Oj tych świąt aga to ja się boje, bo zaraz rodzina zacznie mi życzyć drugiego bobasa a ja już nie mam sił tego słuchać, chyba powiem wszystkim przed Wigilią żeby mi już tego nie życzyli( przynajmniej na głos;-)) bo ja się wtedy rozklejam i łzy mi lecą i makijaż diabli biorą





jak zwykle zostawie na ostatnią chwile i jak zwykle zdąże, ale tylko musze posprzątać i upiec ciasto. Na Wigilie idziemy do rodziców, a w świeta też jakoś się wprosimy na obiadek raz do jednych raz do drugich
kim.................