aniii
aaaaa Kotki dwa...
Hej Kobiety...witam się niedzielnie...jak zwykle dużo się naprodukowałyscie ale dziś sumiennie wszystko przeczytałam...czy wy tez tak macie ze jak czytacie posty to ma się ochotę wszystkim z osobna odpisać a jak przyjdzie co do czego to nie ma się głowy co, kto i o czym pisał
.wkurza mnie to strasznie...ja to z kartką powinnam siedzieć przed tym kompem
.
jutro do pracy...oczywiście szefowi jeszcze nie powiedziałam bo go nie było...zła jestem strasznie bo im dłużej to trwa tym bardziej się stresuje. może teraz się uda...
jestem pełna obaw jego reakcji...brrr.
to miłego weekendu bo pewnie znowu mi będzie cięzko po pracy czytać i pisać...jak wracam to tylko marzę o spaniu...ale siedząc znowu w domu objadłabym się na śmierć...strasznie dopisuje mi apetyt w tej ciąży...aż mnie to przeraża...
acha...i witam bardzo nowe Aniołkowe Mamy...mam nadzieję że szybko dojdziecie do siebie...przytulam.
.wkurza mnie to strasznie...ja to z kartką powinnam siedzieć przed tym kompem
.jutro do pracy...oczywiście szefowi jeszcze nie powiedziałam bo go nie było...zła jestem strasznie bo im dłużej to trwa tym bardziej się stresuje. może teraz się uda...
jestem pełna obaw jego reakcji...brrr.to miłego weekendu bo pewnie znowu mi będzie cięzko po pracy czytać i pisać...jak wracam to tylko marzę o spaniu...ale siedząc znowu w domu objadłabym się na śmierć...strasznie dopisuje mi apetyt w tej ciąży...aż mnie to przeraża...
acha...i witam bardzo nowe Aniołkowe Mamy...mam nadzieję że szybko dojdziecie do siebie...przytulam.
pogadalismy staralam sie mu jakos to wytlumaczyc i mam nadzieje ze mi sie udalo 
Scislej rzecz ujmujac, kiedy urodzily sie Bable, najstarszy mial 4 lata i miesiac (no, prawie 2 miesiace), drugi 2 lata i 8 miesiecy, cora 15 miesiecy. I w to wpadl dwupak. I mozna sie bylo pochlastac z zachwytu bo karmilam piersia, wiec nie bardzo mialam czas na co innego miedzy karmieniami, tyle ze dzieciaki mialam w miare samodzielne, wiec nawet najmlodsza, jesli miala ubranie poukladane typu rajtuzki przodem do gory a bluzka przodem w dol, to sobie radzila z ubraniem sie, sama jadla itd. No i pomagala mi bardzo moja mama bo - przyznaje - nie ogarnelabym tego mowy nie ma. Z tym ze tak jak teraz staramy sie o kolejne, tak pewna jestem ze dwojka to zaden problem. Bedziesz miala ponad poltora roku roznicy miedzy dziecmi, ja mialam miedzy pierwszymi 18 miesiecy i 2 dni - to jest spokojnie do ogarniecia, ale juz w tej chwili ucz malego samodzielnosci na ile to mozliwe. Ot, samodzielne jedzenie, moze powoli ubieranie sie - takie podstawy na miare jego mozliwosci. Pozniej bedzie Ci latwiej.