Selena, kochana ja też pamiętam, że tak strasznie chciałam być dorosła i nie mogłam się tego doczekać. I pamiętam jak babcia mówiła, że ona to by znowu chciała być dzieckiem i chodzić do szkoły i kompletnie tego nie rozumiałam, myślałam, że bycie dorosłym jest takie super, jak można znowu chcieć być dzieckiem. Teraz ją rozumiem. Najgorsze jest to, że człowiek z pewnych rzeczy zdaje sobie sprawę i wie, że nie może nic zrobić, nic. Ta bezradność jest najgorsza. W sumie to współczuję lekarzom, tyle się uczyli i nadal nie mogą niektórym pomóc. Ja wiem, że w pewnym momencie się uodparniają i to dla nich tylko przypadki, ale pewnie mają takie chwile zwątpienia, czy ich praca ma sens? To straszne, że medycyna tak poszła do przodu, a wciąż niektórych chorób nie można wyleczyć.
Wiesz ja tęsknię za moją babcią i dziadkiem, byli całym moim światem, spędzałam u nich wszystkie wakacje. Tak jak mówisz tęsknię za ich zapachem, za tym, żeby się móc do nich przytulić. Czasami się to zdarza we śnie. Ale ja często czuję ich obecność, także w ciężkich chwilach. Twoja mama na pewno też jest przy Tobie, chociaż jej nie widzisz. Na pewno się Tobą opiekuje, matki zawsze są przy swoich dzieciach, nawet jak są w innym wymiarze. Tulę Cię mocno.
Boże nadal wierzę, że u Pati będzie dobrze.