Ika_s
Maruda Mamy lutowe'08
Witajcie,
właśnie usiadłam sobie przy komputerze. Jakiś taki szary dzień zapowiada się w Wa-wie. Mam narazie przedłużone zwolnienie do czwartku. Byłam u internisty, bo wizytę u swojego lekarza mam dopiero 29 sierpnia. Szkoda, bo chciałabym wcześniej wiedzieć, co z moim Maluchem.
Nie potrafię go jeszcze poczuć i trochę to czekanie ciągłe powoduje u mnie nastroje depresyjne. Niby ustało już plamienie, ale śluz z nitkami krwi cały czas się utrzymuje. Martwi mnie to, bo to przecież nie jest normalny objaw. Z drugiej strony- nie mogę ciągle biegać do szpitala, no i w czwartek było wszystko dobrze z Krusią. Mam nadzieję, że to się całkiem uspokoi, ale nerwy są.
ena - te plamienia pojawiają mi się od 6 tygodnia ciąży co 1,5 -2 tygodnie. To trwa chyba najdłużej i nie wiadomo dlaczego tak się dzieje, bo na szczęście przy każdej kontroli wszystko dobrze z moim Maluchem. Tym się pocieszam i to daje mi siłę. Kiedy w marcu straciliśmy ciążę to też były najgorsze dni i bardzo trudno było dojść do siebie, uspokoić się. 9 tygodni po tamtym wydarzeniu pojawiło się nasze drugie dzieciątko i teraz mamy już skończone 12 tygodni. Będzie dobrze, tylko jeszcze troszkę musisz poczekać, żeby nabrać siły.
jm, Foggia, Ania, Antila -:-)
Pozdrowionka dla wszystkich!!!
właśnie usiadłam sobie przy komputerze. Jakiś taki szary dzień zapowiada się w Wa-wie. Mam narazie przedłużone zwolnienie do czwartku. Byłam u internisty, bo wizytę u swojego lekarza mam dopiero 29 sierpnia. Szkoda, bo chciałabym wcześniej wiedzieć, co z moim Maluchem.
Nie potrafię go jeszcze poczuć i trochę to czekanie ciągłe powoduje u mnie nastroje depresyjne. Niby ustało już plamienie, ale śluz z nitkami krwi cały czas się utrzymuje. Martwi mnie to, bo to przecież nie jest normalny objaw. Z drugiej strony- nie mogę ciągle biegać do szpitala, no i w czwartek było wszystko dobrze z Krusią. Mam nadzieję, że to się całkiem uspokoi, ale nerwy są.
ena - te plamienia pojawiają mi się od 6 tygodnia ciąży co 1,5 -2 tygodnie. To trwa chyba najdłużej i nie wiadomo dlaczego tak się dzieje, bo na szczęście przy każdej kontroli wszystko dobrze z moim Maluchem. Tym się pocieszam i to daje mi siłę. Kiedy w marcu straciliśmy ciążę to też były najgorsze dni i bardzo trudno było dojść do siebie, uspokoić się. 9 tygodni po tamtym wydarzeniu pojawiło się nasze drugie dzieciątko i teraz mamy już skończone 12 tygodni. Będzie dobrze, tylko jeszcze troszkę musisz poczekać, żeby nabrać siły.
jm, Foggia, Ania, Antila -:-)
Pozdrowionka dla wszystkich!!!
Teraz zazywam magnez i folik oczywiscie.Pozdrawiam was serdecznie ;-)
, a jakby tego bylo malo boli mnie jajnik lewy. Ja juz sama nie wiem co myslec? Na test ciazowy za wczesnie jeszce... boje sie ze moze to byc jakies zapalenie jajnikow! Najgorsze jest to ze nic nie moge zrobic, bo mieszkam w londynie, a wiadomo jacy sa tu lekarze :-(