Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij
Ja robiłam. Homocysteinę robiłam dwa razy. Po aktywnych witaminach spadła.Bardzo mi przykro ściskam mocno....
Gigi ja również widzę cień drugiej kreski, bardzo słaby ale widać
Ja wczoraj odebrałam wynik histo i nic z niego nie wynika, byłam też od razu u mojej endokrynolog, leki odstawione i mówi,że jak zajde znowu w ciążę to wtedy monitorować TSH i jak podskoczy to zacząć od dawki 12,5. Zasugerowała żebym zrobiła badania wolne białko s i homocysteine. Czy któraś z Was robiła te badania? No i mówi że czekać że staraniami 3cykle, ale 7.02 mam gina i po cichu licze, że on powie, że krócej.
@marlena222x swiatelko dla twojej coreczki (*) . Bardzo mi przykro z powodi Twojej straty. Ja swojego synka stracilam w 23tc , najprawdopodbmiej byl zdrowy, ale nie przezyl bo bylo zbyt wczesniej. Ciezkie jest zycie po stracie. Daj sobie czas. Przezyj zalobe tak jak potrzebujesz. A jak bedziesz potrzebowala pogadac to pisz.
Jeśli bedziesz potrzebowala pomocy specjalistów to korzystaj. Ja tylko dzięki pomocy psychologa i wsparciu meza jestem w takim stanie w jakim jestem i zaakceptowalam to co sie stalo.. na tyle ile mozna to zaakceptować. Nadal miewam dni gorsze, szczegolnie ze przechodze kolejna ciaze kiepsko... wiec sil brakuje... ale staram sie wierzyc ze gdzies nad nami cziwa nasz Aniolek. Tak jak Wasz, nad Wami.
Jesli moge zapytac Czy na prenatalnych nie wykryli wady coreczki?![]()
Bardzo mi przykrostraszna historia. Tule z całych sił. Ja straciłam córeczkę w 20tc przez szyjkę. Teraz jestem w 28tc i walczymy o każdy kolejny dzień, tydzień...
@marlena222x moze napisz skad jestes to kogos Ci tu polecimy ;* ja tez uwazam ze warto sie przebadac pod roznym katem , zeby w kolejnej ciazy czuc sie bezpieczniej. ;*Była wykryta na prenatalnych, po podwyższonym nt przeziernoścj karkowej, tylko dokładnie nie było wiadomo na ile poważna jest wada.Rodziłam w szpitalu który ma do tega odpowiedni sprzęt, ale było zbyt wcześnie żeby jej pomóc. Wada była jednak za ciężka,a ona za malutka.Nawet tam lekarze nie dali rady, chociaż robili co mogli.
Dziękuję za ciepłe słowa, z Wami jest mi lżej,bo mogę spokojnie napisać co czuje i się wygadać.
Prubóje się z tym pogodzić, chociaż jak piszecie są różne etapy.Mąż bardzo mi pomaga.Nad wizytą u psychologa się zastanawiam,ale pewnie jednak się wybiorę,może z nim łatwiej będzie mi to ogarnąć.
Teraz też oboje z mężem zrobiliśmy badania genetyczne z krwi i czekamy na wyniki czy ta wada to był przypadek czy przez geny,aby w razie przed następną ciążą wykluczyć możliwe choroby.Badania też jeszcze będę robić jeszcze dodatkowe,tylko znajdę najpierw dobrego ginekologa.
Bardzo mi przykro ściskam mocno....
Gigi ja również widzę cień drugiej kreski, bardzo słaby ale widać
Ja wczoraj odebrałam wynik histo i nic z niego nie wynika, byłam też od razu u mojej endokrynolog, leki odstawione i mówi,że jak zajde znowu w ciążę to wtedy monitorować TSH i jak podskoczy to zacząć od dawki 12,5. Zasugerowała żebym zrobiła badania wolne białko s i homocysteine. Czy któraś z Was robiła te badania? No i mówi że czekać że staraniami 3cykle, ale 7.02 mam gina i po cichu licze, że on powie, że krócej.
@gosia100 to przepraszam ja myślałam, że już jesteś po. Kciuki nadal zacisniete
@Dagmarka1991 u mnie dziś 40dc równo i @ brak.
@Jivka ja nie wytrzymałam i testowałam wczoraj pod wieczór i test wyszedł negatywny. Zapisałam się na 8.02 do gina. Strasznie się boję, że to może być jakaś pozamaciczna i tylko problem będzie.... Zaczynam panikowac. Luteine mam ale boję się brać i chyba poczekam do wizyty.
@Paula919191 ja robiłam i myślę, że warto zrobić
Dziękuję.ja też przytulam i trzymam kciuki aby tym razem było wszystko ok. i się wszystko uspokoiło.znam takie przypadki że że skracającą szyjką kobiety wytrwały do terminu porodu,ważne aby być pod dobrą opieką.
Było ciężko i jest dalej, chociaż z czasem mi się wydaje że jakoś nauczymy się z tym żyć. Nigdy nie zapomnę o naszym aniołku i wierzę że ona będzie teraz nad nami czuwać.