Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij
Słodziutka wizyty jako takiej to już nie mam jedynie czasem jeżdze sobie na KTG, lekarz ten który ma mi pomóc kazał przyjść do szpitala 18 i zadzwonić jak już będe, M chce żebym się położyła na patalogię ale ja to średnio widzę, nie dam rady-tam to dopiero przydałaby mi się opieka psyhiatryczna no i wasza a zkąd ja tam wezmę internet???/Aniu nie rycz... nie rycz No chyba że to są łzy szczęścia! To pozwalam.. a może radości? Że mnie widzisz??;-):-)
Kochana stresior masz aż ja w Tarnowie Go widzęa dzidzia będzie silna i zdrowa poda się do cioci Edytki
więc nie zamartwiaj się tym. Kiedy masz wizytę? Bo termin już Cię goni...
A dla męża - podejdź ukochaj Go.. (tylko Go nie bij;-)) a On napewno zmieni się nie do poznania.
cześc anesto !!! głowa do góry !!!i zastosuj rady Edytki...na pewno pomoże :-)
No i same widzicie gdyby nie ta Nasza Edzia to ja nie wiem już co by było, ona zawsze wie co powiedzieć
Anetso bo po pupie zaraz dostaniesz za to plakanie))))) glowa do gory na M pokrzyczysz na prodowce ja juz sie tego doczekac nie moge
zbieram sie wlasnie do pracy a tak mi sie nie chce
uziam wszytskie :*
Witajcie ranne ptaszki!
Anesto ja Ci się wcale nie dziwie i rozumiem Twoje przerazenie, mnie już ogarnia lęk czy sobie poradzę, czy będę dobra mamą, czy będę coś potrafiła....Zrób tak jak Edi radzi (mądra kobieta z niej) i postaraj uśmiechnąć sie do lustra, zrelaksować się na chwilę, może porozmawiaj z M o Twoich obawach....My tu wszystkie teraz Tobie kibicujemy a moc naszych mysli jest wielka i na pewno będzie wszystko dobrze.
alla sama dobrze wiesz że czasem najmądrzejsze słowa M nie docierają do głpoway tak jak od Was wszystkich razem i od każdej z osobnadzięki za dobre słowa kochana
Anesto - z przykrością muszę stwierdzic że Twój stan jest całkowicie normalnyteż tak miałam ostatni tydzień , majpierw mega nerwy , potem nagle błogi spokuj i urodziłam . To taki stres i niedoczekanie. Nie martw sie bedzie dobrze.
spróbuj się zrelaksować , ja miałam dobrze bo było lato , jeździłam z moim M nad wodę wieczorami , on pływał a ja relaksowałam się na plaży leżąć na leżaku. W niedzielę byłam nad wodą a w poniedziałek zaczęłam rodzić . Poród uzależnia - jak urodzisz raz , to ciągnie do tego jak niewiem , ja już myślę o kolejnej ciąży ! Może jeszcze nie teraz ale za rok na 100 % Poród naprawdę mocno boli przynajmniej SN , ale to najwspanialsze co mi się w zyciu przytrafiło i po kilku dniach na prawdę sie tego bólu nie pamieta . Powodzenia , udanego rozwiązania !
Dlaczegotak- Twoje słowa dają mi nadzieje że jeszcze nie dokońca spier..cZałam.
anesto zastosuj się do rad Edyty bo Ona mądrze pisze. czasem się zastanawiam skąd Jej się to bierze, że o każdej pamięta i wie co napisać bo ja chciałabym Was wszystkie wesprzeć a słów mi brakuje chociaż gadułą jestem.
Nanudziłam tutaj okropnie, ale jadę dzisiaj do Mamy więc macie mnie z głowy na kilka dni. Nie wiem jak przeżyję bez BB - uzależniłam się normalniePozdrawiam Wszystkie niewymienione Dziewczyny, nie mam niestety takiej głowy jak Słodziutka i jeszcze Wszystkich nie pamiętam, ale i tak mocno ściskam.
Ja też się zastanawiam , myślę że ona minęła się z powołaniem i powinna zostać psyhologiem i to za nie złą kaskę bo jest rewelacyjna w poprawianiu nastroju u ludzi, same zresztą wiecie
Anesto nie zazdroszczę takiego nastroju,na pocieszenie ci powiem że moja przyjaciółka przed porodem zachowywała sie zupełnie tak samo,bez kija nie podchodzTo normalne że się boisz o maluszka,poród ale zobaczysz wszystko pójdzie jak po maśle a mamą będziesz najlepszą na świecie
Karola jak już pisałam wyżej to mi daje nadzieję że nie jestem aż tak pokręcona jak myślałam.
Gabi kochana pamiętasz jak płakałaś chyba w 16 czy w 18 tc że szyjka jest krótka już, a teraz co zostało Ci jeszcze pare chwil, trzynam kciuki i wiem że wytrzymasz. Gdybym mogła to bym Ci pożyczyła swoją szyjkę, ale wiem że wszystko dobrze skończy się i u Ciebie, trzymaj się dzielnie.
Resztę dziewczynek pozdrawiam.
Dziewczyny, powiem Wam, że jestem taka spokojna, może dlatego, że mama umarła w taki, a nie inny sposób. Śni mi się na razie dość często. Ostatnio tak mi smutno było, że nie będę mogła do niej zadzwonić, że jak pojadę to nie będziemy mogły sobie pogadać i ona mi się przyśniła i powiedziała, że zawsze mogę do niej mówić, bo ona wszystko słyszy. Kurczę czasami to jestem aż na siebie zła, że tak to spokojnie przechodzę, ale wiem, że jeszcze będą takie dni, kiedy będę za nią bardzo płakać.[/quot
Mój tata nie przyśnił mi się jeszcze ani razu a chciałabym żeby powiedział mi że jest zdrowy i szczęsliwy,czasem mam wrażenie że ma do mnie żal i dlatego ta cisza:-(
Also ból jest wielki ale musimy nauczyć sie życ bez naszych kochanych bliskich.Oni wciąż z nami są,chociaż my ich nie widzimy![]()
Trzymamjeszcze troszke i nie da się ukryć:-):-):-)
Mnie dopadł stres, wizyta na 18:15, proszę o kciuki


Nawet tak nie myśl, mi się wydaje że za bardzo tego chcesz. Ja też tak miałam po śmierci babci, wszystkim się śniła a mi nie choć bardzo tego chciałam. A jak o tym zapomniałam na chwilę to się przyśniła.Mój tata nie przyśnił mi się jeszcze ani razu a chciałabym żeby powiedział mi że jest zdrowy i szczęsliwy,czasem mam wrażenie że ma do mnie żal i dlatego ta cisza:-(