• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Ciąża Po Poronieniu

reklama
Obsesyjne myślenie o ciąży mi nie służy...
Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że to nie mój czas.
Pójdę chyba do gin w poniedziałek, albo wtorek (nigdy nie pamiętam, kiedy ona przyjmuje i się umawiam jakos tak głupio "zastanę Panią w gabiniecie jutro o 17? Tak? Dziekuję, do zobaczenia" a potem się okazuje, że ona specjalnie dla mnie przyszła...hehehehehe)
 
Witajcie.
Ja tylko na chwilkę bo zaraz uciekam z domku przed kurzem.

Asiu witaj, pokrzycz sobie napewno Ci pomoże i sie choć trochę uspokoisz. To cóż to za cholerstwo jak nie chce się wyleczyć tyle czasu?:szok:

Gabi trzymam mocno kciuki o dobre wieści dzisiaj.

Sylwia piękny suwaczek niech będzie dla Ciebie i dla nas wielką nadzieją, że każdej z nas się uda.

Agula Irl również piękny suwaczek nowy ciążowy.

Kinguś faktycznie to dopiero!DOPIERO!!! 21dc i jeszcze nic nie jest przesadzone. Wszystko w rękach Boga. A ja nadal mam nadzieję że to Ty zaczniesz nowy rok.. a jak któraś Cię ubiegnie... tylko się cieszyć :-p:-D

Pati jestem, jestem. Nawet wczoraj byłam przed Twym pojawieniem się i pytałam o Ciebie :-p:zawstydzona/y::-D
 
cyniczna ja pęcherzyk leczyłam 3 lata non stop....nic nie pomagało, furagine na noc brałam kilka dobrych miesiecy...miałam nawet specjalne badania robione w kierunku wykrycia wad pęcherza ale wyszły ok!!!! dopiero zmiana chłopa mi pomogła....wziełam sobie lepszy model i od temtego czasu juz nic mi nie jest....:-)...
ale twój luby tez powinien sie przebadać, a ty rób ak jak robisz, duzo pij... i koniecznie zrób ogólne z posiewem na coli, jesli furagina 3 x dziennie nie pomoże moze biseptol....? i badanie na skutecznosc antybiotyków na bakterie...po co sie truć niepotrzebnie jak moga nie reagowac.... i lepiej isc do dobrego interisty....mi sie raz tak bakterie namnozyły, zę az miałam zapalenie prawej nerki od pecherza..a to juz ból przeokropny....
 
pixellka, dla mnie problemy z pęcherzem i nerkami to nie pierwszyzna... Taki mój urok najwyraźniej, że jak raz na jakiś czas nie złapię tego badziewia, to nie żyję.
Ale wiesz, coś mnie jednak z tymi facetami tknęło... Tylko jak namówić Lubego do badań? On zaraz mi powie, że mu nic nie jest. A jak mi jest lepiej i mnie ruszy, to znów mi gorzej... Może to zatarcie (słynny syndrom choroby miesiąca miodowego), a może jednak nie? Bo dlaczego niby do tej pory nic mi nie bylo, a od kilku dni zdycham? I to zdycham z ostrzejszymi objawami po tykaniu mnie????????
Nawiasem mówiąc to tez mnie denerwuje. Ja do Niego "nie chcę", a On swoje! W końcu człowiek ulega, byle tylko móc iść w końcu spać i mieć Go z glowy. NIEZSŁUSZNIE! KRWA!!!!! Potem cierpię!!!! KRWA!!!! Jak rany nie wytrzymuję nerwowo!!!!
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry