• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Ciąża Po Poronieniu

Dziewczyny, tak trochę z innej "beczki". W sobotę miałam łyżeczkowanie. Ale strasznie mało krwawię. Prawie w ogóle. Więcej brązowych plamień, czasem przy wizycie w toalecie jest krew. Po poprzednim łyżeczkowaniu krwawiłam przez 10 dni. Trochę mnie to niepokoi. Czy któraś z was tak miała? Będę wdzięczna za pomoc.
Ja tez bardzo słabo krwawiłam... i u mnie to był praktycznie taki słaby okres i podobnie wyglądał i trwał ... Tez myślałam ze będzie tego więcej i dłużej, ale nic z tych rzeczy... podobno mogą być same plamienia i nie świadczy to o czymś złym ;) @mohaaa Ja niestety nie pamietam dokładnie kiedy ale chyba to było dopiero po kontroli u lekarza ... czyli po Ok 3 tygodniach :huh: jeśli czujesz się psychicznie gotowa to czemu nie... dziewczyny pisały tu o przypadkach przytulanek po wyjściu ze szpitala ...;)
 
reklama
Dziewczyny, tak trochę z innej "beczki". W sobotę miałam łyżeczkowanie. Ale strasznie mało krwawię. Prawie w ogóle. Więcej brązowych plamień, czasem przy wizycie w toalecie jest krew. Po poprzednim łyżeczkowaniu krwawiłam przez 10 dni. Trochę mnie to niepokoi. Czy któraś z was tak miała? Będę wdzięczna za pomoc.
Myślę że nie masz co się nie pokoic ja przy drugim poronieniu też tak miałam że mało co krwawiłam za to w pierwszym duzo bardziej i dłużej ...więc chyba nie ma reguły .
 
Ja krwawiłam teraz równo tydzień, a to było poronienie samoistne. Byłam pewna, ze dłużej będę krwawić. A przy pierwszym poronieniu, po którym miałam lyzeczkowanie, to jeszcze krócej krwawiłam. Myśle, ze nie powinnaś się martwić tym. Ja tez tak miałam, ze to było bardziej plamienie i nawet w sumie podpaska była niepotrzebna.
Dziewczyny a po jakim czasie od poronienia zaczęlyscie współżyć? Ja już sie czuje na siłach, a po pierwszym poronieniu czekałam ponad 2 tyg
Musi nastapic pierwsze krwawienie to podobno nie jest okres tylko zakończenie poronienia tak mi powiedziel lekarz. W sumie co miesiąc czuje dokladnie owulacji, po porobieniu nie czulam. W kolejnym cyklu jak sie trafi to nic nie szkodzi jak bedzie ciaza to dobrze ale az tak bardzo sie nie starać powiedzial. A w kolejnym juz dzialac. Slowa lekarza.
 
@Madlein ile jesteś po owulce? Kiedy planujesz testować? :) ja mam takie bóle po owulce i ciągnięcie w macicy mimo, że ciąży brak to te bóle tak czy siak są.
Sęk w tym, że dokładnie nie wiem. Ciągnący śluz miałam tylko dzień po stosunku 17dc, a kolejnego dnia miałam silny ból podbrzusza, taki jak w ostatnim cyklu podczas owulki. Dziś byłby zatem 9-10 dzień i tak też w poprzedniej ciąży nastąpiła implantacja bo towarzyszyło jej krwawienie.
Test sikany u mnie odpada. Nawet koło 40dc ostatnim razem wychodził mi negatywny, a beta z krwi była już prawie 900. Jutro może zatestuje ale nie spodziewam się pozytywu. Jak przez weekend nie pojawi się miesiączka to poniedzieli zrobię betę z krwi.
 
Musi nastapic pierwsze krwawienie to podobno nie jest okres tylko zakończenie poronienia tak mi powiedziel lekarz. W sumie co miesiąc czuje dokladnie owulacji, po porobieniu nie czulam. W kolejnym cyklu jak sie trafi to nic nie szkodzi jak bedzie ciaza to dobrze ale az tak bardzo sie nie starać powiedzial. A w kolejnym juz dzialac. Slowa lekarza.

Krwawienie które występuje 4-6tyg po poronieniu to już normalny okres a nie żadne zakończenie poronienia. Normalnie może to być złuszczenie endometrium po owulacyjnym cyklu. Jakby było tak jak mówisz, to nie byłoby przypadków zajścia w ciążę zaraz po poronieniu bez pierwszego okresu :)
 
Krwawienie które występuje 4-6tyg po poronieniu to już normalny okres a nie żadne zakończenie poronienia. Normalnie może to być złuszczenie endometrium po owulacyjnym cyklu. Jakby było tak jak mówisz, to nie byłoby przypadków zajścia w ciążę zaraz po poronieniu bez pierwszego okresu :)
Tak mi powiedziel moj lekarz. To nie sa moje slowa. Ja sie na tym nie znam :) chcialam doradzic tylko co wiem
 
reklama
@mohaaa , @coco07 , @Fado123 , @kasiula222 wielkie dzięki ! Trochę się uspokoiłam. Po poprzednim zabiegu mocno krwawiłam bo jakieś 10 dni. A mimo to okres przyszedł książkowo w 28 czy 29 dniu, tak jak zawsze miałam. Kolejny cykl już była owulacja i ładne endometrium. W sumie w tą teraz straconą ciąże zaszłam w 3 cyklu po zabiegu. Dlatego cicho liczę na to, że mój organizm mnie nie zawiedzie i tym razem. Mam nadzieję, że w tym roku jeszcze uda mi się być w ciąży. (to byłaby moje 3 ciąża w tym roku. 2019 nie jest za łatwym rokiem...)

Przy okazji pytanko.
1. Czy robiłyście kardiotypy?
2. fragmentacje DNA nasienia?
3. A kiedy robi się biało S i C? To są jedyne badania, które nam zostały do pełnej diagnostyki.
4. Myślicie, że teraz też warto powtórzyć zespół antyfosfolipidowy, skoro po poprzednim poronieniu mi nie wyszedł?

Będę wdzięczna za wasze opinie. :* :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry