post_ptaszyna
mamy lipcowe'08 zakręcona
JoannA25 Wow, ale z ciebie laska:-)
Ja nieśmiało się chwalę ze mój pasożyt odzywa się mniej więcej od tygodnia ale od wczoraj to dopiero jakoś tak częściej i stwierdziłam że to musi być on
. ale fajne uczucie. Czekałam na motylki, żabki albo rybki a to dla mnie takie przemieszczanie się. Jakby wiercenie
. Fajowo
Maggie2412 Fajny piesek
My czekamy na leonbergera 
Staraj się staraj. A Twój men inaczej to po prostu przeżywa. Nie czuje tych wszystkich niuansów. Ja też trochę dawkowałam moje obawy i stersy. Ale w gruncie rzeczy chce tego co Ty tylko się o Ciebie martwi.
i okazuje to tak jak potrafi.
Trzymam kciuki.
Dlaczegotak Widać że kobieta szczęśliwa. I tak trzymać
Daga No właśnie gdzie się ukrywasz. daj znać co U ciebie
Ja nieśmiało się chwalę ze mój pasożyt odzywa się mniej więcej od tygodnia ale od wczoraj to dopiero jakoś tak częściej i stwierdziłam że to musi być on
. ale fajne uczucie. Czekałam na motylki, żabki albo rybki a to dla mnie takie przemieszczanie się. Jakby wiercenie
. FajowoMaggie2412 Fajny piesek
Staraj się staraj. A Twój men inaczej to po prostu przeżywa. Nie czuje tych wszystkich niuansów. Ja też trochę dawkowałam moje obawy i stersy. Ale w gruncie rzeczy chce tego co Ty tylko się o Ciebie martwi.
i okazuje to tak jak potrafi. Trzymam kciuki.
Dlaczegotak Widać że kobieta szczęśliwa. I tak trzymać
Daga No właśnie gdzie się ukrywasz. daj znać co U ciebie

Pomocy !!!



który mi bardzo dużo pomaga, wręcz wyręcza.
Dopadło mnie "przygotowywanie gniazda" i latam po sklepach za "resztkami" do porodu i dla dzidzi. Ogólnie oboje sobie jakoś żyjemy. Mały dzisiaj się wypycha na zewnątrz i tylko pupeczkę wystawia u góry albo główkę na dole. Gdyby nie to, że się mocno pcha to nawet bym niewiedziała czy się rusza. A tak pojawiają się i znikają górki... Niestety niemogę za długo siedzieć przy kompie bo nogi puchną i bolą więc w domciu leżakuję. A jeszcze dzisiaj brzusio sobie trenował do porodu cały dzień i co chwilę twardniał...