• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Ciąża Po Poronieniu

Witam!!!!!!!!!

Ech dziewczynki, jak ja Wam zazdroszczę mężów, a właściwie ich zdolności kulinarnych... Mój to nawet jajecznicy nie potrafi:-( Ale i tak jestem dumna, bo przynajmniej sniadania codziennie robi, tylko tyle udało mi się go wytresować:-D

A mój brzuchol dalej pęcznieje, a swędzi tak, ze niedługo to chyba całą skórę z niego zdrapię:baffled:

Edytko, a co u Was?? Nie odzywałaś się... Mam nadzieję, ze ok.

Katrin, zdrówka dla synka!!!

allaa, my pierwszą rocznicę mieliśmy rok temu, do tego przeprowadziliśmy sie do nowego domu i mój m też musiał mnie zostawić na tydzień.... brrr, nie wspominam tego dobrze, ale witanie się było barrrrrdzo przyjemne;-):-)

Aga, ja też dzisiaj w nocy spać nie mogłam, nie wiem od której już łażę.... w każdym razie na dworzu było jeszcze ciemno jak ja wstawałam.
 
reklama
Magdalenka reklama dotyczy cyfrowego polsatu i powiem wam ze nawet o taką złośc nie przyprawiają mnie reklamy z dzieciaczkami ......... Jakoś jak na nie patrze jest ok, ale jak tylko pojawia się "Ania jest w ciąży "heehehe też mam ochotę walnąc w TV.
 
Wiem alla ze to nic przyjemnego jak cię M zostawia na 2 tygodnie. Jak ja poznalam swojego to przez 7 lat widziałam go tylko w sobotę i połowę niedzieli bo pracował w Warszawie, a ja studiowałam w Białymstoku. Teraz jest juz troszkę lepiej bo wyjeżdza tylko na 2-3 dni w tygodniu.
Zawsze te kilka dni mam dla siebie, nie muszę sprzątać, prać, gotować tylko leże i pachnę oczywiście po pracy.:-):-):-)

Dzisiaj pierwszy dzień do pracy po zwolnieniu trochę się boję i nie chce mi się strasznie, to pewnie dlatego że jeszcze tydzień temu miałam plany zeby popracować do końca wrzesnia i do porodu posiedzieć na zwolnieniu.
A tu zycie troszkę inaczej się ułożyło:-(:-(:-(

Buziaki dla Was w poniedziałek na dobry początek
 
Wczoraj miałam jakiś dzień ROZMYŚLAŃ. Czytałam o statystykach tego co nas tu wszystkie spotkało i ... brak mi słów. Jest nas tak wiele- My , które tu udzielamy się i wspieramy się nawzajem na forum to zaledwie garstka:-(.
Niepokoi mnie jeszcze jeden fakt - lekarze twiedzą, że tylko mały procent poronień nawykowych pozostaje niewyjaśnionych, ż e właściwie większośc ma podłoże genetyczne lub immunologiczne, a niewyjaśninych jest maluuutko.
Przeciez KURCZE jest Was moje kochane tu tak dużo.....
Przepraszam za popsucie poranka moimi rozważaniami ale jak wiecie podjeliśmy z M staranka i rozmyślanie o tym co będzie zajmuje mi cały czas......
 
dziewczynki ja jestem, a w nocy spac chyba do 2 nie mogłam...pobudka o 5....więc 3h snu...

reklam nie oglądam, wcale tv przy Wice nie włączamy, mamy tak mało czsu dla siebie, że szkoda nam go marnować na głupie puste obrazki - i jak widze nic nie trace :-), czytuje codziennie gazetke w pracy albo na chwile tvn info...

programy o dziciaczkach na tvn style oglądam...czasem...nie denerwuja mnie choc czasem porady dosc trywialne dla doświadczonej mamy co to juz niemowlaka odchowała.... :-)... a co do kolejnego dzidziusia, cóż czas pokarze, czy sie go doczekamy, do końca zycia nie moge patrzec w przeszłość...zwlaszcza, ze za 15 dni zaczynamy staranka i może za niedługo II zobaczymy i jakos uda sie fasolke wychodowac zdrowo...

agi ja miałam rodzić IIpoł lutego pocz marca...miałam byc na zwolnieniu od września...ale jak widać jest inaczej i u mnie :-) plany planami...życie inaczej sie potoczyło... ja w pracy od 4 września już...
 
witajcie w poniedziałkowy pochmurny dzionek.......
Pixella zajrzałam na staraczki i tam patrzę a tam ty!!!!! no no trzymam kciuki.......

Alla nie martw się ja właśnie za 3 godziny opuszczam mojego M i dzieciątko na 2 tygodnie..... wróce na weekend i kolejne 2 tygodnie bez nich...... jest mi bardzo ciężko ale cóż... taką decyzję podjęłam....
Luiza zgadzam się z tobą że nas Aniołkowych Mamuś jest stanowczo za dużo..... ale wiem z doświadczenia że ginekologów którzy chcą podjąć walkę z poronieniami jest garstka.... przecież najlepiej jest prowadzić ciąże w których wszystko jest w porządku.... i uchodzić za dobrego lekarza:baffled:
pamiętam moją wizytę u lekarza po 3 poronieniu który zamiast zaproponować badania zapytał się tylko czy przypisać pigułki anty.... a chodziłam do niego 12 lat.....
 
reklama
Macie racje, ze Nas Aniołkowych Mamuś jest stanowczo za dużo, a lekarzy z sercem, którzy by się nami zajęli jest baardzo mało.
Z rozłąką jakoś sobie poradze, bo M juz wcześniej wyjezdzał w delegacje. Na ten czas przeprowadze się do rodziców, tylko boję się, że jak coś będzie nie tak z fasolką, to Go nie będzie przy mnie...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry