Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij
Bierz go cały czas, nie przerywaj. Ja tak robiłam. Jak lekarz powiedział mi że mam brać Folik to mówiłam że "cały czas go biorę", powiedział że bardzo dobrze.
Myślałam że usg genetyczne jest na NFZ. W takim razie nie będę sie zapisywać na nie, bo niestety brak kasy.
Byle do przyszłego wtorku........wejdę w 10-tkę.
Ale co mam jej powiedzieć? Jak powiem że brzydkie to się obrazi
. Mówiłam mężowi żeby dyskretnie jej powiedział żeby nic nie kupowała.......albo że jak chce coś kupić to niech kupuje pampersy
Z tego bym była bardziej zadowolona. Dużo rzeczy dostanę od szwagierki i od bratowej. Bo miedzy moją Kryszynką a bratankiem będzie 5 miesięcy różnicy. Więc akurat powyrasta ze wszystkiego i wtedy ja dostanę, a później im oddam, bo będą chcieli mieć trzecie dziecko.
Kiedy ja nie znosze pomarańczowego koloru
. Niebieskie prześcieradła.......ujdą jeszcze, choć tak na prawdę jeszcze przeciez nie wiemy czy będzie chłopiec czy dziewczynka. Mówiła ze jeszcze kupi rożek i inne rzeczy. Ale ja nie chce. Bo pewnie też będzie brzydki 

i to z pewnością! Czasem też mam jej za wiele, ale w gruncie rzeczy to dobry człowiek...też mnie wkurzały jak poroniłam teksty typu "jeszcze będziesz mamą", "starajcie się możliwie szybko, bo to najlepiej" skąd ona mogła wiedzieć co jest najlepsze po stracie dziecka w połowie ciąży skoro urodziła 3 zdrowych dzieci?! Cholera jasna, ja w tamtej chwili, nie chciałam myśleć nawet o kolejnej ciąży, ja chciałam dziecko, ale chciałam moją Zuzię, chciałam być w ciąży, ale w mojej pierwszej upragnionej ciąży i tej na którą tak bardzo czekałam, chciałam dokończyć moje kolejne 20 tygodni, a nie znów zaczynać wszystko od nowa...wiadomo z czasem zaczęłam uspakajać emocje i inaczej myśleć. To co się stało, nie było dla mnie czymś o czym za chwilę zapomnę i zacznę żyć jak gdyby nigdy nic...ludzie tego nie rozumieją, że my nasze stracone dzieci mamy tak wryte z nasze głowy i serca że to nigdy nie minie, to zawsze w nas będzie...
i wiem że po urodzeniu jedyną osobą na którą będę mogła liczyć w kwestii pomocy przy dziecku będzie moja Mama pomimo że mieszkamy 350km od siebie a teściową mam 10 km 