JoannA25
Czerwcowa mama'08
Dlaczegotak;
super wieści i cudowny widok, prawda? :-)
Ja na twoim miejscu bym poczekała z określenim płci ponieważ w 11 tygodniu to chyba za wcześnie - wszystko może okazać się odwrotnie
Ja do tej pory jeszcze nie wiem ale jutro idę na połówkowe i może wtedy odsłoni interesik :-)
Gabi;
Trzymaj się ciepło i zdrowiej. Niestety pogoda sprzyja takim sensacjom...
Maggie;
najlepsze życzenia z okazji imienin - spóźnione ale szczere - niechaj spełnią się wszystkie Twoje marzenia :-)
Aniu;
jeszcze troszeczkę i Będziesz całować Michasia :-) Całe szczęście, że przynajmniej nie ma upałów na zewnątrz...Wszystko będzie dobrze - jak zawsze życzę Tobie wszystkiego najlepszego :-)
muffy;
mi udało się dopiero po 9 długich miesiącach - przy wsparciu parlodelu i duphastonu - bez tego nie wiem ile bym jeszcze czekała...
Moja koleżanka, która była w takiej sytuacji jak my - już 2 lata się starała i nic. Pojechali do Łodzi (klinika niepłodności) wszystkie badanka wyszły ok. i lekarz zapisał jej to samo co mi mój miejscowy gin. Być może więc lepiej spróbować z małym wsparciem?
super wieści i cudowny widok, prawda? :-)
Ja na twoim miejscu bym poczekała z określenim płci ponieważ w 11 tygodniu to chyba za wcześnie - wszystko może okazać się odwrotnie

Ja do tej pory jeszcze nie wiem ale jutro idę na połówkowe i może wtedy odsłoni interesik :-)
Gabi;
Trzymaj się ciepło i zdrowiej. Niestety pogoda sprzyja takim sensacjom...
Maggie;
najlepsze życzenia z okazji imienin - spóźnione ale szczere - niechaj spełnią się wszystkie Twoje marzenia :-)
Aniu;
jeszcze troszeczkę i Będziesz całować Michasia :-) Całe szczęście, że przynajmniej nie ma upałów na zewnątrz...Wszystko będzie dobrze - jak zawsze życzę Tobie wszystkiego najlepszego :-)
muffy;
mi udało się dopiero po 9 długich miesiącach - przy wsparciu parlodelu i duphastonu - bez tego nie wiem ile bym jeszcze czekała...
Moja koleżanka, która była w takiej sytuacji jak my - już 2 lata się starała i nic. Pojechali do Łodzi (klinika niepłodności) wszystkie badanka wyszły ok. i lekarz zapisał jej to samo co mi mój miejscowy gin. Być może więc lepiej spróbować z małym wsparciem?
Normalnie szoking w trampendżach.
Lekarz nakręcił sobie filmik z badania i stwierdził, że koledzy muszą popatrzeć na to "śiwerzym okiem" bo on niewie co to jest - dodam, że wczesniej podczas badań nic takiego niewidział
. I niestety jak nic niewymyslą na podstawie tego arcydzieła to bedą mnie kładli do szpitala na badania... Ogólnie szyjka trzyma, bąbel wysoko. I co najlepsze jestem w 33/31 tygodniu ciąży... hehehehehehehe... Czyli wg OM i wielkości juniorka w 33, a wegług badania USG z 8 tygodnia w 31. Jak to lekarz stwierdził - To że dziecko jest duże wcale nieznaczy, że się wcześniej urodzi. I przeżyłam załamkę bo będzie mnie trzymał do tego 42 tygodnia.
:-
...Mnie się dzisiaj śniło, że poszłam rodzić do szpitala, a tam dostałam opierpapier, że niemam dla dziecka kremu na odparzenia i jak pielegniarki mają po porodzie przewinąć dziecko...hehehehehehe... Niewiem czemu akurat ten krem tak je załamał bo pieluszek tez jeszcze niemam.
I ubranka niepoprane, a o torbie do szpitala niewspomnę... I w ramach paniki zakupiłam dzisiaj proszek dla niemowlat i zaczynam pranie ubranek.

Ściskam Cię mocno!