• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Ciąża Po Poronieniu

reklama
To tak jak ja. Zostałam na tym wątku jedną nogą, widać nie bez powodu. Drugi raz, po roku, poronienie zatrzymane, wczoraj już nie usłyszałam serduszka :( Sojka, odeszłyśmy w podobnym czasie i wracamy dokładnie w tym samym... 😔
Bardzo mi przykro. Mam nadzieję że dobrze się czujesz, bo ja się załamałam. Nie chce mi się żyć. Nic mi nie wychodzi. Jedna wielka porażka na każdej linii...
 
Cześć dziewczyny, wróciłam do Was. Długo się tą ciążą nie nacieszyłam. Poronienie zatrzymane. Brak akcji serca.

To tak jak ja. Zostałam na tym wątku jedną nogą, widać nie bez powodu. Drugi raz, po roku, poronienie zatrzymane, wczoraj już nie usłyszałam serduszka :( Sojka, odeszłyśmy w podobnym czasie i wracamy dokładnie w tym samym... 😔

Dziewczyny bardzo mi przykro 😔 trzymajcie się
 
Bardzo mi przykro. Mam nadzieję że dobrze się czujesz, bo ja się załamałam. Nie chce mi się żyć. Nic mi nie wychodzi. Jedna wielka porażka na każdej linii...
Ja dużo bardziej byłam załamana pierwszą stratą, bo tak z nienacka, bo nigdy bym nie podejrzewała że jak zajdę w ciążę, to może być cokolwiek nie tak. Teraz podchodziłam z duuużym dystansem i minimalną radością, zwłaszcza że po 1 usg była rozbieżność z datą OM, a miałam monitoring, jednak wiara była. A tutaj po wielu miesiącach nieudanych starań ZNÓW to samo! Po prostu nie chce mi się wierzyć :( Jednak bardziej się martwię mężem. Ja podchodzę zadaniowo i dążę do celu póki go nie osiągnę, mój mąż nie (sam mi tak wczoraj powiedział) i póki co on jest bardzo zdołowany, zrezygnowany i powiedział że nie wie czy chce jeszcze raz przez to przechodzić :( Ale daję mu czas, on tak bardzo pragnie dziecka, chciał dziecka jeszcze długo nim ja byłam gotowa...tak mu chcę to dać i serce mi pęka jak na niego patrzę...
 
Cześć dziewczyny, wróciłam do Was. Długo się tą ciążą nie nacieszyłam. Poronienie zatrzymane. Brak akcji serca.

To tak jak ja. Zostałam na tym wątku jedną nogą, widać nie bez powodu. Drugi raz, po roku, poronienie zatrzymane, wczoraj już nie usłyszałam serduszka :( Sojka, odeszłyśmy w podobnym czasie i wracamy dokładnie w tym samym... 😔

Dziewczyny bardzo mi przykro
O tak skąd ja to znam, do tego ciągle pytania była/ nie było? Kiedy będzie? Oni nie rozumieją czasem, że to loteria, na usg widać pecherzyk, za 2 dni go nie ma, albo już na drugi i ciężko trafić w złotą godzinę. Musialabym z sondą do usg chodzić 24 godziny na dobe wiadomo gdzie włożoną. 😅 Ale ok, umówiliśmy się, że ten miesiąc kompletny luz jedziemy wypocząć i nie myślimy w ogóle o testach, monitoringach... 😇 Mi już jest lepiej, że mam miesiąc odpoczynku od pobierania krwi i usg.😁
Mój nigdy taki nie był nie wiem co mu w tym miesiącu odwalilo. Tłumaczyłam mu wczoraj o co chodzi z owulacja itd. że nie zawsze do niej dochodzi ale chyba nie skumał.
Ja tylko testy owu robię i na śluz patrzę. Ani mi się temperatury nie chce już mierzyć.
 
reklama
Ja tak teraz się czuje trochę ze strony męża. Wczoraj mieliśmy trzeci dzień działać bo w poniedziałek był test owulacyjny pozytywny i zasnęło nam się a rano nie było czasu. I mąż już wkurzony że jak mogliśmy zasnąć że jak nie wyjdzie to pewnie przez niego ale ja też mam jakoś wywalone na to ostatnio...takie jego głupie gadanie 🤷 Mówię mu że owu miałam chyba we wtorek i jak miało zaskoczyć to zaskoczyło a jak nie to zaskoczy w następnym miesiącu i też będzie dobrze. Ale no takie ciśnienie ma że szok. A ja się bardziej cieszę z tych zbliżeń a on by chciał już efekt.

Ja tak teraz się czuje trochę ze strony męża. Wczoraj mieliśmy trzeci dzień działać bo w poniedziałek był test owulacyjny pozytywny i zasnęło nam się a rano nie było czasu. I mąż już wkurzony że jak mogliśmy zasnąć że jak nie wyjdzie to pewnie przez niego ale ja też mam jakoś wywalone na to ostatnio...takie jego głupie gadanie 🤷 Mówię mu że owu miałam chyba we wtorek i jak miało zaskoczyć to zaskoczyło a jak nie to zaskoczy w następnym miesiącu i też będzie dobrze. Ale no takie ciśnienie ma że szok. A ja się bardziej cieszę z tych zbliżeń a on by chciał już efekt.
Że twój Mąż ? To nieźle 😊 ale myślę że może to twoje "mieć wywalone" zaskoczy pozytywnie. Ja miałam tak w grudniu... Totalny luz i nie myślałam o tym bo musiałam się skupić na czymś innym
3mam kciuki i powodzenia
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry