Pleni - cholerka, jak się cieszę!!!!! Co Ty Dziewczyno musiałas przeżywać, ale już możesz być spokojna. Pamiętasz jak pisałam, że Twoja dzidźka to gra na nosach doktorkom i całkowicie się na nich wypina

A tacy pewni byli swojej diagnozy, dobrze że im nie uwierzyłaś. Głupio im teraz pewnie, że aż tak straszyli. Wierzyłaś, że będzie dobrze, my tez, ale w głębi serca wszystkie razem z Tobą się bałyśmy. Skaczesz teraz z radości?
Kłaczku- strasznie, strasznie mi przykro. Nie trać nadziei, próbuj jeszcze raz. Nie zawsze się udaje, ale może w końcu...
[*]
Loi - nie panikuj, proszę. Wiem -łatwo powiedzieć. Wiem jak Ci ciężko teraz czekac. Ale mi mój gin mówił, że przed 6 tyg nie ma sensu robić usg jesli nic się nie dzieje (tzn nie ma krwawienia), dopiero po 6 tyg. widac serduszko tak na prawie 100% przy dobrym sprzęcie. Czasem i później. Jak kobiety robią wcześniej i nie widać seduszka - denerwują się jeszcze bardziej a o niczym to nie świadczy. Ja miałam USG w 5,3 tyg i zarodka nie było widać tylko pęcherzyk żółtkowy 3mm, dopiero tydzień później był zarodeczek tyci tyci , taki płaski 3mm z serduszkiem bojącym, maleńką pulsującą kropeczką. Betę masz piękną, więc naprawdę bądż spokojna i spróbuj zająć się sutaszem i cierpliwie poczekać. Pogadaj z dzidźką, żeby jaj nie robiła i urosła
Katherina - &&&&&&&&&&&&&&&&&
Magda - spokojnie, parę cykli może potrwać zanim uciszysz tą prolaktynę. A potem - zobaczysz jak ładnie się uda. Pisałam Ci o koleżance
Enya- umknęła mi Twoja wizyta u profa. Mówił coś tej immunologii? Jakoś ją diagnozuje? Jakie badania zrobić, żeby potwierdzić tło immunologiczne niepowodzeń? Przepraszam, że tak wypytuję, ale właściwie u mnie tylko to zostało. Reszta jest OK.
Ruda - witaj !
[*]
Wszystkie ściskam, podglądam Was jak tylko moge, ale tak się rozpisałyście, że nie daję rady wszystkiego doczytać.
Wszystkim BABECZKOM ŻYCZĘ SPEŁNIENIA MARZEŃ W DNIU KOBIET!