Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij
Jasne ze Twoje obawy sa normalne Hajmal..po naszych przejsciach juz nigdy nie da sie beztrosko podchodzic do ciazy i dziecka. Czlowiek od razu widzi najgorszy scenariusz. Najpierw pierwszy trymestr- koszmar, ciagle sprawdzanie czy sie nie plami. Potem strach na prenatalnych. Potem byle do polowkowego, swirowanie ze nie czuc ruchow. Potem byle do 30 tygodnia, ciagle odliczanie do "bezpiecznego" okresu. Potem schizy porodowe, czy wszystko dobrze pojdzie, czy pepowina sie nie owinie czy nie bedzie wczesniak czy w czasie porodu cos nie wyniknie, albo tak jak Alza pisze czy dziecko nie urodzi sie martwe..a jak sie juz urodzi to czlowiek stoi nad maluchem dzien i noc sprawdza czy oddycha...to wszystko psuje poniekad piekno macierzynstwa ale wydaje mi sie ze jesli ktos stracil Aniolka to nie bedzie umial inaczej.Ja co 2 tygodnie wynosiłam kolejne małe ciuszki po Jasiu, czasami niektóre rzeczy takie odświętne to ubrałam mu raz.
Jeśli mi sie kiedyś jeszcze uda to chyba zbzikuje ze strachu o dziecko. Wy już to przerabiałyście czy tak jest jak sie zapowiada ze człowiek tak strasznie sie boi ? bardziej niż kiedykolwiek wcześniej?
To prawda ale jakos zawsze tak jest ze udaje sie wtedy gdy najmniej o tym myslisz, gdy sie najmniej spodziewasz. Osobiscie polecam przygarnac jakies zwierze, zluzuje Ci psychikamasz racje , tylko najpierw musi sie udać,