As, Kuba jak zawsze...

Bezposredni.
Kaira, cale to zamieszanie zwiazane ze "szlabanem na podsmie****ki" jak dla mnie nie mialo wymiaru awantury czy urazania kogokolwiek. Po prostu pojawila sie pewna rozbieznosc zdan i tyle. Co do watku... Dluzszy czas to nie zagladalam bo - tak jak u Ciebie - pojawil sie Karol i jakos tak nijak mi bylo tu pisac ze maly rosnie, ze sie smieje... Zeby nie drapac swiezych ran nowych mamus na tym forum. Pozniej... Kurcze, tu zaczynalam sie podnosic po pierwszym poronieniu, tu mialam kopana d... zeby sie nie lamac jak nie udalo sie po raz drugi, tu sa Dziewczyny z ktorymi laczy mnie specyficzna wiez, ta "stara gwardia" i te nowe z reszta tez, ktore wrastaja w watek. I wydaje mi sie ze w tym watku po trosze zaloba przeplata sie z nadzieja, a smierc niejako sasiaduje z cudem zycia. Jak w normalnym swiecie, gdzie slapnacymi od lez oczami patrzylysmy z niedowierzaniem na kobiety w ciazy, na dzieci w wozkach... Z jednej strony jest to zakatek w ktorym mozemy sie wyplakac, wyzalic i znalezc zrozumienie, z drugiej... wypadaloby stad spadac kiedy juz sie uda bo okazuje sie ze to juz nie miejsce dla nas. A przeciez pamietam, jak kazda ciaza na tym watku budzila nadzieje na wlasny cud, jak narodziny Gracjanka - i nie pytaj mnie czemu wlasnie Gracjan - odbily mi sie w glowie jak jakas gwiazda przewodnia, drogowskaz, swiatelko w tunelu... Rozumiem, ze wypadaloby sie stad wyniesc, skoro juz mam synka i nie jestem w ciazy, ale... Tu nadal sa "swoi".
Bett, ja tez cykor. Co do Clexane, to siniaki mialam czesto i to calkiem spore - jak sie trafilo w zylke to placek wylazil na pare cm, ale to nie jest problem.
Aniolkowa.mamo, jeszcze nieraz Cie to dopadnie - to jest dobre bo jak sie czlowiek wyryczy to mu lzej choc przez chwile. czasem trzeba.
Kobietka, nie kuksanca a festkopa. Rzuc to smierdzielstwo w cholere bo nie warto. Wiesz ile fajnych rzeczy moglabs za te kase kupic?
Agniesia, to sa ciazowe deficyty umyslowe, zwane tez wczesnopieluszkowym zapaleniem mozgu. Przewaznie mija po porodzie, choc nie zawsze.

Fajnie widziec jak Ci suwaczek zapiernicza. Nadstawiam "helena" jak radar na te fluidki - niech zasysa ile wlezie. Kurcze, mialam takie cholerne bole spojenia, ale one wlasnie sie nasilaly jak lazilam, a uspokajaly jak lezalam. Typowe. To co opisujesz to co innego. Ja bym skontrolowala.
U nas... Wkurza mnie @. Bolesna i "z sila wodospadu" - nie miewalam az tak - pokrecilo sie po porodzie jak dziadka rower. Zla jestem ze w ogole jest, mam lekkiego dolka. Juz 3 cykl kombinujemy i taka hustawka nadziei i poczucia kleski mocno mnie rozstraja. Dla higieny psychicznej wyszorowalam dzis wykladziny na parterze - klasycznie, na kolanach i szczota. Zmachalam sie jak kopidol w lutym i.. dalej mam dola.
