alza Rozumiem Twoje rozgoryczenie. Moi też ostatnio przechodzą sami siebie i mam ich dość. Ja to tłumaczę pełnią księżyca (najbliższa 21 maja), potem ma być lepiej. Dzisiaj moja córka ubierała 48minut skarpetki, twierdząc, że ona przecież nie umie szybko. Zatem musiałam dać jej wybór: albo jednak umie szybko, albo idzie do przedszkola na bosaka... Ostatnio o wszystko mi się biją, oczywiście jest ogromny krzyk jak jedno pójdzie do ubikacji, bo przecież drugie też musi teraz-natychmiast. Popychają się, gryzą, wyrywają zabawki...
misia No to && aby nic się nie działo. U moich pomiędzy 7 a 10 dniem po szczepieniu utrzymywał się stan podgorączkowy ok 37,5. Zdecydowanie gorzej znosiły szczepienia na żółtaczkę.
misia No to && aby nic się nie działo. U moich pomiędzy 7 a 10 dniem po szczepieniu utrzymywał się stan podgorączkowy ok 37,5. Zdecydowanie gorzej znosiły szczepienia na żółtaczkę.
ja słyszałam serduszko na przełomie 6 i 7 tygodnia, więc jeszcze chwila i zacznie pięknie bić 

oby ten okres łobuzowania szybko Wam minął dziewczyny a właściwie to nie wam, tylko Waszym maluchom
&&& a jeśli chodzi o nowości u Kai, to już zaczyna przesuwać się do przodu na brzuszku (do tej pory tylko do tyłu jej wychodziło) i okręcać się wokół własnej osi
już sama nie wiem. Dlaczego niektórym przychodzi to z taką łatwością a u nas ciągle jakieś rewolucje wokół jedzenia i tych alergii....
No i będę musiała zacząć wszystko d początku po powrocie do domu z wprowadzaniem warzyw. Ale wezmę warzyw od mojej mamy (z własnego ogródka) i zacznę sama gotować. Może tak będzie lepiej. Wiadomo, że brokuła jej swojego nie dam, ale zrobię co się da
jeszcze kilka dni i wracamy do Pl.