• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Ciąża Po Poronieniu

Alutka bidulko w pracy o tej porze :-( biedactwo

pixela to połóz sie najlepiej i odpoczywaj oby do wtorku a co dokladnie Ci jest bo nie doczytałąm :-(

Ja zmykam z pieskiem na spacerek biało sie zrobiło az miło isc na spacer a potem do wanienki i bede sie leni a co :-) trzeba korzystac puki można

Gabi widze ze cele w wiekszosci wykonane wiec tylko pogratulowac zostało :-)
 
Ostatnia edycja:
reklama
gabi mnie sie wydaje ze niewazne jest czy se iles punktow zaliczylo ale wazne czy sama jestes zadowolona z tego roku co minal:):):)
ja tam zadnych postanowie noworocznych nie mam wlasciwie....no bo co bym mogla postanowic?no moze zeby dzidzia zdrowo sie urodzila ale co ja na to moge?nic....tylko czekac:)poza tym milosci nam nie brakuje i tak pozostanie....ogolnie mimo wszystko poprzedni rok nie byl taki zly:) wszystko ma swoje dobre i zle strony;;)wszystko co sie dzieje tylko nas wzmacnia jesli potrafimy wyciagnac z tego konsekwencje:)
ja nic bym nie zmienila w swoim zyciu:) wazne ze jestesmy razem i nadal sie kochamy:)to wystraczy:) a reszta...ech...to tylko dodatki:)
 
Hej! Ledwie dwa dni mnie nie było i już mam straszne zaległości, Dziwnie mi się tu pisze, nie sądziłam, że kiedykolwiek znajdę się na takim forum.
Korzystając z odrobiny czasu wolnego pogadałam poważnie z narzeczonym i wygląda na to, że rozumie wszystkie moje obawy związane z kolejną ciążą. Niemniej jednak postanowiliśmy, że jak tylko unormuje się moja sytuacja zawodowa to zaczynamy staranka:-). Musimy tylko znaleźć nowego ginekologa, bo jakoś nie mam zaufania do lekarza, który nie widzi na USG wielkiego krwiaka i nie potrafi rozpoznać stanu zapalnego :baffled:
Na razie jestem na etapie licznych badań, ponieważ moja wątroba już paru ładnych lat nie działa tak jak powinna a poziom cholesterolu we krwi grubo przerasta normę.
Ostatnio mam lepsze dni. Powoli wracam do normy. Moi bliscy wciąż mi powtarzają, żebym się nie zadręczała, starała się o tym nie myśleć i że to nie moja wina. A ja nie potrafię, choć każdego dnia coraz bardziej godzę się z sytuacją, coraz mniej płaczę. Nie potrafię też pozbyć się poczucia winy, bo w końcu to w moim ciele żyła ta kruszynka, więc kto jest winny jeśli nie ja.
Przepraszam dziewczyny. Nie chcę przywracać złych wspomnień, nikogo nudzić moim użalaniem się nad sobą ale tu gdzie jestem nikt nie przeżył tego co ja, nikt nie rozumie. Staram się wierzyć, że wciąż zasługuję na kolejną ciążę i będę kiedyś miała swoje maleństwo ale na razie ten dzień wydaje mi się strasznie odległy.
 
By_selene nie możesz się obwiniać. Czasami tak się po prostu zdarza. Ja 2 razy leżałam i i tak się nie udało więc nie ma reguły. Wiadomo, że każda z nas robi wszystko co w jej mocy, ale czasami i tak nie wychodzi. Nie przepraszaj, że do nas piszesz. Po to tu jesteśmy, żeby sobie pomagać. Każda z nas to rozumie, bo sama przez to przeszła. Przytulam Cię mocno.
 
Dziewczynki, wrzucam fotki naszej dzidziulki :))).
 

Załączniki

  • usg 21 week 1.jpg
    usg 21 week 1.jpg
    13,7 KB · Wyświetleń: 64
  • usg 21 week 2.jpg
    usg 21 week 2.jpg
    13 KB · Wyświetleń: 63
  • usg 21 week 3.jpg
    usg 21 week 3.jpg
    11,4 KB · Wyświetleń: 62
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry