• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Ciąża Po Poronieniu

Mamusia synka, tak, mieszkam w UK. Tu nie lyzeczkuja tylko (nie wiem jak to sie nazywa) odsysaja, ale na jedno wychodzi. W kazdym badz razie nie robia tego zawsze i na sile jak w PL i to akurat sobie cenie. Pierwszy raz poronilam w Pl i mimo ze poronienie szlo juz na calego, wyladowalam na stole. Niepotrzebna ingerencja w endometrium... Tutaj masz 3 opcje do wyboru - mozesz dac szanse naturze, przyjac Misoprostol lub isc na zabieg. Jestes dokladnie informowana o przebiegu poronienia w kazdej opcji, o ryzykach... Ja nie chcialam zabiegu. Poprzednie 2 poronienia juz sie zaczynaly, wiec poszlam na nature, tym razem przyjelam Misoprostol, ktory nie do konca zadzialal - po tabletkach dosc silnie krwawilam, ale do poronienia nie doszlo. Zgodnie z procedura wypis po 6h od przyjecia pierwszej dawki i czekanie czy sie uda, scan kontrolny ustalony za 2 tygodnie.
Dzis... Chyba poronilam bo brzuch przestal mnie tak bolec, a w tym co wylatywalo (tak, sprawdzalam) widzialam tkanki. Jesli po kilku dniach przestane zupelnie krwawic, bedzie znaczylo ze sie udalo oczyscic.
 
reklama
Kłaczku no właśnie mi lekarz powiedział,ze na tym etapie ciąży samo sie wszystko nie wyczysci i nawet jak ozstane w domu to i tak bede musiala isc do szpitala na zabieg czyszczenia macicy ale w sumie nie zaluje bo mnie ostro zlapalo w niedziele i juz mi chlupało po nogach i wszedzie gdzie stalam tam zostawiałam swoje slady wiec juz stwierdzilam ze dobrze ze mam azbieg to przestane sie juz meczyc.... jejku przez ile czlowiek musi przejsc :-(
 
Pleni, KOBIETKA NA DZIEŃ KOBIET :-D A PRZEDE WSZYSTKIM ZDROWA KOBIETKA :-D:rofl2: BARDZO, BARDZO SIĘ CIESZĘ:-D:tak: O JAKIM TRUCIU MÓWISZ? JA NIC NIE WIEM….:no:


Katherine niech rośnie&&&&&&&&&&&&&&&&&& :happy:


Loi, będzie dobrze, głowa do góry:tak:


Maggie25, mamusia synka, RudaA witajcie
[*] przykro mi...

Mamusia synka, boją się pewnie, bo nie wiedzą co powiedzieć… a jak byś się nie daj boże rozpłakała to by było… jest przykro, ale same nie wiemy jak byśmy się zachowały zanim same tego doświadczyłyśmy… pozostaje albo wybaczyć, albo powiedzieć prosto z mostu czego oczekujesz.


Enya, zdrówka &&& :happy:

Kłaczku, pozdrawiam cieplutko :happy:

Spełnienia marzeń kobietki :-)
 
RudA ja też jestem studentką i jakoś tak wyszło że nie zdążyłam się nikomu ze studiów pochwalić że jestem w ciąży, chociaż miałam na to straszną ochotę i nawet nie przyszło mi na myśl że lepiej nie bo co jeśli poronię??? wtedy nawet nie przypuszczałam że poronienia są tak częste, myślałam że to dotyczy raczej kobiet które niekoniecznie dbają o ciążę... a tu trach...:no: i mnie to spotkało, załamanie totalne... a jak wróciłam na zajęcia to już z nikim o tym nie rozmawiałam bo stwierdziłam że po pierwsze i tak nikt mnie nie zrozumie a po drugie po co wzbudzać sensację na uczelni :confused2: raczej unikałam kontaktu z resztą studentów żeby czasem nikt mnie nie zaczął wypytywać czemu jestem smutna, no i minęło teraz już nie muszę ich unikać bo wcale po mnie nie widać że mam serce złamane i roztrzaskane i czasami się posmucę w domu... więc ogólnie jest lepiej i mam nadzieję że u Ciebie i u Mamusi Synka też będzie, a tym co mówią czy myślą inni nie należy się przejmować
 
