• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Ciąża Po Poronieniu

Hona, żebym chociaż odpoczywała i się wysypiała, ale ja sporo pracuję i pracę kończę o 22, więc z tym wysypianiem też nie jest jakoś super. Coraz częściej mam ochotę na drzemkę w ciągu dnia ale jakoś nie umiem na razie tego skoordynować z godzinami posiłku, przecież po posiłku się nie zdrzemnę, bo potem cukier będzie nie taki, coś mi to nie wychodzi... A dziś jeszcze doszła frustracja, bo tylko jeden rodzaj chleba mogę jeść, w okolicy nigdzie się go kupić nie da (w zasadzie to w ogóle w okolicy się nic nie da kupić, ale można sobie ewentualnie doczłapać kawał drogi, a tego chleba nie ma nawet tam, gdzie się da doczłapać), zamówiłam zakupy z internetu i oczywiście jedynym, czego akurat nie mieli był ten chleb. I teraz kombinuję, jak go sobie załatwić. Coraz bardziej nienawidzę tej całej diety.
 
reklama
Czekamy no to pięknie, cieszę się, że wszystko dobrze :) Nich Młody rośnie zdrowo!

Loi
musisz być silna, trzymać się jakoś. Dasz radę! A jak nie wyrabiasz, to może zostaw mężowi na chwilę dzieciaki i idź na krótki spacerek, przewietrz się, pobądź chwilkę tylko sama ze sobą.

Mi się brzuch obniżył. Macie jakieś doświadczenia odnośnie tego kiedy zazwyczaj po tym fakcie przychodzi poród? Czytałam w necie, że 2-3tyg. Od 3 dni mam też ostre parcie na miednicę, podbrzusze cały czas mnie boli, ale skurczy niewiele.
 
witajcie.wreszcie coś sie ruszyło na cpp:happy:.

magda mnie brzuch sie obniżył ok 31tc...takze wczześnie.takie parcie jak opisujesz miałam ok 33,34tc,a w 37tc urodziłam.


loi wiem doskonale o czym piszesz...jakiś czas temu pisałam jaką miałam depresję...tylko,że mnie baby blues dopadło na początq jak okazało się,że mała nie umie ssać,że jest alergikiem,a ja mialam mega dużo pokarmu,później kolki itd...w końcu to przeszło i wróciło ze zdwojoną siła jak Ala miała 8msc...gdyby nie leki chyba nie dała bym sobie rady...a uwierz mi,że myśli miałam straszne...narazie daj sobie czas.niech hormony sie ustabilizują...to niestety potrwa kilka msc...ważne,że Hania ładnie je...ulewania mogą być przyczyną nadmiernego jedzenia,widać,że mała to łakomczuch więc może warto ją przystawiać częściej do cyca żeby zjadała mniej jednorazowo? zobaczysz co położna ci powie.no i masz pomoc męża,a to wiele znaczy...

kat...jak bym siebie widziala z okresu ciąży...ja wprawdzie nie mieszkam na takim odludziu jak ty i nie miałam cukrzycy,ale dzidzia była zagrożona najpierw przez krwiaka,póżniej stawiała mi sie macica i mialam skurcze od 25tc i nawet do wc nie wolno mi było wychodzić,a później jak juz ok 30tc wszystko sie unormowało to wyglądałam jak słoń,był to lipiec/sierpień,ukrop nie miłosierny,mieszkaliśmy wtedy na 4p wiec wejście po schodach było mega wyczynem i ogólnie jak juz mogłam wychodzić to nie sprawialo mi to radości,bo źle sie czułam,w 35tc znowu wylądowałam w szpitalu,a w 37tc urodziłam i wtedy się zaczęło:-D...także kochana wiem,że cierpisz,hormony też dają ci się we znaki,ale cóź...musisz wytrzymać...


czekamynaigorka gratulacje:tak:.


hona to ci Alanek rośnie jak na drożdzach:-p.dobrze,że ze spaniem już lepiej.z posiłkami nie podpowiem,bo Ala jest alergikiem i sama mam wielki problem co jej gotować:crazy:...
 
Ja jestem w jakimś takim beznadziejnym stanie, że nic mnie nie cieszy, wszystko urasta do rangi wielkiego problemu, nic mi się nie chce, nawet ogarnąć kuchni po posiłku, najchętniej po prostu bym spała dzień i noc. Źle mi z samą sobą po prostu. Najpierw mi było dobrze, że mąż wyjechał, bo nie muszę mu gotować, ale de facto tak jest jeszcze gorzej. Niestety z jego pracą jest tak, że go wiecznie nie ma.
 
Kat, Hona, Magda, Karola dziekuje.
Rzeczywiscie te hormony i w ciazy i po niej potrafią dokopać.. koszmar..
Niby cudowny okres oczekiwania na dziecko, potem dziecko juz jest, a nastroj lezy..
Czekam, kiedy to w koncu minie..
 
Ostatnia edycja:
reklama
hej,
Oluś ściskam Cie mocno, trzymaj się!
Asta synuś śliczny.
Hona może jakiś domowy kisiel z soku owocowego i mąki ziemniaczanej albo jakieś racuszki z jabłkiem?
Karola 3 naleśniki na raz to niezły wyczyn, ja jem góra 2, a Ty mówisz, że Twoja Ala je tylko 3:P
Czekamy gratuluje, chłopcy są fajni:)
Kat rozumiem Twoją depresje. Ja tez mieszkam na zadupiu, wszędzie musze dojeżdzać autem czyt. jestem uzależniona od M lub teściów. Najbliższy przystanek kawał drogi stąd. Ale tak to jest jak się chciało mieć cisze i spokój:wściekła/y:
Magda Ty już na wylocie. Trzymam kciuki za szybkie rozwiązanie.
Nisiao jak ząb? Dalej boli? Może wypłukaj sobie mieszanką ziół dostępnych w aptece.
Neta jak się masz?
Za staraczki trzymam kciuki!!!

My już zdrowi. Lekarka mówiła, że nie sądziła że Filip się wykaraska tak szybko z tej choroby i że obejdzie się bez szpitala, a tu proszę. Mamy silnego synka:) Filippo je strasznie dużo, dokarmiam go 2 razy na dobe butelką bo mi brakuje mleka, a je sporo np wczoraj na wieczór zjadł 2 cyce plus 90ml mleka:szok: żarłoczek, a przy tym jaki tłuściutki się zrobił. Aluśka chodzi już do przedszkola więc i ja bardziej wypoczęta, nawet dziś udało mi się zdrzemnąc z F w dzień 2 godziny.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry