dzięki Kochane za ciepłe słowa i wsparcie. Ja mam tak jak pisze Martussia i Loi. Pierwsza ciąża praktycznie bez problemowa tzn na początku krwawienie i szpital,ale potem super ciąża, bez żadnych chorób, mało dolegliwości. I niewiem czy będe w stanie wytrzymać psychocznie strach o maleństwo, 4 tygodnie między wizytami to będą najgorsze tygodnie. Strach czy bije serduszko, czy wszystko ok. Boje się, że nie podołam. Ale postanowiłam wykorzystać ten cykl i Bóg zdecyduje czy da mi teraz dzidzie czy w innym cyklu. Ale ciężko mi na serduchu. Na szczęście przychodzi dziś do Nas moja koleżanka ze studiów to będe mieć wieczór zajęty, jutro mam kilka zalatwień, wekend uczelnia, międzyczasie seks a potem dopiero będzie strach czy zaszłam czy nie. Wyszukiwanie objawów itp

Zgupieć idzie, ciągle jakieś rozterki.
Byłam dzisiaj na kontroli z Alusią, już na szczęście zdrowa. dostała leki na odporność i w poniedziałek wioo do przedszkola. Znowu zaczną sie wrzaski, histeria, już się boje:-(
Zjola gratuluje

ja mam egzmain na prawko w środe, podejście numer 2. Mam nadzieje, że nie trafie na takiego świnie jak ostatnio
Martussia kciuki za usg
Bett a Ty mi wyglądasz na oaze spokoju, a tu pozory mylą. Macierzyństwo jest usłane ciągłymi niepewnościami, rozterkami, strachami, ale jak dziecko zdrowe to uwierz mi wszystko wydaje się proste. Najgorzej mięc chore dziecko i ta nie moc rodzica,niewiedza jak mu pomóc.