duphaston brałam tak jakby na podtrzymanie jak luteine na samym poczatq jak mialam plamienia w dawce 3x1 do 16tc.takie zastosowanie było u mnie,ale wiem,ze inne dziewczyny biora tez na inne sprawy.pewnie kazda ci napisze co i jak.doti trzymam &&& za usg bedzie dobrze kochana:-) zjola no bardzo mozliwe
tyle nas tu jest ze pewnie jak czytałam jakis post to zle napisałm ehhh...norma...cała ja wiecznie nierozgarnieta
ale syna ci troche odmłodziłam a co
anulka16 ooooo ty kochana uratowałas moj honor
no dziekuje.
my wczoraj bylismy u kuzynki meza tej co ma tyle ciuszkow dla nas,ale ciuszki sa u dziadkow wiec maz bedzie po nie dzis jechał,bo sie kiedys trzeba bedzie wziasc za pranie i prasowanie tego,a nie chce czekac z tym,bo jak sie znowu zaczna upały i brzuchol tez coraz wiekszy to nie wystoje przy zelazku...zreszta ja z tych co nic na ostatnia chwile nie zostawiaja...wczoraj u nich zjedlismy chińszczyzne i mialam w nocy takie bolesci brzuszka,ze myslalam,ze umre ehhh...nigdy wiecej.widzisz kłaczku wszedzie chińszczury i człowiek sie meczy
moj maz wczoraj przeszedł kurs zapoznawania sie z dziewczecymi zabawkami.kuzynka ma 2 letnia córe ktora ma mnóóóóóóstwo zabawek i moj maz wczoraj wszystkie ogladał,sprawdzał itd i był w szoku,ze tyle tego jest
jesli chodzi u mnie o ruchy to dzis mała czuje czesciej...moze kazde dziecko ma lepsze i gorsze dni??? moze jakos pogoda tez na nia wpływa??? no nie wiem...a kochane powiedzcie mi czy polozenie łozyska na scianie przedniej moze miec jakis wpływ na to jak mocno odczuwa sie ruchy itd???
ja na poczatq tez wcinałam jak szalona,ale u mnie efektow widac nie bylo,bo bardzo wymiotowałam i tak w efekcie schudłam zamiast przytyc...jedz kochana na zdrowie.enya81,a idziesz do jakiegos lekarza w sprawie tych badan genetycznych???? a nie pamietam czy ty mialas badania na zespól antyfosfolipidowy???? kłaczek jestem w szoku po tym co przeczytałam o tych zołtkach....

ja rozne rzeczy widzialam i słyszalam w swoim zyciu,ale nie takie cos...to sie w pale nie miesci...a oni ile metrow od was mieszkaja??? kuzwa to nikt z nimi nic nie moze zrobic??? ja nie jestem rasistka,ale nie przepadam za tym narodem....u nas w pln przeciez tez ich wcale nie mało...kiedys nawet pracowałam u jednego tzn byl wietnamczykiem,ale to jeden ciul...co do clexanu to pytałam ciebie,bo ty tez bralas o to do ktorego tc trzeba brac,bo pytalam gina to mi powiedzial,ze generalnie do 34,36tc,ale moje pytanie jest takie czy jesli np przestane brac w 34tc to czy nic mi sie z dzieckiem nie stanie jak tego leku juz nie bedzie??? czy sie nie udusi albo cos takiego??? i czy znowu np jak mi odtawi np w 36albo pozniej to czy przy porodzie sie nie wykrwawie,bo to przeciez krew rozrzedza,a ja jesio acard biore????jak to u ciebie wygladało???? bo moj gin niestety nie mial takiej pacjentki i opiera sie na wiedzy ksiazkowej co mnie nie uspokaja...
as witaj slonce...krew sie gotuje jak sie czyta takie rzeczy,ale na szczescie wyszłyscie z tego obie...ciesz sie coreczka i wiem,ze jestescie obie przykładem na to,ze cuda sie zdarzaja
ja w nie wierze...trzymajcie sie ciepło.gatto ja duphaston brałam tak jakby na podtrzymanie jak luteine na samym poczatq jak mialam plamienia w dawce 3x1 do 16tc.takie zastosowanie było u mnie,ale wiem,ze inne dziewczyny biora tez na inne sprawy.pewnie kazda ci napisze co i jak.doti trzymam &&& za usg bedzie dobrze kochana:-) zjola no bardzo mozliwe
tyle nas tu jest ze pewnie jak czytałam jakis post to zle napisałm ehhh...norma...cała ja wiecznie nierozgarnieta
ale syna ci troche odmłodziłam a co
anulka16 ooooo ty kochana uratowałas moj honor
no dziekuje. my wczoraj bylismy u kuzynki meza tej co ma tyle ciuszkow dla nas,ale ciuszki sa u dziadkow wiec maz bedzie po nie dzis jechał,bo sie kiedys trzeba bedzie wziasc za pranie i prasowanie tego,a nie chce czekac z tym,bo jak sie znowu zaczna upały i brzuchol tez coraz wiekszy to nie wystoje przy zelazku...zreszta ja z tych co nic na ostatnia chwile nie zostawiaja...wczoraj u nich zjedlismy chińszczyzne i mialam w nocy takie bolesci brzuszka,ze myslalam,ze umre ehhh...nigdy wiecej.widzisz kłaczku wszedzie chińszczury i człowiek sie meczy
moj maz wczoraj przeszedł kurs zapoznawania sie z dziewczecymi zabawkami.kuzynka ma 2 letnia córe ktora ma mnóóóóóóstwo zabawek i moj maz wczoraj wszystkie ogladał,sprawdzał itd i był w szoku,ze tyle tego jest
jesli chodzi u mnie o ruchy to dzis mała czuje czesciej...moze kazde dziecko ma lepsze i gorsze dni??? moze jakos pogoda tez na nia wpływa??? no nie wiem...a kochane powiedzcie mi czy polozenie łozyska na scianie przedniej moze miec jakis wpływ na to jak mocno odczuwa sie ruchy itd???
Superek!