mamusia synka ty straciłaś ciążę na takim samym etapie co ja poprzednią i mi ginekolog powiedział, że szkoda, że się sam organizm nie oczyścił, bo na tym etapie, można się obyć bez ingerencji. Widać co lekarz to inna filozofia. W szpitalu od razu wzięli mnie na zabieg, nie dawali tabletek na wywołanie, nie wiem od czego to zależy.
 
Juchu ja juz mocno krwawilam wiec juz sie zaczelo i brzuch mnie bolal i plecy i tabletek nie dostalam, ja sie ciesze ze mialam zabieg bo nie wyobrazam sobie tak chodzic iles dni zeby mi po nogach chlustalo :-( w szpitalu lekarz dbal o mnie, dostalam oxy i 2 zastrzyki ketonalu i nic mnie nie bolalo i szybko na nogi stanełam :-) przynajmniej tyle, kolezanka mi opowiadala ze wiedziala ze ma ciąże obumarlą, poszła do toalety i to wszystko z niej wypadalo, ja juz wole zabieg........


Edyta a ja wychodze z zalozenia ze niektore kobiety/dziewczyny/nastolatki nie chca dzici i je maja niewiele sie starajac a te ktore chcą, chuchaja i dmuchaja dostaja kopa od losu i im sie nie udaje( oczywiscie nie uogolniam :-) )
 
Mamusia, z doswiadczeniem ktore mam teraz, powiedzialabym temu lekarzowi zeby sie puknal w czolko i to najlepiej kamiennym murem. W naturalny, nie wspomagany niczym sposob, ronilam 2 ciaze w 12 tygodniu. Poniewaz tu nie ma scanow wczesniej, po prostu ladowalam w szpitalu z powodu plamienia, darlam ryja ze chce scan bo chce wiedziec co z dzieckiem. Pierwsza z tych ciaz byla bezzarodkowa. Po stwierdzeniu tego, mialam do wyboru sposob jej zakonczenia, a poniewaz sama zaczynala "leciec", postawilam na nature. Po 2 tygodniach scan wykazal w macicy resztki tkanki ok 1,5cm wielkosci. Znow pytanie co ja chce. Musialam leciec do Pl na 2 tygodnie bo mialam skarbowke do obskoczenia - nie ma problemu, zalatwi sie po powrocie. Przez caly ten czas troche plamilam, po prostu nie chcialo sie to wyczyscic zupelnie, ciagle cos tam lekko brudzilo. PO powrocie poszlam do szpitala na Misoprostol. Podczas podawania pigulek (dowcipnie) pielegniarka wyjela mi kawalatko jakby miesa wielkosci sporego paznokcia. Reakcji na pigulki nie bylo zadnej. Na drugi dzien juz nie plamilam. Wszystko wskazuje, ze podanie pigulki zbieglo sie z samoczynna ewakuacja owej resztki.
Druga ciaze tez poronilam w 12 tygodniu. Naturalnie. Tak, w obu przypadkach silne skurcze i w obu przypadkach krwotok wymuszajacy podanie wlewu dozylnego (ale nie krwi) i posiedzenie w szpitalu kilkunastu godzin, ale dalo sie jakos. Wlasnie ze wzgledu na krwotoki, walczylam o wczesna diagnostyke i ew. terminacje w przypadku ciazy nierokujacej - jak widac slusznie.
 
kłaczek ja sie totalnie nie znam, moj lekarz mi powiedzial, ze jak zaczne w domu krwawic to mam isc do szpitala bo moge sie wykrwawic( mam problemy z krzepliwością) i tak zrobiłam, od momentu gdy dowiedziałam sie ze dzidziusiowi przestalo bic serduszko czekalam 4 dni i sie zaczęlo i poszłam na zabieg
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry