• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Ciąża Po Poronieniu

reklama
Przejżałam teraz szybciutko dzisiejszy dzień. Anetko bardzo mi przykro, że Was też to spotkało. Żadne słowa nie przyniosą Wam teraz ulgi. Ale pamiątajcie wspierajcie się z mężem i rozmawiajcie. Nie zamykaj się w sobie ze swoim bólem. Wypłacz się porządnie. Z czasem łzy będą mniej słone ale już zawsze będziecie mieć w niebie swojego Aniołka. Trzymajcie się cieplutko i pamiętajcie, że tu zawsze znajdziecie kogoś kto wysłucha i wezprze Was ciepłym słowem. Myśmy wszystkie to przeżyły i wiemy jak ogromnie boli strata dziecka. Dziewczyny są wspaniałe. Mnie też podtrzymywały na duchu w październiku. Pozdrawiam i gorąco ściskam.
 
Hej dziewczynki
dawno mnie tu nie bylo ale to dlatego ze nie mam kompa w akademiku a teraz juz jestem w domku wiec troche nadrobie
dzisiaj ide do endokrynologa bo sie okazalo ze moje popronienie to jest przez tarczyce u mnie to ostatnio jak nie urok to sraczka :crazy:
dzisiaj tez M obiecal mi w koncu pierscionek zareczynowy :))) i se specjalnie na ta okazje tipsiory walnelam co by sie zaraz po calej miescinie ringiem chwalic :-D
dziewczynki tule Was wszystkie mocno bardzo mocno :rofl2:
 
a wiecie, jestem na diecie... Zmobilizowałam się i chudnę cudnie!!! Luteina poszła mi w bioderka kilka miesięcy temu, potem smuteczki w czekoladzie i piwie topiłam, efektem czego było 8kg więciej! Dacie wiarę??? Ale teraz, Kochane, po powrocie z Francji, kiedy to silnie adorowana byłam (co nie ukrywam znacznie podniosło mi morale), postanowiłam wziąć się za siebie i tak o to mam już 4kg mniej!!!!
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry