• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Ciąża Po Poronieniu

Witajcie,

Jestem świeżo po poronieniu. Chcieliśmy rodzeństwo dla synka i po kilku miesiącach wreszcie się udało. Niestety, kiedy wszystko wydawało się być już na dobrej drodze, kończyłam I trymetr, radość prysła Dziś mijają dwa tygodnie jak usłyszałam te słowa, których miałam nadzieję nigdy nie usłyszeć... "Serduszko nie bije, bardzo mi przykro...". Ból i tęsknota za moim Aniołkiem są przeogromne... Rozpacz przychodzi jak fala, czasem w najmniej oczekiwanych momentach. Dziś poryczałam się zastanawiając się czy to dziecko zdążyło poczuć jak bardzo je kochałam i czy było mu ze mną przez tych kilka tygodni dobrze, tak błogo jak tylko może być w brzuchu mamy...
Bardzo chciałabym jak organizm wróci do normy spróbować jeszcze raz, ale nie będę ukrywać, że ogromnie się boję. Przycupnę tu u Was i spróbuję co jakiś czas zaglądać. Może razem będzie raźniej szukać tej siły i nadziei.
 
reklama
Witajcie,

Jestem świeżo po poronieniu. Chcieliśmy rodzeństwo dla synka i po kilku miesiącach wreszcie się udało. Niestety, kiedy wszystko wydawało się być już na dobrej drodze, kończyłam I trymetr, radość prysła Dziś mijają dwa tygodnie jak usłyszałam te słowa, których miałam nadzieję nigdy nie usłyszeć... "Serduszko nie bije, bardzo mi przykro...". Ból i tęsknota za moim Aniołkiem są przeogromne... Rozpacz przychodzi jak fala, czasem w najmniej oczekiwanych momentach. Dziś poryczałam się zastanawiając się czy to dziecko zdążyło poczuć jak bardzo je kochałam i czy było mu ze mną przez tych kilka tygodni dobrze, tak błogo jak tylko może być w brzuchu mamy...
Bardzo chciałabym jak organizm wróci do normy spróbować jeszcze raz, ale nie będę ukrywać, że ogromnie się boję. Przycupnę tu u Was i spróbuję co jakiś czas zaglądać. Może razem będzie raźniej szukać tej siły i nadziei.
Jejku ja też równe 2 tygodnie temu usłyszałam tą straszną wiadomość, że ciąża obumarła . A staraliśmy się kilka lat. Trzymam za nas kciuki, żeby się udało, jak najszybciej. Tule bardzo mocno ❤️
 
Witajcie,

Jestem świeżo po poronieniu. Chcieliśmy rodzeństwo dla synka i po kilku miesiącach wreszcie się udało. Niestety, kiedy wszystko wydawało się być już na dobrej drodze, kończyłam I trymetr, radość prysła Dziś mijają dwa tygodnie jak usłyszałam te słowa, których miałam nadzieję nigdy nie usłyszeć... "Serduszko nie bije, bardzo mi przykro...". Ból i tęsknota za moim Aniołkiem są przeogromne... Rozpacz przychodzi jak fala, czasem w najmniej oczekiwanych momentach. Dziś poryczałam się zastanawiając się czy to dziecko zdążyło poczuć jak bardzo je kochałam i czy było mu ze mną przez tych kilka tygodni dobrze, tak błogo jak tylko może być w brzuchu mamy...
Bardzo chciałabym jak organizm wróci do normy spróbować jeszcze raz, ale nie będę ukrywać, że ogromnie się boję. Przycupnę tu u Was i spróbuję co jakiś czas zaglądać. Może razem będzie raźniej szukać tej siły i nadziei.
Bardzo mi przykro [emoji3525][emoji3525][emoji3525]
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry