Dziękuję, staram się myśleć pozytywnie.Bardzo mi przykromiałam nadzieję że tym razem ci się uda. Duzo siły trzymaj się jakoś
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij
Dziękuję, staram się myśleć pozytywnie.Bardzo mi przykromiałam nadzieję że tym razem ci się uda. Duzo siły trzymaj się jakoś
Eee, takie rzeczy to można jeść. Trzeba uważać żeby myć ręce nóż i deskę po krojeniu surowego mięsa i dobrze płukać warzywa i owoce. Warto płukać nawet te mixy sałat co niby są gotowe do spożycia. A taka wędlina to na zdrowie.Dziewczyny a ja znowu z głupim pytaniem
Pisalysmy o toxo i innych zakażeniach a ja dziś na śniadanie zjadłam dwa plasterki polędwicy łososiowej... Jakoś nie pomyślałam że to w ciąży jest niewskazane.
Czy myślicie że jest jakiś powód do obaw ?
Wiem że pewnie panikuje ale ja boje się nawet kichnąć, nie wiem czy kiedyś przestanę się zadręczać wszystkim, chyba dopiero po porodzie![]()
To normalne ja też czasami myślę, że dzieciaczki tylko przesunęły swój termin przyjścia na świat i być może tak miało właśnie być, może to nie był dobry momentTak sobie dzisiaj myślę o tej ciąży po poronieniu...czekam na nią z nadzieją, za kilka dni @ to zobaczymyale łapie się na tym, że w ogóle nie dociera do mnie, że mój okruszek odszedł raz na zawsze
mam dziwne poczcie, że wróci w innym momencie, może jak stwierdzi że już załapaliśmy lekcję, o którą chodziło? Zupełnie jaki był gdzieś na moim ramieniu i mówił "wiesz mama, musisz jeszcze chwilę poczekać bo przypomniała mi się jedna sprawa do załatwienia"
tak zwyczajnie gdzieś ze mną jest.... Chyba już mi bije na mózg
![]()
Tak sobie dzisiaj myślę o tej ciąży po poronieniu...czekam na nią z nadzieją, za kilka dni @ to zobaczymy [emoji1745] ale łapie się na tym, że w ogóle nie dociera do mnie, że mój okruszek odszedł raz na zawsze [emoji3525] mam dziwne poczcie, że wróci w innym momencie, może jak stwierdzi że już załapaliśmy lekcję, o którą chodziło? Zupełnie jaki był gdzieś na moim ramieniu i mówił "wiesz mama, musisz jeszcze chwilę poczekać bo przypomniała mi się jedna sprawa do załatwienia" [emoji846] tak zwyczajnie gdzieś ze mną jest.... Chyba już mi bije na mózg [emoji23]
Hej, mak pytanieNiedobór białka c i s świadczy o problemach z krzepliwością krwi - jest prawdopodobieństwo powstania zakrzepów (zakrzepica).
Chodzi mi o pai i mthrfHej, mak pytanieczy jeśli robiłam pol katem zakrzepicy badania czynnika V leiden i nic nie wykazało to warto zrobić pozostałe (aby ewet wykazało trombofilie/zakrzepicę) czy już jeśli był była chora to by wykazało na czynniku V?
Toksoplazmoza można się zarazić nawet z niedokładnie umytych warzyw i owoców. Lepiej zbadać.Kończy mi się okres. Mam przynajmniej taką nadzieję, że już żaden potop mnie nie zaskoczy. Teraz zmagam się z wątpliwościami, czy iść na żywioł i się starać, czy uważać. Brałam teraz tydzień antybiotyk. Lekarz niby kazał zrobić toksoplazmozę, ale nie wiem... Niby mogę zrobić, ale fakt, że ja unikam kotów całe życie. Nawet nie dotykam. Jedyne ryzyko, że u teściów się pałętają po domu. Dwa - szczepić się czy nie? Chorowałam na Covid w marcu.
Mogłabym się już szczepić, ale boję się kolejnego osłabienia organizmu.
Jeśli teraz celowo nie będziemy się starać, to przeciągnie się do września, bo prawie cały sierpień nie będę widywać małżonka.
Ech..musiałam się wygadać.
Mąż mówi, żeby iść na żywioł i będzie, jak ma być.
Nie robiłam na razie szczegółowych badań, nie wiem, czy jest sens sprawdzać trombo, jak mam słabą krzepliwość krwi?
Chodzi mi o pai i mthrf