• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Ciąża Po Poronieniu

anilek a ja musze badanie powtórzyc... wyszły mi w górnych granicach nowrmy, trzymałam diete ale w tym tyg juz nie dałam rady.. poprostu słodkie same mi do gęby wchodziło, samo sie gryzło i łykało... i te LODY... powinni mi sklepy zamknąć zlodami....
A do 20 tyg to wogole mi sie jesc nie chciało... jedzenie mogło nie istniec hehs...
 
reklama
Kłaczek to Ty doświadczona mama jesteś :) Nie wiedziałam, myślałam że masz tylko Karolka i walczysz o rodzeństwo dla niego a tu się okazuje że on ma pokaźne rodzeństwo :) Super gromadka, gratuluję! :)
 
Mysiaku, poruszanie sie z duzym brzuszkiem od koniec ciazy, przypomina manewry jednostka oceaniczna - brzuszkiem celujesz jak dziobem okretu, ustalasz kurs i dajesz do przodu. No, przewracanie sie w nocy w lozku to juz teraz manewry TIR-em na parkingu.
Katka, bylo cholernie ciezko, zwlaszcza ze bylam z dziecmi sama bo malzenstwo padlo na 2 miesiace przed urodzeniem sie blizniat definitywnie. Nie polecam takiego modelu, bo cierpia na nim rowniez dzieci, ktore po prostu maja za malo uwagi mamy, ktora musi ogarnac wszystko. I zwykle nie ogarnia tak jak by chciala bo zwyczajnie nie wyrabia. Z Karolem luz - mam czas dla dziecka, mam czas na prace choc nie w pelnym wymiarze... Jedno dziecko to jak wakacje na Bahamach.;-)
Neli, bo ja walcze o rodzenstwo dla Karola. Zalezy mi na "grupie rowiesniczej" w domu. Starsze dzieci po pierwsze w wiekszosci sa w Pl, po drugie raczej nie beda sie z nim bawily w piaskownicy, a chcialabym zeby Karol mial z kim sie bawic, rozmawiajac po polsku. Jest jedynym polskim dzieckiem w okolicy.
 
Ostatnia edycja:
Pamiętam jak zaszłam w drugą ciążę to koleżanka, która parę miesięcy wcześniej urodziła gratulowała mi i tak pół żartem mówiła, że fajnie, że teraz to ja będę gruba. Powiedziałam, że naprawdę nie przeszkadza mi to - chcę być gruba, tyle miesięcy się starałam, że bycie "grubą" to naprawdę coś co mnie cieszyło. Dziwiła się bo ona do tej pory narzeka, że brzuch po ciąży jej został. Ale co z tego - ma fajnego synunia, ciąża zdrowiusieńka więc jej mówię, że to naprawdę nie powód do zmartwień. Tak, że CHCĘ MIEĆ BRZUCH MOŻE BYĆ WIELKI :-) W pierwszej ciąży miałam malutki ale teraz może być przecież inaczej, zależy jak dziecko się umiejscowi :happy2:Obym miała szansę się przekonać .

katka u mnie nic nowego: starania, wyczekiwanie, okres, rozczarowanie i tak leci... Dziś 14 dc, co ma być to będzie, nie chcę mężowi gadać, że już teraz dziś czy jutro MUSIMY to zrobić, staram się tak bardzo nie liczyć tych dni, choć oczywiście to trudne.

katherinne jak samopoczucie?
 
mysiak nie szalej z tym słodkim,bo sie doigrasz kolejnego jakiegoś zawyżonego wyniku. Do kiedy masz ponowić glukoze?Ja przed badaniem (kilka tyg temu) wpierniczałam non stop słodkie (2tyg maraton),wyniki wyszły prawie cukrzycowe ale i tak już musiałam przejść na diete:( Od kilku dni mam glukometr i badam sobie krew kilka razy dziennie-póki co wszystko jest ok,w normie,a tez czasami troszke zgrzeszę.Przez dwa tyg bede wszystko zapisywała,wyniki,godziny,co jadłam i w ten sposób dojdę do tego na co moge sobie pozwolic a na co nie;)Za jakiś czas umówię się do diabetologa i wyjdzie w praniu czy mam ta cholerna cukrzycę czy w porę zaczęłam działać,zeby jej nie mieć i nie wylądować z zastrzykami z insuliny.
anilek nic sie nie przejmuj gadaniem,niech każdy patrzy na swoja dupę i tyle.Twoja ciąża-Twoja sprawa ,ważne,że maleństwo zdrowo rosnie.Natury nie przeskoczysz-jedna ma małą piłeczkę inna duzy solidny domek dla juniorka;))))
katka mega mega buziaki kochana,dużo o Tobie myślę i trzymam cały czas kciuki za same pozytywne wieści:)))))
plenitude jak się czujesz?Udało sie troszkę zrelaksować po tych wszystkich stresach??
 
