• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Ciąża Po Poronieniu

reklama
Witam!
Ja straciłam córeczkę po porodzie przedwczesnym w 32 tc,gdy nagle odeszły wody płodowe. Okazało się po porodzie że nasz aniołek miał ciężką wadę serca.po 8 dniach wystąpiły komplikacje i już lekarze nie wiedzieli jak pomóc naszej córeczce . W ciąży też miałam skracająca się szyjka,twardy brzuch,skurcze i na lekach udało się dojść do właśnie 32 tc.dobry czas,ale gdyby nie było wady serca.minął miesiąc od tamtego czasu, prubójemy z mężem jakoś żyć dalej,chociaż pierwsze dwa tygodnie przepłakałam, trzymam się chyba tylko dla swojego męża,gdyby nie on to nie wiem co by było, wspieramy się razem.niedawno znalazłam to forum i pod czytuję od tyg.,bardzo mi to pomoga.chyba dlatego że znalazłam tu osoby które przeżyły to co ja. Dzięki temu że tutaj jestem jest mi lżej. Pomaga mi tak jakby to była terapia.
Bardzo mi przykro:( straszna historia. Tule z całych sił. Ja straciłam córeczkę w 20tc przez szyjkę. Teraz jestem w 28tc i walczymy o każdy kolejny dzień, tydzień...
 
Myślę, że jest pozytywny.
Raczej chyba nie. Test owulacyjny okazał dwie ładne ciemne kreski i prawy jajnik daje się odczuć. Dołączam wam trzy zdjęcia. Tego testu
20190129_225521.jpg20190129_225517.jpg20190129_225441.jpg
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry