aniii
aaaaa Kotki dwa...
Karola zamierzałam pracować do sierpnia...może września...ale dziś stwierdzam chyba ze nie dam rady...w Kościele tak się źle czułam ze masakra...ledwo stałam, jak usiadłam to tez tak dziwnie...cały czas zawroty głowy, krew z nosa...może to przez anemie...
mam nadzieję że u Ciebie ten ból to nic poważnego...i ze ruszy po tych lekach...trzymaj się kochana...może to stawianie się brzucha to tylko takie chwilowe...
Lenka no rzeczywiscie noc wyjeta z życiorysu...dobrze że to nic poważnego...
a mnie Kochane już brzuch mało boli...boli tak jak na okres,delikatnie...myślę ze to wina rozciągajacej się macicy...brzuch mi się robi spory...jeszcze parę dni temu nic nie było widać:-)
miłej niedzieli i smacznych obiadków...
mam nadzieję że u Ciebie ten ból to nic poważnego...i ze ruszy po tych lekach...trzymaj się kochana...może to stawianie się brzucha to tylko takie chwilowe...
Lenka no rzeczywiscie noc wyjeta z życiorysu...dobrze że to nic poważnego...
a mnie Kochane już brzuch mało boli...boli tak jak na okres,delikatnie...myślę ze to wina rozciągajacej się macicy...brzuch mi się robi spory...jeszcze parę dni temu nic nie było widać:-)
miłej niedzieli i smacznych obiadków...

Rano Karol puscil co prawda uczciwego pawia, ale jestesmy wszyscy zasmarkani i mysle ze to dlatego - nalykal sie gili. Nie zamierzam powtarzac eksperymentow z lodami i jogurtem, ale... No, jeszcze tylko brakuje zeby mu ktos kielbache w reke dal.