emka hihi a jak brzusio?? duzy juz??? a z wagi pewnie spadasz teraz a dietce prawda??

U mnie słodkie to odpowiedz na stres, mielismy bardzo duzo stresu ostatnio...wrecz wylam codziennie i nie mogłam sobie poradzic. Do tego doszła choroba Aski... grypa zoładkowo-jelitowa czy cos takiego, dziecie mimo tego ze duzo piła to i tak sie strasznie odwodniła.. dostalismy skierowanie do szpitala, tam nas nie przyjeli, lekarz dał zalecenia do domu, w domu z nawadnaniem był horror... juz miałam czarne mysli co bedzie dalej... Moj R był przygotowany ze spedzi z dzieckiemw szpitalu kilka dni.... oj mowie wam... jakis ciezki czas mamy ostatnio... Ale udało sie, Asia wyglada juz normalnie, choc wychudła strasznie przez ten czas... a ja zazerałam stres słodkim....

Ale juz chlebe zytni zakupiłam, odzywiam sie jzu zdrowo, słodkiegow domu brak wiec luzik... choc maez wciąż o lodach hahaha
 
mysiak ja też od kilku lat stres zajadam słodkim,kiedyś nie mogłam jeść w takich sytuacjach,chudłam a później wraz z nerwami dupa rosła;(U mnie z wagą w ciązy dośc dziwnie,bo tak jak Ty przez pierwsze miesiace schudłam,a jak zaczęłam nadganiac i wracać do zywych to po miesiącu okazało się,że czas na diete:(Tak więc wychodzi na to,że od poczatku ciązy przytyłam tylko 3kg.Raz spadek,raz nadganianie i tak wyszło. Tak czasami myślę,ze może i dobrze,ze musze pilnowac się z jedzeniem bo obawiam się,ze miałabym juz konkretna wage :-D A mój brzuch komentują w zalezności od mojego ubioru,bo raz wygląda w czymś luxnym na duzy,a jak ubiore coś obcisłego to mówią,ze taka piłeczka zgrabna...
Tak czytam o Twojej Asi-kurde dorosły ledwo co zipie jak ma jelitówke a tu takie smerfy małe też musza tak cierpieć:(Dobrze,że juz wszystko jest ok.
Chyba musze podskoczyć do sklepu,bo zjadłam wszystkie petitki:-D A na kilka dziennie sobie pozwalam:zawstydzona/y:
 
Dzieki Neta, samopoczucie spoko. Na razie poczekam z tym badaniem cukru, bo sie jak glupia obzarlam czekolada i roznymi innymi formami slodkosci, wiec wyjdzie kosmos :D ciekawe, czemu mi lekarka tego tocznia nie zlecila...
 
Katka
z hormonami mniej więcej wygląda to tak,ze prawdopodobnie mam PCOS ,PODAWAŁAM WYNIKI i dziewczyny mniej więcej próbowały wydedukować z tego,czy jest ok czy nie.Narazie czekam na @ no i potem do gin z tymi wynikami.Trzymaj się,nie smutaskuj się
Anilek zawsze kłaczek
wie jak rozładować napięcie i podejdzie z homorem,:)nie przejmuj się docinkami rodziny,3,5 kg to nie tak dużo przybrałaś

A ja czekamna
@,pierwszy raz chyba od paru miesięcy nie robiłam po kilka testów,nawet nie ciągnie mnie żeby je kupić,no i jakoś nie mam zbytnio nadziei jak to było wcześniej,że tym razem się uda .Po prostu nic
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry