• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Ciąża Po Poronieniu

reklama
Hej tak czytałam i chciałam się wtrącić , ja pracowałam kiedyś w kwiaciarni ;) no i jak tam zaczęłam pracować to mi tłumaczyli jak dbać o różne kwiatki połowy już nie pamiętam ,ale storczyki pamiętam, one ogólnie nie lubią zmiany otoczenia i muszą się zaklimatyzować lubią stałą temperaturę powietrza i jeśli już opadają to nie znaczy ,że padły na amen bo storczyki tak mają , opadają,ale mimo to trzeba je podlewać bo one zakwitną na nowo , w kwiaciarni jak opadały to je wynosiliśmy na górę i tam podlewałyśmy ,a jak zakwitły na nowo to znosiłyśmy na sklep , ale może też się zdarzyć ,że już nie zakwitnie , no i my w kwiaciarni podlewałyśmy je pod kranem nazywałyśmy to prysznicem jak woda przeleciała i wykapała się to go odnosiłyśmy , chodzi właśnie o to żeby nie stał w wodzie.Też nie mam ręki do kwiatów doniczkowych , ale jak tam pracowałam i miałam dyżury przy podlewaniu , podcinaniu czy obrywaniu listków to nic kwiatkom nie było.
 
Madziu, MEEEGA GRATULACJE:-):-) i dużo zdrówka dla Was obu dziewczyny;-)
malgonia, cały czas ogromne kciukasy &&&&&&&&&&&&&&& staraj się myśleć pozytywnie, bo jak piszą dziewczyny jeszcze jest wcześnie:tak: może wstydzioch będzie:happy:


Mi też storczyki powoli padają. Dzisiaj wzięłam się za nie, kupiłam nowe doniczki, nową ziemię i poprzesadzałam. Podlałam umyłam listki i zobaczymy czy odżyją....:confused: moja teściowa znowu mówiła, że one lubią jak je na chwilę za okno wystawić...:confused::confused::confused:

Mój J przeszedł pozytywnie rozmowę o pracę z Norwegami. Przed nim 2-miesięczny kurs sponsorowany, egzamin i w marcu na obczyznę...:happy: oby już tylko lepiej u nas było.

kat, na pewno wszystko jest OK :happy: !!! może jakieś robótki ręczne, by wyłączyć "myślenie"?;-)
 
Pleni, fajnie że o mnie pamiętasz :-) u nas wszystko dobrze :tak: Basia ma już prawie 9 kg (!) i 78 cm i coraz więcej umie: obraca się na brzusio, podnosi się do siadania... Już coraz więcej jemy 'konkretów' ;-) Ach, leci ten czas ;-)


Klaczku, Karola, chyba jeszcze nie miałam okazji pogratulować :tak: wszystkiego dobrego!
 
Onemoretime, a wiesz, że mam ochotę porobić na drutach? Od jakiegoś czasu to za mną chodzi. Tylko ja ani drutów, ani wełny, ani umiejętności nie mam :D

Właśnie znowu obfukałam kalendarz. Na logikę: skoro 14 kwietnia miałam OM i od tego czasu liczy się ciąża, to dziś mija równo 8 miesięcy. Więc zaczynam 9 miesiąc, nie? A jednak wszędzie liczą 9 miesiąc jako 4 ostatnie tygodnie, czyli 36-40. Bez sensu. Ja i tak ustalam na własne potrzeby, że wkraczam wreszcie w 9, koniec, kropka.
 
Kwiatuszek, wiem. 10 nie 9 księżycowych, czyli 10 x po 28 dni (4 tygodnie), co daje w sumie 40 tygodni. I w 36 tygodniu w takim razie zaczyna się 10 a nie 9 miesiąc księżycowy ;) Ja liczę te miesiące wg kalendarza, czyli od 14 do 14. Nie przeliczam tygodni, bo to oszaleć można.
 
Ostatnia edycja:
Dzieki za poprawę. Miałam napisać ponad 9 naszych a 10 księżycowych, ale Oliwka mi się obudziła i dałam wyślij:sorry:
Kasiu ale masz dużą córeczkę. Moja oliwka waży nieco ponad 8 kg a jest o połowę starsza od Twojej. Czym Ty ja karmisz?:-D
 
reklama
Kat: Miałam te bóle w 35 tc, brałam leki rozkurczowe i przeszło, a potem nic nie zapowiadało porodu, w ogóle. Nawet brzuch mi się spowrotem podniósł :-) Urodziłam w 38tc 1 dc przez cc - planowane.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry