• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Ciąża Po Poronieniu

reklama
Witajcie,

Jestem świeżo po poronieniu. Chcieliśmy rodzeństwo dla synka i po kilku miesiącach wreszcie się udało. Niestety, kiedy wszystko wydawało się być już na dobrej drodze, kończyłam I trymetr, radość prysła Dziś mijają dwa tygodnie jak usłyszałam te słowa, których miałam nadzieję nigdy nie usłyszeć... "Serduszko nie bije, bardzo mi przykro...". Ból i tęsknota za moim Aniołkiem są przeogromne... Rozpacz przychodzi jak fala, czasem w najmniej oczekiwanych momentach. Dziś poryczałam się zastanawiając się czy to dziecko zdążyło poczuć jak bardzo je kochałam i czy było mu ze mną przez tych kilka tygodni dobrze, tak błogo jak tylko może być w brzuchu mamy...
Bardzo chciałabym jak organizm wróci do normy spróbować jeszcze raz, ale nie będę ukrywać, że ogromnie się boję. Przycupnę tu u Was i spróbuję co jakiś czas zaglądać. Może razem będzie raźniej szukać tej siły i nadziei.
Cześć :*
Bardzo mi przykro z powodu Twojej straty.
Sama nie raz zadaje sobie pytanie czy mój syn czuł, że go kocham, czy dobrze było mu u mnie w brzuszku... ja urodziłam w 23tc, synek zmarł:( po czasie I pracy z psychologiem zrozumiałam, że takie mysleni3 jest normalne, ale musimy wierzyć i mieć pewność , że nasze dzieciaki czuwają nad nami i wiedza jak bardzo były, są i będą dla nas ważne mimo, że ich już z nami ni3 ma.
Trzymaj się:***
 
Dzięki za link. Ja wiem co to jest moje pierwsze poronienie było biochemiczne. Miałam wysoki wynik beta HCG A po trzech dniach już bardzo niska co spowodowało poronienie biochemiczne.
 
@Oczekujaca123 Dziękuję. Nawet nie wiesz jak wiele dla mnie znaczą Twoje słowa. I zapalam światełko dla Twojego Aniołka *.
@Takaja123 Dziękuję. Czuję, że to wsparcie mi się przyda. Nie bardzo jest z kim o tym pogadać. Wiadomo, mam od bliskich jakieś wsparcie, ale to co innego niż wymiana doświadczeń i myśli z kimś kto też to przeżył.
 
@młoda1994 chciałam tylko pokazać stronę z której wiem, że nie dochodzi do zagniezdzenia zarodka w macicy bo mislyscie inne zdanie. Być może to info nie jest wiarygodne.

@Martefka pamiętam jak ja tu dołączyła. Też szukałam odpowiedzi, wsparcia. Dziewczyny bardzo mi pomogły, doradzily wysłuchały i było mi na prawdę lepiej. Ja nadal kocham moją dzidzie, nigdy o niej nie zapomnę. Chcę dalej próbować i mam nadzieję, że jak zajde już w ciążę uda mi się ją donosic dzięki lekom, które mam brać.
 
Ostatnia edycja:
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry