Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij
Mówili Ci co podejrzewają ?Po konsultacji mam wrócić w poniedziałek![]()
Mówili Ci co podejrzewają ?
O, to jak ze mną jak widzą moją dokumentacjeLekarz powiedział: ja nie wiem co ja mam z Panią zrobić![]()
No szok po prostu....Lekarz powiedział: ja nie wiem co ja mam z Panią zrobić![]()
Po co oni takie rzeczy mówią... Chyba, że to zakamuflowana sugestia, żebyś jechała do innego szpitala? Leżałam z kobietą po 2 ciążach pozamacicznych i mówiła mi, że w jednym szpitalu chcieli wyciąć jej ostatni jajowód, więc zadzwoniła do innego szpitala i lekarz powiedział jej, żeby wypisała się na żądanie i przyjechała na meto. Ale nie chcieli jej puścić nawet na żądanie, zwołali swiadkow, przy których podpisywała, że jest w stanie zagrożenia życia i bla bla bla. Jajowód uratowała, poznałam ją, gdy była w kolejnej ciąży - tym razem w macicy.Lekarz powiedział: ja nie wiem co ja mam z Panią zrobić [emoji2368][emoji2360]
No szok po prostu....
Po co oni takie rzeczy mówią... Chyba, że to zakamuflowana sugestia, żebyś jechała do innego szpitala? Leżałam z kobietą po 2 ciążach pozamacicznych i mówiła mi, że w jednym szpitalu chcieli wyciąć jej ostatni jajowód, więc zadzwoniła do innego szpitala i lekarz powiedział jej, żeby wypisała się na żądanie i przyjechała na meto. Ale nie chcieli jej puścić nawet na żądanie, zwołali swiadkow, przy których podpisywała, że jest w stanie zagrożenia życia i bla bla bla. Jajowód uratowała, poznałam ją, gdy była w kolejnej ciąży - tym razem w macicy.
Lekarz powiedział: ja nie wiem co ja mam z Panią zrobić![]()
Bardzo mi przykroHej dziewczyny. Wracam do was.Chciałam się już powoli witać na sierpniowych mamuśkach, ale po ostatnim poronieniu... miałam opory. No i jak widać słusznie. Przechodzę znowu to samo. Ciąża zatrzymała się na 6 tc. Wczoraj prawdopodobnie poroniłam w domu.
Dziś chyba pojadę na IP to sprawdzić. Nie chciałam jechać w trakcie bo dosłownie lało się, a poprzednio lekarze zachęcali mnie do ronienia w domu.
Ehhh... dziś oprócz mocnych bóli menstruacyjnych i nadal krwawienia nic się nie dzieje.... noo tylko jakieś dreszcze mnie złapały przed chwilą. Mierzę temperaturę. Jest w normie. Myślicie, że takie bóle i ew. dreszcze nie zagrażają mi?
Czekam na męża i będę jechać.