Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij
Dzieki za mile slowa :* :* dla mnie tez to byl najgorszy rok. Przynajmniej nie pamietam gorszego, zawsze jak sie kazdy rok konczyl wspominalam co sie dzialo i wiecej bylo tych radosnych dni niz tych smutnych. Natomiast w tym roku niestety nie bylo pomyslnie... Wyjatkowo sie nie udal i bardzo sie ciesze ze juz odchodzi. Ale zycie takie jest ze raz jest dobrze a raz zle. Ale u mnie teraz jest taak zauwazylam, ze jak wszystko sie wiedzie i jest naa dobrej drodze- nie trwa to dlugo. Wiec jak cos jest na duzy plus zaraz sie zastanawiam co zlego sie za chwile wydarzy. Oby dla kazdej z nas 2018 byl wspanialy. Tego zycze sobie i kazdej z nas osobiscie@anja93 bedzie pięknie ;* trzeba wierzyć... choćby dla własnego spokoju... nie można przecież się załamać,aż tak obwiniać... bo życie wtedy nie miałoby sensu... mój mąż tak mówi i dziekuje Bogu,że go mam. Już 10lat jesteśmy razem a ja jeszcze nigdy go tak nie kochałam jak po ostatnim roku,choć był to mój najgorszy rok w życiu... po nicku wnioskuje,ze masz 24 lata wiec jesteś w wieku mojej siostry, tak sobie myśle,ze jesteś bardzo dojrzała... moja siostra dzięki Bogu nie przeżyła straty i mam nadzieje,że ja to nigdy nie spotka ale ona w ogóle żyje jakoś inaczej... ja wierze,ze te wszystkie wydarzenia są po coś. Ja to wogole jestem osraj dupa i ostatnio sama dochodzę do wniosku,ze to jest chyba po to żeby mnie wzmocnić bo jak to mąż mój twiedzi kto ma miękkie serce musi mieć twarda du**..... ;/ spokojnej nocy ;*
A co do strat - ja nie wierze w przypadki, po 1 poronieniu wiedziałam,ze coś jest na rzeczy... musimy ja tylko odszukać, wyleczyć i będzie dobrze... na pewno będzie dobeze