elka ja też tak myslę, że jak się już podjęło walkę to do skutku, inaczej nie ma to sensu
IZW dziękuję bardzo, ja Ciebie podziwiam za Twoją siłę i wolę walki, mam nadzieję, że nie będziesz juz płakać przez nasze posty, ale taka prawda, trochę nam z tym ciężko, że tak jest, ja osobiście nie jestem zachwycona swoją innością bo natura poskąpiła mi podstawowego mechanizmu - płodności. Spróbuję z nią trochę powalczyć i nie smucić na forum

karola, lili trzymam kciuki &&&& za szczęśliwe rozpakowanie, zdrowych maluszków i łatwego porodu Wam życzę :-)
kłaczku dobrze, że wpadłaś w wir życia, mam nadzieję, że pozbędziesz się tego paskudztwa co znaleźli i znowu wrócisz do starań, Karol to oczywiście cudo, a jak czytam że "haammm" + Twoje komentarze to zwijam się ze śmiechu, fantastyczne dziecko i bardzo mądra mama
agniesia84 gratulacje, świetne chłopaki :-)
anty dzięki bardzo i nawzajem, a jak u Ciebie? Czekam na pozytywne info, że podszyta lekkim strachem, ale zaczynasz próbować dołączając do mnie i innych staraczek, czekam na Ciebie z niecierpliwością
joaro przytulam i zapalam swiatełko dla Twojego Aniołka
[*]
bett, marta życzę Wam, żeby ten strach jak najmniej Was męczył, taka długa droga a strach będzie aż do porodu i dalej tylko już troszkę inny, trzymam za Was mocno kciuki &&&&&&
kasia gratki z okazji umowy, no to teraz powinno juz pójść łatwiej i ani się obejrzysz to zobaczysz II
ewcik statystycznie możliwe jest # w każdej ciązy i krakanie lub nie nie powoduje wystąpienia tej sytuacji ani nie zwiększa ryzyka wystąpienia.. Twoje dzieciątko nie mogło żyć bo najprawdopodobniej było poważnie chore, wielowadzie, problemy chromosomalne, błędnie kopiujący się kod genetyczny z nieprawidłowej komórki.. Musisz pozwolić swojemu dziecku odejść, nie trzymać go tutaj, przeżywaj żałobę, że go nie ma, że masz nadzieję, że jest tam gdzie nie ma bólu i łez, a ta świadomość powinna Ci trochę pomóc. To nie jest Twoja wina, ze tak się stało i musisz to sobie uświadomić bo inaczej będziesz się dręczyć i nie pomożesz sobie przygotować się na następną ciążę. Tak jest jak pisała kłaczek - tylko czas, ból z czasem straci na sile choć już nie zniknie, trzeba to przeżyć, nie ma innej drogi
anilek fajnie tam masz, objadaj się serem póki możesz :-)
nisiao przykro mi, ale pamiętaj, ze nowy cykl to nowa szansa, nie żałuj że się nie udało, zajmij myśli tym, ze w nowym cyklu masz kolejną szansę, ja byłabym w 8 miesiacu, życie toczy się dalej, musimy żyć i mimo wszystko nadal walczyć
gatto pozdrowionka i dobrego samopoczucia
zjola odpoczywaj, należy Ci się, egzamin może poczekać
martussia jak wizyta?
wiki gratulki, zdrowej i nudnej ciąży :-)
emka buziaki kochana
pozdrowionka dla wszystkich dzielnych kobietek
u mnie wczoraj się okazało, ze po raz pierwszy w życiu pękł mój pęcherzyk bez zastrzyku, ten 25 mm potwór pękł, uważam, że raczej nie trafiliśmy z M w owu ze staraniami chociaż były, ale sam fakt samoistnego pęknięcia niesamowicie mnie zszokował (lekarza też).