• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Ciąża Po Poronieniu

ja również dołaczam sie do zyczeń dla wszystkich mamus!!!!!
mamanastki strasznie wzruszył mie ten filmik. i niestety łezki same poleciały....
pozdrawiam
 
reklama
dilajla ja jako ostatnimi czasy walcząca z toksoplazmozą mogę Cię zapewnić, że choruje się bezobjawowo. Przeważnie się jej nie leczy, bo mija sama. Wyjątkiem jest ciąża. Wtedy bierze się praktycznie do końca ciąży rowamycynę. Można też leczyć w przypadku dość ciężkiego zachorowania, gdy toxo "zaatakuje" silnie węzły chłonne.

Ja właśnie jestem w trakcie chorowania i gdyby nie ciąża i popronienie to pewnie też bym nie wiedziała, że się zaraziłam.
 
hej dziewczyny...
nie sądziłam że mój pierwszy dzień matki będzie taki smutny:-(
30 kwietnia urodziłam córeczkę w 24 tyg.c -niestety nie przeżyła:-(
nie znana jest przyczyna
tak czytam o toksoplazmozie i chyba zrobie badanie bo nie robilam wczesniej ale nie mialam kontaktów z kotami...
ale przyczyn moglo byc milion...
najgorsze dni juz chya za mną, jutro mam kontrolę u gin.zobaczymy co powie
tak bardzo pragne mieć dziecko....
 
Witam Was wszystkie!Dołączyłam do Was bo i ja straciłam moją Kruszynkę(21.05.2008)......Jest mi okropnie cięzko i nie mogę sobie z tą okrutna rzeczywistością poradzić....Czuje ogromny ból i pustke,nic nie ma sensu....obejrzałam ten filmik ale jak tylko zobaczyłam brzuchek to sie rozpłakałam...nie potrafie oswoic się z tym co sie stało............
 
potrzeba czasu skarbie...zobaczysz..wyjedzie słoneczko...u mnie minęło 26 dni i wciąż nie rozumiem dlaczego:-( powtarzam sobie ze będzie dobrze i moze w koncu w to uwierzę...
 
Dziękuję za odzew.Wiem,że czas leczy rany ale narazie nic nie przynosi ukojenia.Ten ból jest nie do zniesienia w dzien płacze,wieczorem tez a w nocy nie mogę spać....Pozdrawiam
 
reklama
Dziewczyny, niestety, tak to juz jest, że nam Aniołkowym Mamusiom ciężko jest pogodzić się z tak wielką stratą. Ja poroniłam dwa razy, i powiem Wam, że pamięć o aniołkach pozostanie, ale ból z czasem zmaleje, ale tylko zmaleje..... Jakiś kolec na zawsze pozostanie w naszych serduchach. Musimy mieć nadzieję, że kiedyś jeszcze będziemy mogły urodzić i wychować śliczne bobasy. Trzymajcie się. Całym sercem jestem z Wami!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry