Słoneczko świeci
Fanka BB :)
Co za synchronizacjaHej
Kasia zrób też poziom kwasu foliowego. W twoim przypadku spróbowałabym już po pierwszej @
U mnie wczoraj owuseksy były teraz najgorszy etap czekania
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij
Co za synchronizacjaHej
Kasia zrób też poziom kwasu foliowego. W twoim przypadku spróbowałabym już po pierwszej @
U mnie wczoraj owuseksy były teraz najgorszy etap czekania
Tak, musi być dobrze. Jesteśmy silneNie czytaj tych internetowja bym dalej jechała z testami owulacyjnymi i obserwowała śluz no i temperaturę mierzyła
Witamy. Choć zapewne wszystkie eolalbysmy się witać na bardziej szczęśliwym wątku...ale to mam nadzieję niedługo. Mi lekarz pozwolił starać się po 3 miesiącach po poronieniu. Poroniłam w 19 tyg. Na ostatniej kontroli w tamtym tyg. Powiedział żeby odczekać jeszcze 2 miesiączki i możemy się starać. Ogólne zalecenie to ponoć od 3 do 6 miesięcy ale co lekarz to opinia
No widzisz. Też się nie przestrasz jak będzie chwilę mniej i zaraz więcej zad poleci jak polazisz trochę więcej. Ja tam miałam bynajmniej. Będzie git niedługo
Przeżyłaś ciężkie chwileSlyszalam właśnie ze mowia o 3 miesiącach jako bariera psychiczna, ja nie pytałam się na oddziale o czas jaki nalezy odczekac
Myślałam z pewnoscia zaczekac do 1 miesiaczki a później co ma byc to będzie, niestety cykle mialam stymulowane i na szczęście przy drugiej stymulacji się udało (przy "co ma być to będzie" trwało ponad 2 lata i nic), ale niestety wyszlo jak wyszlo ☹
Czyli myślę że lekarz będzie czekal ze stymulacja pewnie te 3 miesiące, 3 cykle przy moich cyklach to..... miewam cykle po 30, 40 dni a nawet i dłużej.
Tez mialam pisać, że niestety "przykro" ze sie witamy tutaj, ale szczęściem w nieszczęściu jest przynajmniej lepsze zrozumienie siebie nawzajem![]()
Wysyslam dużo pozytywnych myśliCześć dziewczyny!Ja poroniłam swoją pierwszą ciąże w grudniu - w 8 tygodniu serduszko przestało bić. Miałam łyżeczkowanie. Miesiączki miałam dość dziwne - najpierw parę dni brązowego plamienia, a dopiero później krwawienie. Miałam wrażenie, że się "zepsułam". Nie czuje się jeszcze gotowa psychicznie na kolejna ciąże... Boje się, że znowu będzie to samo... A wczoraj rano zrobiłam test i wyszedł pozytywny... Byłam u lekarza i już widać pęcherzyk, podobno wszystko ok, chociaż martwi mnie lekkie brązowe plamienie... Byłam dzisiaj na badaniach, strasznie się boję, że znowu się nie uda. Boję się, że drugi raz tego nie przeżyje.
Nie umiem się cieszyć, strach jest silniejszy.
![]()
Dziękuję!Wysyslam dużo pozytywnych myślido Ciebie. Lekarz powiedział, ze skoro jest ok. To będzie dobrze zobaczysz. Moja przyjaciółka miała na poczatku plamienia, miała małego krwiaka. Teraz już jest w zaawansowanej ciąży, wszystko jest wporzadku
Gratulacje kochana, to zrozumiałe, że będziemy się martwić o ciążę bardziej niż z niej cieszyć. Pomyśl sobie, że na to nie masz wpływuCześć dziewczyny!Ja poroniłam swoją pierwszą ciąże w grudniu - w 8 tygodniu serduszko przestało bić. Miałam łyżeczkowanie. Miesiączki miałam dość dziwne - najpierw parę dni brązowego plamienia, a dopiero później krwawienie. Miałam wrażenie, że się "zepsułam". Nie czuje się jeszcze gotowa psychicznie na kolejna ciąże... Boje się, że znowu będzie to samo... A wczoraj rano zrobiłam test i wyszedł pozytywny... Byłam u lekarza i już widać pęcherzyk, podobno wszystko ok, chociaż martwi mnie lekkie brązowe plamienie... Byłam dzisiaj na badaniach, strasznie się boję, że znowu się nie uda. Boję się, że drugi raz tego nie przeżyje.
Nie umiem się cieszyć, strach jest silniejszy.
![]()
Gratulacje kochana, to zrozumiałe, że będziemy się martwić o ciążę bardziej niż z niej cieszyć. Pomyśl sobie, że na to nie masz wpływu
Super ze czujesz się bezpiecznie, to mega ważnePowiem Wam może na ukojenie że nie ma reguły. Ja zaczynam 4 miesiąc ciąży. Poroniłam 2 cykle wcześniej pierwszą ciążę. I na serio jestem spokojna w tej ciąży. Przed badaniem usg jest nerwowo bo o stracie się dowiedziałam na badaniu i takie mam skojarzenie ale każdego dnia czuję dużo spokoju i radości. Jasne że się boję i martwię czasem. Ale jest też pięknie. Tego Wam też życzę [emoji173] p.s. myślę że mój spokój to zasługa tego że czuje się bezpiecznie jeśli chodzi o wsparcie i pomoc gina i immunologa. Jestem w dobrych rękach i dbam o siebie a na nic więcej nie mam wpływu.