angel_
rośnij skarbie .... :)
kasia my tez nie cierpimy tej rozłąki ale chcemy sie czegos dorobić tym bardziej ze jest okazja a zarobki ma 5krotnie większe niz tu wiec nie ma nad czym sie zastanawiac.Tylko korzystac jak nadarzy sie okazja i odkladac pieniązki.Bo niestety u nas coraz gorzej zero perspektyw na lepsze zycie.A ciagle patrzec w portfel i sie zastanawiac czy moge to kupic,czy wystarczy mi pieniedzy do konca msc jest przygnębiające
bett dziekuje kochana daje rade czasem jest dolek ale to chwilowe
odnosnie wyjazdu na rok czy dluzej w zyciu bym sie nie zgodziła za zadne pieniadze
jak bedzie tam mu odpowiadala praca to bedzie pracowal 6tyg a zjezdzal na 2tyg.Zobaczymy jak bedzie:-)
bett dziekuje kochana daje rade czasem jest dolek ale to chwilowe
odnosnie wyjazdu na rok czy dluzej w zyciu bym sie nie zgodziła za zadne pieniadze
jak bedzie tam mu odpowiadala praca to bedzie pracowal 6tyg a zjezdzal na 2tyg.Zobaczymy jak bedzie:-)
Ostatnia edycja:
z pracą jest różnie, mężu kombinuje skąd i gdzie można jeszcze coś zrobić, ale już jakiś czas temu ustaliliśmy, że jeśli będzie trzeba, to wyjedziemy oboje dorobić, ale chcemy żyć tutaj, w naszym lesie ;-)
Mam nadzieję, że nie zbańczę przez to wszystko... A wizytancja u endokrynologa dopiero na 29 sierpnia.:-(I tak se czas leci...