Plenitude
Witaj nasz Cudzie :)
katka czy Ty teraz masz stymulację czy bada Ci naturalny cykl? wiem, ze czujesz się zepsuta, ale dasz radę, ze stymulacja powinno się udać tylko nie wiem dlaczego Twoja gin daje Ci tak mało czasu na starania przed laparo, clo powinnaś brać 3 miesiące a nie dwa, wiem, że zdania mogą być różne ale mój gin nawet się nie zająknął o laparo tylko trzymał mnie na lekach, za pierwszym razem udało się w czwartym cyklu stymulacji. sporo jest też sukcesów w pierwszym cyklu po clo bo organizm działa taka jakby z rozpędu i kobiety zachodzą też właśnie w taki sposób.
joaro ok, skoro tak to ok :-) ale dziwią mnie te monitoringi z doskoku, powinny być pełne, od wzrostu do potwierdzenia pęknięcia bo może być tak że pęcherzyk rośnie i nic więcej się nie dzieje, a skąd to możesz wiedzieć? a jak Twój lekarz? traktuje Cię poważnie czy masz wrażenie, że nie? ja monitoring miałam u gina na nfz, byłam u niego kilka razy w miesiącu (3-5 razy) od 10 dc do potwierdzonej owulacji bądź jej braku. powiedziałam że chcę zajść w ciążę i jestem bardzo zdeterminowana, on to zrozumiał. moje koleżanki miały tak samo, monitoring najpierw i jako podstawa leczenia, bez usg nie było u niego wizyty więc myślę, że jak powiesz lekarzowi, że oczekujesz pełnego monitoringu w kilku cyklach bo przypuszczasz, że nie masz owulacji powinien potraktować Cię poważnie, ma taki obowiązek, ale jak wiemy różnie z tym bywa.
liluś ja zrobiłam test tylko dlatego, że tempka na wykresie była cały czas wyższa, czułam się ok, dopiero 5-6 tydzień szybko się męczyłam. kciuki za teścik &&&&
nisiao nie musisz przytyć, to nie jest reguła, ale apetyt warto kontrolować przy kuracji hormonalnej, ja nic nie przytyłam, waga wahała się ok 52-53 i nic więcej, teraz ważę 56 ;-)
joaro ok, skoro tak to ok :-) ale dziwią mnie te monitoringi z doskoku, powinny być pełne, od wzrostu do potwierdzenia pęknięcia bo może być tak że pęcherzyk rośnie i nic więcej się nie dzieje, a skąd to możesz wiedzieć? a jak Twój lekarz? traktuje Cię poważnie czy masz wrażenie, że nie? ja monitoring miałam u gina na nfz, byłam u niego kilka razy w miesiącu (3-5 razy) od 10 dc do potwierdzonej owulacji bądź jej braku. powiedziałam że chcę zajść w ciążę i jestem bardzo zdeterminowana, on to zrozumiał. moje koleżanki miały tak samo, monitoring najpierw i jako podstawa leczenia, bez usg nie było u niego wizyty więc myślę, że jak powiesz lekarzowi, że oczekujesz pełnego monitoringu w kilku cyklach bo przypuszczasz, że nie masz owulacji powinien potraktować Cię poważnie, ma taki obowiązek, ale jak wiemy różnie z tym bywa.
liluś ja zrobiłam test tylko dlatego, że tempka na wykresie była cały czas wyższa, czułam się ok, dopiero 5-6 tydzień szybko się męczyłam. kciuki za teścik &&&&
nisiao nie musisz przytyć, to nie jest reguła, ale apetyt warto kontrolować przy kuracji hormonalnej, ja nic nie przytyłam, waga wahała się ok 52-53 i nic więcej, teraz ważę 56 ;-)
Ostatnia edycja:
, sama się zdziwiłam
ale Ty też niczego sobie, dwójeczka też z przodu ;-) (fajnie pomarzyć o młodszych latach jak tu 3 z przodu wg metryki
) jak się czujesz?
Miałam do tej pory, no to teraz w ciąży chyba mi się nie zmniejszy, nie?
A sru! Jutro idę do pracy zanieść zwolnienie. Pogadam sobie z dziewczynami, ale wiem, że są też tam takie koleżanki, które będą patrzeć jaki mam brzuch... Masakra. Taki los jak się z samymi babami pracuje. ;-) Ale muszę trochę wyjść do ludzi, bo świruję trochę w chacie... Najbardziej doskwierają mi niedziele... Nuuuuuda... Niech ta wiosna już przyjdzie w końcu!!!!!!

Póki co i oby tak do końca czuje się ok,nic nie boli,wymioty odpuściły...Teraz wkraczam w etap: o cholera za jakieś 3,4 tyg wypadałoby juz zacząć kupować wyprawkę...